„Mimo ostrzeżeń służb”. Spółka, która dwukrotnie prowadziła kampanie wyborcze Mateusza Morawieckiego, zarobiła miliony na kontraktach z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych – informuje Onet. OLAF, czyli unijne służby antykorupcyjne, badają przepływy środków finansowych między firmą Stopro, RARS oraz chińskim pośrednikiem. Jak opisuje portal, właściciel spółki Dominik B. jest powiązany z grupą skupioną wokół byłego premiera z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Mimo braku doświadczenia, to między innymi jego firma została wybrana na dostawcę sprzętu dla RARS. Chodziło o agregaty dla Ukrainy. Przypomnijmy, że sprzęt dla RARS miał też dostarczać Paweł Sz., twórca odzieżowej marki Red is Bad.„Pierwsza umowa została podpisana 9 grudnia 2022 roku i opiewała na ponad 13 milionów złotych. Druga, zawarta dokładnie dwa miesiące później, początkowo była warta blisko 62 i pół miliona złotych, ale została aneksowana do prawie 79 milionów. Zlecenia udzielane były poza jakąkolwiek procedurą, pomimo braku jakiegokolwiek doświadczenia, ale również wbrew opinii służb specjalnych, alarmujących, że nie gwarantują one rzetelnego wywiązania się ze zleconych zadań” – opisuje Onet.Spółka, która prowadziła kampanie wyborcze Mateusza Morawieckiego, zarobiła na kontraktach z RARSJednocześnie Dominik B. podpisał umowę z przedsiębiorcą chińskiego pochodzenia, który miał otrzymywać wynagrodzenie za konsultacje w sprawie zakupu agregatów na chińskim rynku. Unijne służby antykorupcyjne badają sprawę pod kątem możliwego prania pieniędzy. Wyniki finansowe spółki Dominika B. jasno pokazują, jak bardzo firma zyskała na współpracy z RARS. „W latach 2021 i 2022 jej przychody netto ze sprzedaży wyniosły odpowiednio 1,5 mln i 3,4 mln zł, by w roku 2023 poszybować do poziomu 75 mln” – wylicza portal.W realizacji zamówienia miało pomóc choćby to, że spółka mogła liczyć na zaliczki w wysokości 100 albo 90 procent wartości zamówienia. To oznaczałoby zakup agregatów niemal bez wykładania własnych środków, za to z zainkasowaniem sporej prowizji.CZYTAJ TEŻ: Drugi akt oskarżenia w aferze RARS. „Przestępstwo płatnej protekcji”