Bulwersujący incydent w Poznaniu. W Nowy Rok wjechali... na dachu miejskiego autobusu. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać dwie osoby podróżujące w ten sposób po Poznaniu. Policjanci nie owijają w bawełnę i wprost nazywają to zachowanie bezmyślnością. Jak mówią, wystarczyło nagłe hamowanie, żeby doszło do tragedii. Film, który pokazuje skandaliczne zachowanie „śmiałków”, pojawił się na profilu „poznan_moment” w serwisie X. Prawdopodobnie autorem wideo jest pasażer samochodu, który jechał za miejskim pojazdem. Jak ustalili mundurowi, do incydentu doszło w sylwestrową noc, kilkadziesiąt minut po powitaniu 2026 roku.Dwie osoby wsiadły na dach miejskiego autobusu linii 214 i w ten sposób podróżowały po mieście. Policja co prawda nie dostała telefonicznego zgłoszenia od świadków przejażdżki, ale zajęła się sprawą ze względu na „rażące łamanie prawa”. – Można sobie wyobrazić, co by się wydarzyło, gdyby te osoby spadły z kilku metrów podczas jazdy autobusu, albo gdyby kierowca musiał nagle zahamować. Oni nie zagrażali wyłącznie sobie, ale też pozostałym uczestnikom ruchu drogowego – powiedział portalowi TVP.Info podkom. Łukasz Paterski, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Jak dodał, zachowanie osób uwiecznionych na filmie było „skrajnie nieodpowiedzialne” i „pozbawione wyobraźni”.Dwie osoby podróżowały na dachu miejskiego autobusu w Poznaniu. Mogło dojść do tragediiFunkcjonariusze ustalili już miejsce, w którym powstał film, zabezpieczyli też nagrania z monitoringu i szukają sprawców bezmyślnego wybryku. Mundurowi liczą, że być może sami „śmiałkowie” zgłoszą się na policję.– Żadna grzywna ani konsekwencje prawne nie będą tak dotkliwe, jak możliwa utrata zdrowia i życia – dodał Paterski.Młodym mężczyznom grozi mandat do 500 zł. Jeśli jednak sprawa trafi do sądu, ten może nałożyć grzywnę do 5 tys. zł. Policja podejrzewa, że wybryk był częścią internetowego wyzwania w mediach społecznościowych.CZYTAJ TEŻ: Zima nie zamierza odpuszczać. Nadchodzą dwucyfrowe mrozy