Prof. Jacek Czaputowicz w „Pytaniu dnia”. „Niestety jest coraz więcej przypadków łamania prawa międzynarodowego na świecie. To jest zły, konfrontacyjny świat, a wojna staje się narzędziem realizacji interesów” – tak skomentował porwanie wenezuelskiego dyktatora Maduro przez USA były minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz w rozmowie z redaktorką Dorotą Wysocką-Schnepf. Gość programu skomentował obecną sytuację w Wenezueli, odniósł się do amerykańskich planów wobec Grenlandii oraz ocenił spotkanie Koalicji Chętnych w Paryżu.Zdaniem prof. Czaputowicza USA, jeśli chodzi o Grenlandię, służby amerykańskie nie przeprowadzą tam operacji specjalnej. – Uważam, że należy spodziewać się oferty od Stanów Zjednoczonych dla Grenlandii. Myślę, że zamiast operacji, padnie propozycja – wyjaśnił były minister spraw zagranicznych w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf– Amerykanie będą chcieli rozmawiać bezpośrednio z mieszkańcami Grenlandii. Operacja wojskowa nie ma większego sensu, ponieważ nie ma tam wystarczającej liczby osób, które mogłyby bronić wyspy – dodał.Były minister spraw zagranicznych uważa, że Grenlandia zawrze pakt z USA. – Grenlandczycy nie chcą być częścią Danii, a chcą być państwem niepodległym – zaznaczył.– Niestety, jest coraz więcej przypadków łamania prawa międzynarodowego na świecie. To jest zły, konfrontacyjny świat, a wojna staje się narzędziem realizacji interesów – podsumował Czaputowicz.Czytaj również: Grenlandia na celowniku Trumpa? Apel premiera„Trump dba o interesy Ameryki”Redaktorka Dorota Wysocka-Schnepf zapytała się gościa programu o to, czy „Donald Trump wydając rozkaz o porwaniu Nicolasa Maduro miał na sercu dobro Wenezuelczyków, czy dobra Wenezueli?”Zdaniem profesora Czaputowicza, prezydent USA działa głównie w interesie Stanów Zjednoczonych. – Chodzi o zwiększenie wpływów w Ameryce Łacińskiej. To mieści się w nowej doktrynie polityki zagranicznej Trumpa – wyjaśnił.– W tej sytuacji nie chodzi o przywrócenie demokracji w tym kraju, lecz o skuteczne zrealizowanie celów amerykańskich. Przede wszystkim Wenezuela ma być rezerwuarem energetycznym dla obu Ameryk – powiedział były minister spraw zagranicznych.Profesor dodał, że „Wenezuelczycy są przerażeni” i „obserwują, w którym kierunku rozwinie się obecna sytuacja”.Czytaj również: Maduro z żoną już w sądzie. Jaka kara grozi dyktatorowi?