„W stronę architektury” po raz pierwszy po polsku

aktualizacja: 10:33 wyślijdrukuj
fot
fot. centrumarchitektury.org

„W stronę architektury” – pierwsze polskie wydanie przełomowej książki Le Corbusiera – właśnie trafiło do księgarń. Tym manifestem najbardziej znaczący architekt XX w. zaszczepił modernistyczną wizję domu, jako maszyny do mieszkania. W tym roku przypada 125. rocznica urodzin prekursora modernizmu.

„W stronę architektury” to pierwsza i najważniejsza książka o architekturze Le Corbusiera. Publikacja ukazała się po raz pierwszy w 1923 r. w Paryżu. Złożyło się na nią siedem esejów, w których szwajcarski architekt przedstawił, jak nowoczesność może wkroczyć do domów.

W Polsce idee Le Corbusiera najczęściej kojarzone są z blokowiskami, jednak jego wpływ na architekturę był znacznie większy. Le Corbusier postulował rozdzielanie strefy mieszkalnej od przemysłowej oraz ruchu pieszego od kołowego, domagał się też otaczania osiedli mieszkalnych zielenią i wstawiania dużych okien zapewniających wnętrzom światło.

„Pod wpływem maszyn wygląd i funkcjonowanie naszego świata uległy wspaniałym przeobrażeniom. Mamy nową optykę i nowe życie społeczne, lecz nie dostosowaliśmy do nich naszego domu” – pisał Le Corbusier. Uważał, że „jesteśmy nieszczęśliwi, bo żyjemy w niegodnych domach, które rujnują nam zdrowie i moralność”.

Szczęście miały zapewnić nowoczesne domy pełniące funkcję maszyn do mieszkania. Budynki miały się upodobnić do maszyny poprzez uprzemysłowienie ich produkcji i ułatwienie ich obsługi.

Dla Le Corbusiera architektura była przemyślaną, bezbłędną grą brył w przestrzeni. Temu „czystemu wytworowi umysłu” przeciwstawiona została katedra gotycka, która walczy z prawem ciężkości i „jest doznaniem należącym do porządku uczucia”.

Uprzemysłowione budownictwo miało prowadzić do powstania demokratycznych osiedli, co oznacza, że lokatorzy mieszkaliby w podobnych mieszkaniach o podobnym metrażu. Według Le Corbusiera wszyscy mieli mieć dostęp do parków, ogrodów i sklepów. Na osiedlu Le Corbusiera wysokie budynki miały stać daleko od siebie. Le Corbusier planował wznoszenie domów na słupach ponad jezdnią.

W idealnym domu Le Corbusiera znalazło się pięć pomieszczeń: do gotowania, do jedzenia, do pracy, do mycia i do spania.

Ideę blokowisk realizowano na szeroką skalę w państwach za żelazną kurtyną. Choć Le Corbusier nigdy nie odwiedził Polski, realizacje jego pomysłów są obecne niemalże w każdym mieście. Architekci i urbaniści podkreślają jednak, że koncepcje Le Corbusiera realizowano po II wojnie światowej wybiórczo, budowano jedynie mieszkania, bez infrastruktury, której domagał architekt.

„W stronę architektury” ukazało się nakładem fundacji Centrum Architektury.

Le Corbusier (właściwie Charles-Edouard Jeanneret-Gris) urodził się 6 października w 1887 r. w La Chaux-de-Fonds w Szwajcarii. Jego rodzinne miasto do dziś słynie z produkcji zegarków, architekt zdobywał pierwsze szlify w zakładzie grawerskim swojego stryja. W latach 1900-1904 uczył się grawerowania i cyzelunku w szkole artystycznej w La Chaux-de-Fonds. Potem zaczął uczyć się architektury, odbył podróże po krajach europejskich. Fascynowały go szczególnie proste przestrzenie w klasztorach. W wieku 29 lat osiadł na stałe w Paryżu. W roku 1917 r. otworzył tam własną pracownię architektoniczną. Od 1919 r. wydawał gazetę artystyczną „L'Esprit Nouveau” („Nowy duch”), podpisywał w niej swoje artykuły „Le Corbusier”. Budynki jego projektu wznoszono na całym świecie, m.in. we Francji, Szwajcarii, Niemczech, Japonii, Indiach, Iraku, Urugwaju, łącznie kilkadziesiąt realizacji, osiedli, domów mieszkalnych, kościołów, willi, fabryk i siedzib instytucji publicznych. Zmarł 27 sierpnia 1965 r. w Cap Martin podczas kąpieli w Morzu Śródziemnym.

Wybrane dla Ciebie