„Operacja zagraniczna”. Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział we wtorek, że kilka tysięcy żołnierzy francuskich mogłoby zostać rozmieszczonych w celu wsparcia pokoju na Ukrainie po ewentualnym podpisaniu zawieszenia broni w wojnie prowadzonej przez Rosję. Zastrzegł, że byłyby to wyłącznie siły zabezpieczające porozumienie. Macron, który wypowiadał się w telewizji France 2, wyjaśnił, że siły te zostałyby wysłane „w ramach operacji zagranicznych” Francji. – Nie są to siły, które angażuje się w walkę – podkreślił, dodając, że chodzi o siły reasekuracyjne.Francuski prezydent wypowiadał się po szczycie „koalicji chętnych” w Paryżu. Część krajów koalicji – państw wspierających Ukrainę – gotowa jest uczestniczyć w rozmieszczeniu sił reasekuracyjnych w razie zawieszenia broni, rozmieszczonych z dala od linii frontu.CZYTAJ TAKŻE: Premier po szczycie Koalicji Chętnych. „Trochę więcej niż cień szansy”Premier Donald Tusk, który brał udział w spotkaniu w Paryżu, zaznaczył, że rola Polski nie będzie związana z obecnością wojsk na Ukrainie. Wskazał jednak, że udział Polski w zabezpieczeniu działań państw, które będą wspierały Ukrainę, będzie istotny.