„Hejt i toksyczne treści zalewają internet”. 132 ekspertów i ekspertek wystosowało apel do pierwszej damy Marty Nawrockiej. Chodzi o ustawę, mającą na celu ochronę praw użytkowników w sieci i umożliwiającą moderowanie niekontrolowanego kontaktu z niebezpiecznymi treściami. „Temat wymaga pilnego działania i nagłośnienia. Dlatego postanowiliśmy zaapelować do Marty Nawrockiej, która publicznie wiele razy mówiła, że negatywny wpływ mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne dzieci oraz walka z hejtem są dla niej ważne” – czytamy w oświadczeniu Fundacji Panoptykon. „Bardzo cieszy nas aktywność Pierwszej Damy dotycząca tak ważnego dla społeczeństwa problemu (…). Dlatego prosimy Panią o głos poparcia dla niezwłocznego wdrożenia DSA w Polsce” – apelują eksperci i ekspertki.Apel do pierwszej damy Marty Nawrockiej W rozmowie z portalem TVP.Info dyrektorka ds. strategii i rzecznictwa, prezeska Fundacji Panoptykon Katarzyna Szymielewicz wyjaśniła, że prośba o poparcie ustawy dotyczącej aktu o usługach cyfrowych przez Pierwszą Damę jest potrzebna. – Debata publiczna skupiła się na tematach zastępczych, więc na nieporozumieniach dotyczących rzekomego wprowadzenia cenzury w internecie, a nie na ochronie dzieci przed szkodliwymi treściami mediach społecznościowych – zaznaczyła.– Marta Nawrocka mogłaby zainicjować dyskusję w Pałacu Prezydenckim i powiedzieć o hejcie i negatywnym wpływie mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży – dodała prezeska.Katarzyna Szymielewicz powiedziała, że oprócz apelu skierowanego do Pierwszej Damy, odbędzie się spotkanie przedstawicieli Fundacji Panoptykon z prezydentem Karolem Nawrockim. – Prosiliśmy o spotkanie z prezydentem, aby odbyć merytoryczną rozmowę na temat ustawy dotyczącej aktu o usługach cyfrowych – wyjaśniła prezeska fundacji.Pierwsza Dama o walce z przemocą w interneciePierwsza Dama w wypowiedziach publicznych niejednokrotnie mówiła o negatywnym wpływie mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne dzieci. Zaznaczała też, że walka z hejtem jest dla niej szczególnie ważna.Marta Nawrocka zapowiadała, że założy Fundację Blisko Ludzkich Spraw, która zajmie się m.in. walką z przemocą w internecie oraz pomocą osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzinom.Czytaj również: Media społecznościowe od 16 lat? PE reaguje na zagrożenia w sieciOświadczenie, które przygotowała Fundacja Panoptykon, została podpisana przez 132 ekspertki i ekspertów pracujących m.in. w obszarze nowych technologii, praw człowieka, edukacji lub zdrowia publicznego. Apel dotyczy zagrożeń, z jakimi mierzą się dzieci i młodzież na platformach społecznościowych: ekspozycji na szkodliwe treści, mechanizmy uzależniające, hejt i przemoc.„Przemoc wobec dzieci to nie tylko agresja ze strony rówieśników czy dorosłych. To także instrumentalne traktowanie przez dostawców usług internetowych: projektowanie mediów i algorytmów tak, by uzależniały, wyciągały informacje i generowały jak największe zyski dla właścicieli platform. Dzieje się to kosztem bezpieczeństwa dzieci. Grooming, hejt, przerabianie zdjęć i wideo, treści zachęcające do autodestrukcyjnych zachowań to również są formy przemocy” – zaznaczyła w apelu prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę Renata Szredzińska.Osoby zawodowo zajmujące się bezpieczeństwem w sieci i badaniem społecznego oddziaływania i wpływu technologii na zdrowie psychiczne obserwują w ostatnich latach gwałtowny wzrost złych doświadczeń związanych z korzystaniem z mediów społecznościowych wśród dzieci. W 2024 r. ten problem zgłaszało nawet 31% uczniów klas 1-3 szkół podstawowych. Najmłodsi stykają się tam z treściami gloryfikującymi samobójstwa, materiałami pornograficznymi, a nawet z obrazami wykorzystywania seksualnego dzieci.„Hejt i toksyczne treści zalewają Internet, bo opłacają się zarówno publikującym, jak i samym platformom. Ich autorzy i autorki zyskują większą widoczność, a platformy odnotowują wzrost zaangażowania użytkowników i użytkowniczek, ponieważ silne emocje sprzyjają scrollowaniu i komentowaniu. Tak działają algorytmy rekomendujące treści zoptymalizowane pod zysk z reklam, a nie dobrostan osób korzystających z platform internetowych” – podkreśla prezeska Fundacji Panoptykon Katarzyna Szymielewicz.Akt o usługach cyfrowych Akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act, DSA) to unijne rozporządzenie, które przywraca właściwe relacje władzy między państwami a platformami typu TikTok czy Facebook. DSA wymaga od wielkich platform internetowych m.in. tego, by przestrzegały własnych regulaminów i nie dopuszczały do korzystania z ich usług dzieci poniżej 13. roku życia. Rozporządzenie chroni również osoby poniżej 16. roku życia – blokuje treści sponsorowane, które żerują na słabościach i zainteresowaniach nastolatków.Czytaj także: Scrolluj, lajkuj, powtórz. Media społecznościowe zmieniły nasze życieAkt o usługach cyfrowych daje państwu oraz obywatelom i obywatelkom konkretne instrumenty wymuszania takich zmian, jednak pod warunkiem pełnego wdrożenia przepisów. DSA może wymusić od cyfrowych gigantów projektowanie serwisów w taki sposób, aby nie uzależniać i nie manipulować uwagą użytkowników.Ostateczna decyzja należy do prezydenta NawrockiegoPrezydent Karol Nawrocki ocenił pod koniec listopada ub.r., że ustawa ws. blokowania nielegalnych treści w internecie jest „nadregulacją” unijnych przepisów i dąży do zabierania Polakom możliwości dzielenia się w sieci swoimi opiniami. Politycy opozycji regularnie podnoszą też argument, że – w ich ocenie – ustawa ma wprowadzić cenzurę.DSA został już wdrożony przez takie kraje jak Francja, Włochy, Estonia czy Słowacja. Wszędzie tam powołano krajowe organy, do których – w razie nadużyć ze strony platform – mogą się zgłosić obywatele i obywatelki tych krajów.Ustawa wdrażająca DSA w Polsce czeka na podpis prezydenta. Jeśli prezydent ją podpisze, będzie można zwracać się z problemami, których doświadczają użytkownicy i użytkowniczki na platformach internetowych, do polskiego koordynatora ds. usług cyfrowych (KUC), czyli nowego rzecznika naszych praw w Internecie.Jeśli prezydent nie podpisze ustawy wdrażającej akt o usługach cyfrowych, to dokument po raz trzeci trafi do Sejmu. Czytaj także: „Cichy kryzys zdrowia psychicznego”. Dzieci w sidłach algorytmów