„Modlimy się za ofiary i ich rodziny”. Cztery osoby zginęły, gdy w piątek śmigłowiec rozbił się w górach w stanie Arizona na południowym zachodzie USA – poinformowała w sobotę agencja Associated Press, powołując się na lokalne władze. Do wypadku w pobliżu wąwozu Telegraph, około 100 km na wschód od Phoenix, doszło około godz. 11 czasu lokalnego (godz. 19 w Polsce) – przekazało biuro szeryfa hrabstwa Pinal na platformie X. Śmigłowiec wystartował z lotniska w pobliskim mieście Queen Creek.USA: Katastrofa śmigłowca w ArizonieZginęły wszystkie cztery osoby na pokładzie: 59-letni pilot oraz trzy kobiety w wieku od 21 do 22 lat. „Modlimy się za ofiary i ich rodziny” – napisało biuro szeryfa.Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) i Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) prowadzą dochodzenie w sprawie zdarzenia – poinformowała AP. Ze względów bezpieczeństwa loty w okolicy zostały tymczasowo ograniczone – ogłosiły lokalne władze. Zobacz także: Kilkadziesiąt ofiar katastrofy kolejowej. Pociąg stoczył się w przepaść