„To będzie drugi Wietnam”. Sprzymierzeńcy reżimu Maduro reagują na atak USA. Po schwytaniu i wywiezieniu prezydenta Wenezueli przez siły amerykańskie, rosyjskie władze ograniczyły się do oświadczeń wyrażających „zaniepokojenie”. Bardziej stanowczy okazał się białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka, który jednoznacznie potępił „akt amerykańskiej agresji” – informuje Biełsat. Zdecydowane stanowisko Białorusi. „To będzie drugi Wietnam” Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka stanowczo potępił amerykański akt agresji przeciwko Wenezueli – powiedziała BelTA jego rzeczniczka prasowa Natalla Ejsmant.„Prezydent Białorusi KATEGORYCZNIE POTĘPIA akt amerykańskiej agresji na Wenezuelę. Aleksander Łukaszenka mówił o konsekwencjach niedawno w wywiadzie dla amerykańskich dziennikarzy. Powiedział konkretnie, że „to będzie drugi Wietnam”. A Amerykanie tego nie potrzebują” – napisała jego rzeczniczka prasowa. Z kolei białoruskie MSZ oświadczyło, że Białoruś deklaruje niezachwiane poparcie dla prawowitego rządu Wenezueli i przyłącza się do apelu Wenezueli „o pilne zwołanie Rady Bezpieczeństwa ONZ, która ponosi główną odpowiedzialność za utrzymanie pokoju”.Rosja bardziej powściągliwa niż Białoruś Mniej zdecydowane stanowisko zajęła Rosja. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa nazwała to, co się wydarzyło, „agresją USA przeciwko Wenezueli”. Dodała, że resort „w najbliższym czasie” wyda oświadczenie w sprawie ataku. Następnie MSZ Rosji oskarżyło Stany Zjednoczone o „akt zbrojnej agresji”. Dyplomaci wyrazili „głębokie zaniepokojenie i potępienie” w związku z atakiem.Czytaj też: Trump o kulisach operacji. „Oglądałem to, jak program w telewizji”– W zaistniałej sytuacji najważniejsze jest przede wszystkim niedopuszczenie do dalszej eskalacji oraz nastawienie się na znalezienie wyjścia z sytuacji poprzez dialog. Wychodzimy z założenia, że wszyscy partnerzy, którzy mogą mieć wobec siebie roszczenia, powinni szukać dróg rozwiązania problemów na drodze dialogu. Jesteśmy gotowi ich w tym wspierać – napisano w oficjalnym oświadczeniu resortu spraw zagranicznych, które cytuje Biełsat.Resort rosyjskiej dyplomacji: Niedopuszczalny atak na suwerennośćMSZ wezwało do zagwarantowania Wenezueli prawa „samodzielnego decydowania o swoim losie bez jakiejkolwiek destrukcyjnej, a tym bardziej wojskowej ingerencji z zewnątrz”.Potem jednak rosyjski resort dyplomacji wycofał się nieco ze stanowczego tonu, apelując o wyjaśnienia w sprawie usunięcia Maduro z Wenezueli. Ministerstwo w oświadczeniu stwierdziło, że przymusowe wydalenie prezydenta i jego żony z Wenezueli, jeśli faktycznie do niego doszło, stanowi niedopuszczalny atak na suwerenność republiki.Rosja jest bliskim sojusznikiem Wenezueli. Kreml wspiera reżim Maduro również politycznie, krytykując jednocześnie Zachód za wspieranie wenezuelskiej opozycji.Czytaj też: Rosjanie przerażeni i zachwyceni atakiem USA. „Putina też mogą porwać”