Weryfikacja współpracy na Karaibach. Holandia czasowo ogranicza swą współpracę ze Stanami Zjednoczonymi dotyczącą zwalczania przestępczości narkotykowej na karaibskich wodach międzynarodowych. Poinformował o tym, podczas swej wizyty na Arubie holenderski minister obrony Ruben Brekelmans. Decyzja dotyczy amerykańskiej operacji Southern Spear, która jest realizowana od września. To przedsięwzięcie oficjalnie „firmuje” CIA, ale realizuje je armia USA. Dotychczas, w ramach tych działań, przeprowadzono ok. 31 ataków na łodzie potencjalnych przemytników narkotyków, zabijając co najmniej 110 osób. Jednostki niszczono bez twardych dowodów na to, że przewoziły narkotyki.– Od wielu lat współpracujemy z Amerykanami w walce z narkotykami, ale w inny sposób. Kiedy jesteśmy świadkami przemytu narkotyków, staramy się aresztować i ścigać winnych. Nie strzelamy do statków – powiedział 5 stycznia Brekelmans przebywając z wizytą na Karaibach, cytowany przez „Politico”.Holandia od lat współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi i innymi krajami w zakresie zwalczania przestępczości narkotykowej na wodach międzynarodowych na Karaibach, w tym za pośrednictwem Wspólnej Międzyagencyjnej Grupy Zadaniowej Południe.Holenderski okręt wojenny się wycofujeW wielu przypadkach Amerykanie przebywali na holenderskich jednostkach. Udział holenderskiego okrętu wojennego w tej misji został obecnie przerwany. Okręt ten zostanie wykorzystany do monitorowania sytuacji bezpieczeństwa w regionach karaibskich będących pod bezpośrednią jurysdykcją Holandii. Zobacz także: Okropny zapach odstrasza nawet straż graniczną. Korzystają na tym karteleInne kraje (np. Kanada, Wielka Brytania) ograniczyły już także współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, obawiając się, że udostępniane im informacje mogą być wykorzystywane do działań militarnych sprzecznych z prawem międzynarodowym i prawami człowieka.W Unii Europejskiej uzgodniono, że państwa członkowskie nie będą udostępniać danych, które mogłyby przyczynić się do śmiercionośnych działań USA na karaibskich wodach.