Proces coraz bliżej. Małżeństwo zostało przewiezione z aresztu na Brooklynie do federalnego gmachu sądu na Manhattanie. W samo południe czasu nowojorskiego, czyli o godzinie 18:00 w Polsce, prokuratura ogłosi listę oskarżeń wobec byłego prezydenta Wenezueli i jego żony.Podczas posiedzenia sędzia zapozna oskarżonych z materiałem dowodowym, oficjalnie odczyta zarzuty oraz wysłucha stanowisk prokuratury i obrony. Najprawdopodobniej zapadnie również decyzja o dalszym stosowaniu tymczasowego aresztu.Maduro i jego żona trafią przed sąd w Nowym JorkuNastępnie obie strony poinformują sąd, ile czasu potrzebują na przygotowanie się do rozpoczęcia właściwego procesu. Jak zauważa „New York Times”, może to potrwać wyjątkowo długo – nawet ponad rok. W praktyce oznacza to, że proces może rozpocząć się dopiero w 2027 roku.Sprawę prowadzić będzie sędzia Alvin K. Hellerstein, 92-letni doświadczony jurysta, znany z prowadzenia głośnych postępowań, w tym jednego z procesów z udziałem Donalda Trumpa. Maduro, jego żona oraz trzy inne osoby z ich najbliższego otoczenia – pozostające na wolności – usłyszały łącznie cztery zarzuty. Najpoważniejszy z nich dotyczy udziału w zmowie o charakterze narkoterrorystycznym. Pozostałe obejmują przemyt kokainy na terytorium USA oraz nielegalne posiadanie broni maszynowej i innego zakazanego uzbrojenia.Maduro został zatrzymany przez amerykańskie siły specjalne na terenie Wenezueli w nocy z piątku na sobotę, po czym wraz z Cilią Flores przewieziono go do Stanów Zjednoczonych.Zarzuca mu się wieloletnie kierowanie międzynarodową siatką przemytu narkotyków do USA, m.in. we współpracy z ugrupowaniami uznawanymi przez Waszyngton za organizacje terrorystyczne – kolumbijskimi FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua. W przypadku skazania Maduro może usłyszeć wyrok od 30 lat więzienia aż do dożywocia.Czytaj też: Tusk apeluje o jedność Europy. „Inaczej jesteśmy skończeni”