Połączenie lotnicze do Dżeddy. We wtorek ambasada Polski w Arabii Saudyjskiej poinformowała o tym, że w środę jemeńskie linie lotnicze uruchomią specjalne połączenie lotnicze z Sokotry, gdzie utknęło kilkudziesięciu polskich turystów, do Dżeddy. Jak wynika z opublikowanej informacji, lot ma odbyć się przed południem lokalnego czasu. W niedzielę informowano, że na jemeńskiej wyspie Sokotra w związku z ogłoszoną blokadą lotów utknęła kilkudziesięcioosobowa grupa polskich turystów, którzy pojechali tam mimo oficjalnych ostrzeżeń MSZ. Resort spraw zagranicznych już dawniej odradzał wszelkie podróże do Jemenu, w którym od blisko 12 lat trwa wojna domowa.Polska ambasada w Rijadzie o uruchomionych lotachW poniedziałek rzecznik MSZ Maciej Wewiór zapewniał, że „Ambasada RP w Rijadzie pozostaje w stałym kontakcie z kierownictwem linii lotniczych, które potencjalnie mogłyby uruchomić połączenie umożliwiające naszym obywatelom bezpieczne opuszczenie Sokotry”. „Przedstawiciele naszej placówki w Arabii Saudyjskiej koordynują wraz z Delegaturą Unii Europejskiej w Jemenie z siedzibą w Ammanie działania związane z sytuacją obywateli państw Unii Europejskiej, którzy utknęli na wyspie Sokotra” – zapewniał rzecznik MSZ.W poniedziałek późnym wieczorem Wewiór informował, że 7 stycznia lokalna linia lotnicza Yemenia umożliwi przelot z Sokotry do Dżeddy w Arabii Saudyjskiej, a Polacy będą mogli bezpiecznie wrócić do domu.„Chciałbym podziękować zarządowi Yemenia za otwarcie lotów z Sokotry, aby umożliwić polskim turystom opuszczenie wyspy” – napisał natomiast we wtorek na platformie X ambasador Polski w Arabii Saudyjskiej, Omanie i Jemenie Robert Rostek.Po południu we wtorek polska ambasada w Arabii Saudyjskiej zamieściła na X rozkład komercyjnych lotów linii lotniczej Yemenia przewidzianych na środę. Według tego rozkładu start samolotu Airbus A320 z Sokotry jest zaplanowany na godz. 9.15 lokalnego czasu, a lądowanie w Arabii Saudyjskiej trzy godziny później. W Republice Jemeńskiej trwa wojna domowaRzecznik MSZ podkreślał jeszcze w poniedziałek we wpisie na X, że „niestety zdarzają się przypadki nie tylko ignorowania komunikatów MSZ dotyczący bezpieczeństwa przez niektórych organizatorów wyjazdów, ale również ich bagatelizowania w informacjach przekazywanych klientom”.„Mimo trudnej sytuacji bezpieczeństwa część organizatorów wycieczek w dalszym ciągu – wbrew ostrzeżeniom MSZ – oferuje wyjazdy na wyspę Sokotra, która należy do ogarniętej wojną domową Republiki Jemeńskiej. Trwająca od ponad 11 lat wojna doprowadziła tam do jednego z najpoważniejszych kryzysów humanitarnych na świecie” – zaznaczał Wewiór.Czytaj także: Rosyjscy turyści niewpuszczeni do Stambułu. Wycieczkowiec musiał zawrócićPrzypominał, że w związku z pogorszeniem się sytuacji bezpieczeństwa w Republice Jemeńskiej oraz zawieszeniem połączeń lotniczych na stronie polskiego MSZ na bieżąco aktualizowane są ostrzeżenia przed wyjazdami do niebezpiecznych rejonów.„W związku z sytuacją kryzysową na wyspie Sokotra Ambasada RP w Rijadzie przypomina, że dla Jemenu obowiązuje najwyższy poziom ostrzeżenia dla podróżnych – zalecenie unikania wszelkich podróży do Jemenu, w tym na Sokotrę. Rekomendacja MSZ obowiązuje od początku wojny w Jemenie” – ostrzegało MSZ jeszcze na początku roku.MSZ na swoich stronach podkreśla, że „w związku z zagrożeniem bezpieczeństwa oraz brakiem polskiej placówki w tym kraju możliwość udzielenia bezpośredniej pomocy konsularnej obywatelom polskim jest bardzo ograniczona”. „Obywatele polscy przebywający na terytorium Jemenu pomimo powyższego ostrzeżenia powinni zgłosić swój pobyt w systemie rejestracji podróży Odyseusz” – dodano.Turyści utknęli w JemenieW poniedziałek agencja AFP poinformowała, że ponad 400 zagranicznych turystów utknęło w Jemenie w związku z blokadą lotów. Zdaniem singapurskiego portalu Strait Times ich liczba może być niemal dwukrotnie wyższa. Wśród nich są Polacy. Singapurski dziennik The Straits Times przytoczył wypowiedź jednej z przebywających na Sokotrze turystek, z której wynika, że na wyspie może przebywać ponad 700 zagranicznych turystów.Obecny wzrost napięć w tym rejonie związany jest z konfliktem między Arabią Saudyjską i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi – do niedawna występującymi jako dominujący sojusznicy w koalicji arabskiej dążącej do przywrócenia władzy uznawanemu na arenie międzynarodowej rządowi Jemenu, którego siły traciły terytoria na rzecz rebeliantów Huti.W grudniu ub. roku kontrolę nad prowincją Hadramaut przejęła wspierana przez rząd ZEA rebeliancka Rada Przejściowa Południa (STC). Arabia Saudyjska zareagowała ostrzelaniem transportu broni, która – jak twierdziła – była wysłana przez Abu Zabi dla sił STC.Przywódca wspieranej przez Arabię Saudyjską jemeńskiej Rady Prezydenckiej, Raszad al-Alimi, nazwał działania STC „nieakceptowalną rebelią” i ogłosił blokadę powietrzną, morską i lądową. W rezultacie w ostatnich dniach grudnia lotnisko na Sokotrze również przestało działać.Czytaj także: Najlepsza dwunastka. Oto najbardziej punktualne linie i lotniska świata