Siłą weszli do lokalu. Interwencja policji w jednym z mieszkań przy ul. Modzelewskiego w Warszawie doprowadziła do dramatycznego odkrycia. W lokalu znaleziono martwego chłopca w wieku siedmiu miesięcy. Zatrzymano opiekunów dziecka, którzy byli nietrzeźwi. Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury. Zgon dziecka potwierdziła stołeczna policja w rozmowie z TVP Info. – Sprawa jest bardzo delikatna. Możliwe, że dziecko było ciężko chore. Trwają czynności wyjaśniające. Informacji w tej sprawie będzie udzielać prokuratura – przekazali policjanci. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, że w sobotę sąsiedzi w jednym z mieszkań przy ul. Modzelewskiego usłyszeli awanturę rodzinną, z której wynikało, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu kilkumiesięcznego dziecka.– Policjanci po przybyciu próbowali się dostać do mieszkania, jednak było to nie możliwe z uwagi na postawę domowników. Doszło do wyważenia drzwi – poinformował prok. Skiba.Opiekunowie byli pijaniW mieszkaniu funkcjonariusze zastali dwójkę rodziców malucha pod silnym wpływem alkoholu, a w jednym z pomieszczeń odkryli zwłoki dziecka. – Od samego początku próbowano się skontaktować z lekarzem medycyny sądowej, ale było to bardzo utrudnione. Finalnie oględziny na miejscu zdarzenia zostały przeprowadzone przez prokuratora bez udziału lekarza medycyny sądowej – powiedział prok. Skiba.Przekazał, że do dyspozycji prokuratury zostali zatrzymani rodzice dziecka. – We wtorek po południu mają być przywiezione akta z dotychczas zgromadzonym materiałem dowodowym – podkreślił prok. Skiba.Sekcja odbędzie się we wtorekUstalony został termin sekcji, która zostanie przeprowadzona w godzinach popołudniowych, również we wtorek. – Stan zdrowia rodziców nie pozwala na przeprowadzenie z ich udziałem czynności procesowych. Są one planowane na środę – zaznaczył rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.Dodał, że tok postępowania będzie uzależniony w dużej mierze od wyników sekcyjnych. – Wstępne ustalenia na miejscu zdarzenia na chwilę obecną nie pozwalają na uznanie, że do śmierci tego dziecka przyczyniło się umyślne i celowe działanie osób trzecich – poinformował prok. Skiba. Czytaj też: Ukradł samochód i staranował radiowóz. Za kierownicą nastolatek