TYLKO U NAS

Resort tropi przemoc w domach policjantów

aktualizacja: 09:40 wyślijdrukuj
fot
W grudniu portal tvp.info informował o zatrzymaniu emerytowanego policjanta, który przez lata miał gwałcić swoją córkę (Fot. policja)

Specjaliści od przemocy w rodzinie twierdzą, że to zjawisko jest szczególnie nasilone wśród funkcjonariuszy służb mundurowych. Jak ustalił portal tvp.info, resort spraw wewnętrznych wszczął kontrolę mającą zbadać skalę problemu. – Od jej wyników uzależniamy dalsze kroki mające na celu ograniczenie przemocy – mówi rzeczniczka ministerstwa Małgorzata Woźniak.

Pod koniec grudnia portal tvp.info opisał dramat córki emerytowanego policjanta z podwarszawskiego Grodziska Mazowieckiego, którą ojciec miał regularnie gwałcić przez 10 lat. Grodziscy policjanci byli zszokowani. Mówili, że ich były kolega niczym się nie wyróżniał i nic nie wskazywało na taką patologię.

Okazuje się jednak, że przypadków przemocy w rodzinach funkcjonariuszy wszystkich służb mundurowych jest zdecydowanie więcej. Zbadać problem zdecydowało się MSWiA. – Sygnały o stosowaniu przemocy przez funkcjonariuszy docierały do MSWiA od Rzecznika Praw Obywatelskich w związku ze skargami i anonimami przekazywanymi przez pokrzywdzone osoby – mówi rzecznik MSWiA Małgorzata Woźniak.

Departament Kontroli MSWiA zakończył już postępowania w Państwowej Straży Pożarnej i Straży Granicznej. Trwa kontrola w Komendzie Głównej Policji, a wyniki postępowania w Biurze Ochrony Rządu są na etapie opracowywania.

Co udało się ustalić? Od 2007 roku w Straży Pożarnej i Straży Granicznej wykryto po dziewięć przypadków znęcania się nad rodzinami. Niektórzy mundurowi zmuszali swoich bliskich do obcowania płciowego. Jeden ze strażaków z Torunia zabił członka rodziny.

Resort pozytywnie ocenił działania Państwowej Straży Pożarnej i Straży Granicznej. Zgodnie z prawem komendant powinien zawiesić funkcjonariusza, wobec którego toczy się postępowanie karne. Większość przełożonych stosowało się do tej reguły, choć zdarzały się przypadki przymykania oka na informacje o przemocy w rodzinach podwładnych.

– Funkcjonariusze stosują formy przymusu bezpośredniego, czyli po prostu przemoc, w ramach obowiązków służbowych. Ten system z czasem staje się dla nich czymś normalnym i przenoszą go do domu – wyjaśnia Wanda Paszkiewicz, kierownik Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” i wiceprezes Stowarzyszenia „Niebieska Linia”. – Przypadków znęcania się nad rodziną było wśród funkcjonariuszy z pewnością o wiele więcej niż te wskazane w raportach z kontroli – ocenia.

Zdaniem Wandy Paszkiewicz, ofiary przemocy w rodzinach funkcjonariuszy stosunkowo rzadko zgłaszają się do prokuratury. Obawiają się, że mundurowi będą wykorzystywać znajomości w środowisku prokuratorów i policjantów. Poza tym funkcjonariusze świetnie znają procedury i potrafią w nieskończoność przedłużać postępowania.

– Niektórzy mundurowi „odreagowują” stresy związane ze służbą. Uważają, że skoro mają surowego szefa, to porządzą przynajmniej w domu – kontynuuje Wanda Paszkiewicz. – Stosują przemoc, by wymusić określone zachowania, w tym seksualne. Zajmowaliśmy się przykładowo przypadkiem funkcjonariusza, który przykuwał kobietę kajdankami do kaloryfera – dodaje.

Z problemu zdaje sobie sprawę MSWiA. Jak ustalił portal tvp.info, rozważa uruchomienie programu przeciwdziałania przemocy w rodzinach funkcjonariuszy. – Dalsze kroki uzależniamy od wyników kontroli – informuje Małgorzata Woźniak.

Zdaniem specjalistów, przemoc domowa jest też szczególnie nasilona w rodzinach funkcjonariuszy Służby Więziennej. Ta służba nie została jednak objęta badaniem, bo podlega Ministerstwu Sprawiedliwości.

Wiktor Ferfecki

Wybrane dla Ciebie