Podcast „Pytanie tygodnia”. W podcaście „Pytanie tygodnia” Karolina Opolska rozmawiała z Pawłem Płuską i Tomaszem Sekielskim. Dyskusja dotyczyła możliwych scenariuszy w polityce międzynarodowej w 2026 roku, ze szczególnym uwzględnieniem roli Stanów Zjednoczonych i eskalacji globalnych napięć. Jednym z głównych tematów była operacja militarna USA przeciwko Wenezueli, w wyniku której schwytany i wywieziony z kraju został prezydent Nicolas Maduro. Karolina Opolska pytała, czy Polska powinna czuć się bezpieczniej, mając tak sprawczego sojusznika jak Stany Zjednoczone. Paweł Płuska zwrócił jednak uwagę, że amerykańska interwencja może mieć zupełnie inne skutki geopolityczne, niż deklarowane.– Obawiam się, że na Kremlu i w Pekinie otwierają dziś szampana – mówił, podkreślając, że Wenezuela jest kluczowa ze względu na ropę naftową, a to właśnie surowce są jednym z głównych motorów globalnej polityki USA.Prawo międzynarodowe w odwrocie?W rozmowie pojawiło się pytanie, czy w obliczu takich działań prawo międzynarodowe wciąż ma realne znaczenie, czy też coraz częściej ustępuje miejsca brutalnej sile. Tomasz Sekielski ocenił, że świat od dłuższego czasu zmierza w kierunku „koncertu mocarstw”, w którym najsilniejsze państwa rozdają karty.– Próbowaliśmy się łudzić w kontekście wojny w Ukrainie. Ostatecznie liczą się pieniądze i interesy – mówił, wskazując, że po powrocie Donalda Trumpa do władzy ten trend stał się jeszcze bardziej widoczny.Wojny zastępcze zamiast bezpośrednich starćZdaniem uczestników rozmowy bezpośrednia konfrontacja największych potęg jest mało prawdopodobna, ale rywalizacja będzie przybierać inne formy. Zgodzili się, że starcia między mocarstwami będą coraz częściej toczyć się poprzez tzw. wojny zastępcze – konflikty regionalne, w których globalni gracze realizują swoje interesy pośrednio.Zobacz również: Tusk apeluje o jedność Europy. „Inaczej jesteśmy skończeni”