„A powiedz mi Zdzisiu... bo tam jest bańka”

aktualizacja: 16:40 wyślijdrukuj
Kolejne taśmy podejrzanych rozmów w PZPN (fot. TVP Info)

Poznaliśmy kolejne taśmy, które wczoraj zostały upublicznione podczas zjazdu delegatów PZPN. Wynika z nich, że Grzegorz Kuligowski, który je nagrał, mógł rozmawiać ze Zdzisławem Kręciną nie tylko o korupcji, ale także o praniu brudnych pieniędzy. Na nagraniach słychać jak głos podobny do sekretarza Polskiego Związku Piłki Nożnej mówi o kupnie za pieniądze z łapówki mieszkania.

Grzegorz Kulikowski: „Powiedz mi tylko ja się umówię, żeby on dawał je w ratach. Na przykład raz w tygodniu, żeby...żeby wiesz ...”

Zdzisław Kręcina: „Grzesiu ja Ci powiem. Zaproszę Cię, ale autentycznie wiedząc o tym, że to będzie finalizowane... Sprawa u mnie tak dojrzała daleko, że ja jestem na etapie kupna mieszkania młodemu”

Kulikowski: „Ja rozumiem”

Kręcina „Nie? I układ jest wspaniały, bo potrzebne są takie właśnie...nie...dlatego”

Kulikowski: „A powiedz mi Zdzisiu, bo jeszcze myślałem, żeby jedną rzecz zrobić, bo tam jest bańka, ale trzeba do tego podatek doliczyć”

Kręcina: „No to słuchaj Ty wszystko płacisz”

Kulikowski: „Nie, nie, bo to on mi zaproponował, że on odejmie dwadzieścia procent, dziewiętnaście dokładnie i da... chyba że chcemy wystawić jakieś faktury, ale ja nie mam pomysłu na faktury”

Kręcina: „No przestań, proszę cię”

Kulikowski: No mówię, nie mam pomysłu na faktury. Mówi, że odejmie dziewiętnaście procent i da gotówę. Ja też nie chcę jednorazowo, bo wiesz o co chodzi... Ktoś może to obserwować, po takiej transakcji...”

Kręcina: „Co się kur... boisz?”

Kulikowski: „A kiedy on będzie miał pieniądze?”

Kręcina: „U notariusza załatwisz...”

Kulikowski: „Ale tam u notariusza był zapis, że część pieniędzy zwalniacie mu dopiero, w projekcie umowy widziałem, że zwalniacie jemu konkretnie pieniądze, jak będzie wyczyszczona księga...”

Kręcina: „Nieeee”

Kulikowski: „Odstąpiliście od tego? To dobrze. Bo tam w projekcie, w projekcie był taki zapis, że zwalniacie dla spółdzielni mieszkaniowej, nie wiem czy nawet VAT mu nie zwalniacie pieniędzy, ale pozostała kwota zostaje zwolniona w momencie kiedy dostanie wypis z księgi wieczystej o zmianie hipoteki. To wiesz, że jak nie złożył wniosek, to i cztery, pięć miesięcy może to trwać”

Kręcina: „Nieeee, bez sensu”

Kulikowski: Ale sprawdź to, bo wtedy mamy zamkniętą trochę drogę. Bo tutaj, to po pięć dych, nie będziemy się...”

Kręcina: „No, Ty musisz dać, bo ja nie chcę tych pieniędzy mieć. Ty z nim robisz interesy, z nikim więcej”

Kulikowski: „A powiedz mi, przebąkiwał trochę”

Kręcina: „Znaczy nie, nie, nie, ale ja tak uznałem, że...mówił mi, że tak poszliśmy na rękę tej firmie nie? Że powinni coś tam...Wiesz jak to Grzesiu”

Kulikowski: „Tak, tu masz teraz dobrze, bo mieszkanie...Jesteś na etapie mieszkania, to łatwo te pieniądze wprowadzić. No mówię, że pod to...gościowi dasz...”

Kręcina: „Marzyłem o takiej sytuacji”
„Jak uważasz, że stówkę, to nie ma problemu”

Grzegorz Lato miał dostawać część pieniędzy z każdej łapówki, która trafiała w ręce Grzegorza Kulikowskiego i Zdzisława Kręciny. Osoby zamieszane w proceder miały się składać na wypłatę dla prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Kręcina: „Nie wiem jak to odbierze, ale myślę, że się powinniśmy się zrzucić na Grzesia trochę z tego. Co?”

Kulikowski: „Dobra”

Kręcina: „Jak Ty uważasz?”

Kulikowski: „Dobra. Nie ma problemu. Pytał się Grzesiu cos?”

Kręcina: „Nie. Nie pytał się ale mówi: Kur... tak żeśmy poszli im na rękę. Tu zapłaciliśmy za nich. Kur... Powinni tam się spłacić. Wiesz ja nic nie komentuję, bo co mam komentować. Nie?”

Kulikowski: „Ile uważasz dla niego?”

Kręcina: „Słuchaj ja myślę. Nie to, żeby go od razu rozpuszczać. Jak się zrzucimy nawet po pięć dych, więc damy mu stówkę. Co?”

Kulikowski: „Dobra”

Kręcina: „Tak uważam. Jak uważasz inaczej, to wiesz...”

Kulikowski: „Jak uważasz, że stówkę, to nie ma problemu. Ja jestem zgodny”

Wybrane dla Ciebie