To miał być plan doskonały. Dwaj mężczyźni wpadli, bo potrzebowali pada do gier. Żal im było wydać 119 zł, więc wymyślili, jak odwrócić uwagę personelu sklepu, z którego postanowili go ukraść. Odpalili wówczas w lokalu fajerwerki. Teraz odpowiedzą nie tylko za kradzież, ale także zniszczenie mienia o wartości 50 tys. zł i narażenie na niebezpieczeństwo znajdujących się w pobliżu osób. Kryminalni z Komisariatu Policji Szczecin Nad Odrą zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 44 i 33 lat, którzy w przeddzień Sylwestra dokonali bezczelnej kradzieży w sklepie z artykułami RTV i AGD. Złodzieje, w swym mniemaniu, byli przekonani, że obmyślili doskonały plan zdobycia upragnionego fantu. W przeddzień Sylwestra pojawili się w sklepie ok. godz. 21:00. Jeden z nich ustawił wyrzutnię fajerwerków w pewnej części placówki i odpalił ją. Chwilę później w pomieszczeniu zaczęły rozkwitać wybuchy ładunków pirotechnicznych. Pracownicy i ochrona sklepu poświęcili całą uwagę temu wydarzeniu. W tym czasie „pomysłowi” klienci zabrali pada do gier o wartości 119 zł i dali dyla ze sklepu. Sprzed centrum handlowego odjechali samochodem jednego z nich, Mężczyźni nie nacieszyli się zbyt długo łupem. Ich twarze utrwaliły kamery monitoringu w sklepie a tablicę rejestracyjną auta dało się odczytać z rejestratora przed budynkiem. Następnego dnia do drzwi ich mieszkań zapukali kryminalni i zatrzymali delikwentów. Zniszczenia na kilkadziesiąt tysięcy złotych Podejrzani usłyszeli zarzuty kradzieży zuchwałej, zniszczenia mienia o wartości nie mniejszej niż 50 tys. zł oraz narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Starszy z nich był w przeszłości karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Prokurator po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zastosował wobec podejrzanych policyjny dozór, zakaz zbliżania się do sklepu oraz zakaz opuszczania kraju. Czytaj także: Odpalili fajerwerki w domu. Dwóch nastolatków rannych