Blisko rekordu transferowego ligi. Urodził się tuż przed startem imprezy, podczas której sędzia Howard Webb został wrogiem publicznym numer jeden nad Wisłą. Niecałe 18 lat później jest jedną z największych nadziei polskiej piłki. Oskar Pietuszewski zamienił właśnie Jagiellonię Białystok na FC Porto. W Portugalii będzie dzielił szatnię z dwoma rodakami. O zainteresowaniu Pietuszewskim ze strony FC Porto mówiło się od kilku tygodni. Zakup polskiego skrzydłowego miały rozważać także inne zachodnie kluby, m.in. Atletico Madryt. Doniesienia pojawiające się w ostatnich dniach wskazywały jednak, że transfer do Porto jest przesądzony. We wtorek TVP Sport informowało o testach medycznych. Zwrotu akcji nie było.Zobacz też: Baraże, mundial, Liga Narodów. Terminarz reprezentacji Polski w 2026 rokuOficjalnie: Oskar Pietuszewski w FC PortoPozyskanie Pietuszewskiego portugalski klub ogłosił oficjalnie w środę 7 stycznia. Zawodnik związał się ze „Smokami” kontraktem obowiązującym do czerwca 2029 roku. Wbrew wcześniejszym spekulacjom nie zostanie wypożyczony do końca sezonu do Jagiellonii. Do Porto przeniesie się już teraz. Kwota transferu nie została oficjalnie podana, ale portal Meczyki informuje, że wraz z bonusami może ona wynieść 10 milionów euro. Wygląda więc na to, że rekord transferowy Ekstraklasy nie został pobity. Jakub Moder, Kacper Kozłowski i Ante Crnac odchodzili z polskiej ligi za 11 milionów euro. W FC Porto były gracz Jagiellonii spotka dwóch innych Polaków – obrońców Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora.Zobacz też: Gala Mistrzów Sportu wraca do TVP. Sprawdź, gdzie i kiedy ją obejrzećOskar Pietuszewski – kim jest i skąd pochodzi?Pietuszewski urodził się 20 maja 2008 roku, czyli niecały miesiąc przed rozpoczęciem pierwszych mistrzostw Europy, na które zakwalifikowała się Polska. Kamil Grosicki, potencjalny konkurent Oskara w kadrze, był już wtedy po debiucie w seniorskiej reprezentacji. Robert Lewandowski trafił do niej trzy miesiące później.Siedemnastolatek jest wychowankiem Jagiellonii. W klubie z Białegostoku przebrnął przez wszystkie juniorskie szczeble. W pierwszej drużynie zadebiutował w sierpniu 2024 roku w przegranym meczu eliminacji Ligi Europy z Ajaksem Amsterdam. W grudniu tego samego roku zaliczył debiut w Ekstraklasie. W rundzie wiosennej 2024/25 zaczął pojawiać się na boisku regularnie. Pierwszą bramkę w seniorskiej karierze zdobył w zremisowanym 1:1 spotkaniu z Górnikiem Zabrze na początku maja 2025 roku. Został siódmym najmłodszym strzelcem gola w historii polskiej ligi. W trwającym sezonie 2025/26 stał się kluczowym zawodnikiem Jagiellonii. Zazwyczaj grał w pierwszym składzie – czy to w Ekstraklasie, czy w Lidze Konferencji. W krajowych rozgrywkach zdobył trzy bramki i dołożył do tego dwie asysty.Czytaj także: Bez wygranej prawie cały sezon. Legii daleko do niechlubnego rekordu ligi„Polski Lamine Yamal”Pietuszewski nie zadebiutował jeszcze w seniorskiej reprezentacji Polski, ale od kilku miesięcy jest ważnym ogniwem kadry U21. W sześciu meczach dla niej strzelił już cztery gole.Świeżo upieczony zawodnik FC Porto uchodzi za jednego z najzdolniejszych nastoletnich skrzydłowych w całej Europie. W październiku ubiegłego roku „Guardian” umieścił go na liście 60 największych talentów z rocznika 2008 na świecie. Selekcjoner Jan Urban nazwał go „polskim Yamalem”. To porównanie pojawia się zresztą dość często. Na pewno łączy ich pozycja i mniej więcej wiek – Pietuszewski jest rok młodszy od gwiazdora Barcelony.