Jaruzelski: społeczeństwo popierało stan wojenny

aktualizacja: 13:12 wyślijdrukuj
fot
Wojciech Jaruzelski wydał kolejną książkę w której wraca do wydarzeń z grudnia 1981 roku.(fot. arch. PAP/Leszek Szymański)

Dzień przed 30. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego ukaże się książka „Starsi o 30 lat” autorstwa Wojciecha Jaruzelskiego. Jak twierdzi generał, będzie to jego ostatnia publikacja. Z perspektywy czasu próbuje w niej ocenić sytuację w kraju w drugiej połowie 1981 roku. W książce pojawiają się wspomnienia ze spotkań z Józefem Glempem i Lechem Wałęsą. Autor dodaje że gdyby 4 listopada 1981 roku udało im się dojść do porozumienia, być może stan wojenny nigdy nie zostałby wprowadzony.


To kolejna książka, w której generał próbuje rozliczyć się z przeszłością. Po raz kolejny przeprasza za dotkliwe konsekwencje stanu wojennego, który – jak dodaje – „był ostatecznością i stał się koniecznością.”

Jaruzelski uważa, że wprowadzenie stanu wojennego wyszło naprzeciw oczekiwaniom społeczeństwa.„Ocena sytuacji w ostatnich miesiącach 1981 roku skazywała, że udręka zaopatrzeniowa, anarchizacja życia, gwałtowny wzrost przestępczości, powodują skrajne zmęczenie społeczeństwa i - niezależnie od politycznych orientacji - oczekiwanie na jakiś przełom, na spokój, na normalne ludzkie bytowanie” – napisał generał.

W „Starsi o 30 lat” autor poświęcił miejsce corocznym manifestacjom organizowanym przed jego domem w przededniu rocznicy stanu wojennego. „W ubiegłym roku demonstracja była wyjątkowo liczna. Jeszcze nigdy przed moimi oknami nie zgromadziły się takie tłumy – niemal jak na koncert Pani Dody. Uczestniczyli, dominowali ludzie młodzi, których w 1981 roku jeszcze na świecie nie było”- kończy Jaruzelski.

Kolejny raz przyznaje, że bierze na siebie odpowiedzialność za wydarzenia, które miały miejsce w stanie wojennym.„Jeśli czas nie ugasił w kimś gniewu lub niechęci - niech będą one skierowane przede wszystkim do mnie. Potwierdzam to i dziś”.

Wybrane dla Ciebie