Alarmujące wieści ukraińskiego wywiadu. Rosjanom mało jest ataków na ludność cywilną w Ukrainie. Planują podobne działania także wobec własnych obywateli lub na terenach okupowanych. O szykowanej przez nich prowokacji poinformowała ukraińska Służba Wywiadu Zagranicznego (SZR). Do prowokacji miałoby dojść w najbliższych dniach na terytorium Federacji Rosyjskiej, bądź na terenach okupowanych. Działania mają być wymierzone w obiekty cerkwi prawosławnej i spowodować dużą liczbę ofiar śmiertelnych. Spodziewany termin to okolice świąt Bożego Narodzenia według kalendarza juliańskiego, czyli w przyszłym tygodniu.Jak podają ukraińskie służby, w celu sfabrykowania dowodów rzekomego udziału Kijowa, Rosja planuje wykorzystanie fragmentów uderzeniowych bezzałogowców przeciwnika, które zostaną dostarczone na miejsce prowokacji z linii frontu.Kreml szuka pretekstuWedług ukraińskiego wywiadu, Rosja przygotowuje krajową i zagraniczną opinię publiczną na dalszą eskalację i zerwanie rozmów o planie pokojowym, prowadzonych za pośrednictwem USA. 29 grudnia Moskwa rozpowszechniała już informację o rzekomym ataku ukraińskich dronów na rezydencję Władimira Putina, ale nie przedstawiła na to dowodów.Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego potwierdziła, że Ukraina nie podjęła próby ataku na rezydencję dyktatora, oddalając tym samym twierdzenia Kremla o rzekomej próbie zamachu.Zobacz także: Nowa, groźna prowokacja. Rosja twierdzi, że „Ukraina zaatakuje Polskę”Ukraińskie służby wywiadowcze zaapelowały do mediów o dokładne sprawdzanie materiałów publikowanych przez Kreml oraz o powstrzymanie się od rozpowszechniania rosyjskich fake newsów.