Oświadczenie chińskiego MSZ. Chiny, które na co dzień dość wybiórczo podchodzą do światowych norm prawnych (z prawami człowieka na czele) uznały, że porwanie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żony Cilii Flores przez żołnierzy USA, to rażące pogwałcenie przepisów międzynarodowych oraz Karty Narodów Zjednoczonych. „Wzywamy stronę amerykańską do zapewnienia bezpieczeństwa prezydentowi Maduro i jego małżonce, ich natychmiastowego uwolnienia oraz zaprzestania działań mających na celu obalenie władz Wenezueli” – oświadczyło chińskie ministerstwo spraw zagranicznych.W komunikacie opublikowanym na stronie internetowej resortu podkreślono, że kryzys polityczny w południowoamerykańskim kraju należy rozwiązać poprzez dialog i negocjacje.Chiny bronią Nicolasa Maduro przed dożywociemTo reakcja na atak, jaki siły USA przeprowadziły w sobotę na Caracas i inne miasta Wenezueli oraz pojmanie i wywiezienie z kraju Maduro i jego żony. Zobacz także: Wenezuelski plan Trumpa może nie wypalić. „Jesteśmy gotowi się bronić”Na Maduro, Flores oraz trzech osobach z ich otoczenia, które pozostały na wolności, ciążą cztery zarzuty, w tym najcięższy: uczestnictwo w zmowie narkoterroryzmu. Były przywódca oskarżony jest o wieloletnie prowadzenie przemytu kokainy do USA, w tym we współpracy z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne: kolumbijskimi bojówkami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua. Za te czyny grozi kara od 30 lat więzienia do dożywocia. W poniedziałek Maduro ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku.