Znika organizacja walcząca z korupcją

asl, kan publikacja: 29.11.2011 aktualizacja: 06:52 wyślijdrukuj
Transparency International Polska była zbyt słaba i niedofinansowana, by wypełniać swą misję w Polsce (fot. arch. PAP/EPA)

Po 13 latach działalności rozwiązano polski oddział Transparency International, pozarządowej organizacji działającej na rzecz przejrzystości i walki z korupcją – informuje „Rzeczpospolita”.

– Stwierdzono, że Transparency International Polska jest zbyt słaba i niedofinansowana, by reprezentować TI i wypełniać ważną misję w Polsce – mówi Miklos Marschall, wicedyrektor tej międzynarodowej organizacji.

Paweł Kamiński, ostatni wiceprezes polskiego oddziału, przyznaje, że TI od dłuższego czasu nie prowadziła już żadnej działalności. – Nie było chętnych do pracy, nie mieliśmy pieniędzy na działalność. Bardzo zaszkodziły nam krytyczne publikacje – mówi.

Według „Rzeczpospolitej”, gwoździem do trumny była publikacja w „Dzienniku” w 2009 r., w której znalazło się m.in. stwierdzenie, że Transparency International Polska „za kilkadziesiąt tysięcy złotych wystawia certyfikat moralności firmom w kłopotach. Takie świadectwo otrzymał choćby klub piłkarski Widzew w samym szczycie afery korupcyjnej”. – Wytoczyliśmy procesy karne i cywilne autorowi – mówi Kamiński.

Marschall dopytywany, czy artykuły o nieprzejrzystym finansowaniu i podejrzeniu konfliktu interesów miały wpływ na rozwiązanie Transparency International Polska, stwierdza: – Media są naszym największym sojusznikiem, nawet jeśli zadają trudne pytania. Brak akredytacji wyniknął z braku wewnętrznego potencjału, a nie czynników zewnętrznych.

Zapewnia, że organizacji zależy, aby TI odrodziła się w Polsce. – Pracujemy nad znalezieniem pracowników i ekspertów do nowej organizacji – mówi.
„Rzeczpospolita”