„Zawsze dostępne dla głównodowodzącego”. Administracja prezydenta Donalda Trumpa potwierdziła Polskiemu Radiu, że rozważa różne scenariusze przejęcia Grenlandii, a użycie amerykańskiego wojska pozostaje jedną z opcji. Deklaracje prezydenta i jego współpracowników wywołują rosnące napięcie w relacjach z Europą. „Prezydent Trump jasno dał do zrozumienia, że przejęcie Grenlandii jest priorytetem bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i ma kluczowe znaczenie dla powstrzymania naszych przeciwników w regionie Arktyki” – przekazała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Dodała, że prezydent USA i jego zespół omawiają szereg opcji realizacji tego ważnego celu polityki zagranicznej. „Oczywiście wykorzystanie sił zbrojnych USA jest zawsze opcją dostępną dla głównodowodzącego” – oświadczyła Karoline Leavitt.Donald Trump w ostatnich dniach wielokrotnie powracał do tej kwestii. Na pokładzie Air Force One mówił, że Stany Zjednoczone „potrzebują Grenlandii ze względów bezpieczeństwa narodowego”, twierdząc, że w regionie operują rosyjskie i chińskie jednostki. Prezydent kpił jednocześnie z Danii, sugerując, że jej zdolności obronne zostały ostatnio zwiększone o „jeden psi zaprzęg”.