Wspólne działania Zachodu. Szef polskiego rządu podkreślił, że trwające rozmowy dyplomatyczne prowadzone równolegle przez Europę, Stany Zjednoczone i Ukrainę zwiększają szanse na osiągnięcie pokoju.– Rozmowy i starania dyplomacji europejskiej, amerykańskiej, ukraińskiej – one dają szansę, trochę więcej niż cień szansy. Dają szansę na uzyskanie pokoju – powiedział Donald Tusk po zakończeniu obrad w Paryżu. Premier zaznaczył, że kluczowe znaczenie ma jedność państw wspierających Ukrainę oraz konsekwencja w działaniach wobec Rosji.Donald Tusk oświadczył również, że Polska odegra kluczową rolę w zabezpieczeniu przyszłych działań wspierających Ukrainę. Jak zaznaczył, Polska będzie państwem wiodącym w kwestiach logistyczno-organizacyjnych, związanych z funkcjonowaniem i koordynacją wsparcia ze strony państw sojuszniczych. Jednocześnie wyraźnie podkreślił, że partnerzy nie oczekują obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z rozważanych wariantów.– Jesteśmy z każdym tygodniem bliżej takich konkretnych rozwiązań – mówił. Dodał, że obecny kształt ustaleń wygląda „naprawdę obiecująco i coraz bardziej konkretnie”.Szef rządu zaznaczył, że Polska jest gotowa realizować wszystkie zadania dotyczące logistyki i organizacji zaplecza działań sojuszniczych. – Nie ma oczekiwania ze strony naszych partnerów obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów – powtórzył.Jak wyjaśnił, każde z kluczowych zadań w ramach przyszłego wsparcia Ukrainy ma swojego „lidera narodowego”, a Polska znalazła się w gronie czterech państw, które będą współdecydować o sposobach działania już po zakończeniu wojny. – Polska będzie państwem wiodącym, jeśli chodzi o te kwestie logistyczno-organizacyjne – podkreślił premier.Zełenski: Rosja wciąż nie przekonujeGłos podczas szczytu zabrał również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Jak podkreślił, realną gotowość Moskwy do kompromisu można ocenić wyłącznie na podstawie jej działań, a nie deklaracji.– Po działaniach Rosji widać, czy rzeczywiście są gotowi do kompromisu – powiedział Zełenski.Czytaj również: „Tylko presja ma szansę”. Europejscy liderzy spotkają się w sprawie Ukrainy