Reżim ma obawy. Dyktator Wenezueli Nicolas Maduro zadeklarował gotowość do rozmów z Waszyngtonem na temat walki z przemytem narkotyków, sprzedaży ropy naftowej oraz szerszej współpracy gospodarczej. W ostatnim wywiadzie dla państwowej telewizji VTV polityk podkreślił, że Caracas jest otwarte zarówno na współpracę antynarkotykową, jak i na inwestycje amerykańskie w sektorze naftowym – wskazując między innymi na obecność firmy Chevron w Wenezueli. Jak dodał, jego rząd jest również gotów do rozmów o „szerszych porozumieniach o współpracy ekonomicznej”.Wypowiedzi przywódcy Wenezueli padły w czasie narastającego kryzysu w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi oraz zwiększonej presji ze strony Waszyngtonu, który rozmieścił w rejonie Karaibów znaczne siły marynarki wojennej i regularnie atakuje jednostki uznawane za zaangażowane w przemyt narkotyków do USA.We wspomnianym wywiadzie Maduro odmówił potwierdzenia lub zaprzeczenia, czy doszło już do bezpośredniej ingerencji sił amerykańskich na terytorium Wenezueli. Kolejna amnestia w Wenezueli. Za kratkami jeszcze setki więźniów politycznychRównolegle wenezuelski rząd ogłosił uwolnienie kolejnych 88 osób zatrzymanych po protestach, które wybuchły po wyborach w lipcu 2024 roku. To druga masowa amnestia w ciągu dwóch tygodni – 26 grudnia wolność odzyskało 99 osób. Lokalna organizacja pozarządowa Komitet na rzecz Wolności Więźniów Politycznych potwierdziła zwolnienie co najmniej 55 osób, głównie z więzienia Tocorón w środkowej części kraju.Jednocześnie organizacje pozarządowe przypominają, że w Wenezueli nadal przetrzymywanych jest około 900 więźniów politycznych, w tym także osoby zatrzymane jeszcze przed wyborami.Według komentatorów grupowe zwolnienia z więzień są bezpośrednio związane z rosnącą presją USA, które – obok działań dyplomatycznych – zwiększyły wojskową obecność na Karaibach i intensyfikują operacje wymierzone w szlaki narkotykowe.Czytaj też: Pościg na wodach międzynarodowych. Tankowiec uciekł przed abordażem