Prawie co czwarty kierowca rusza po piwie. 40 proc. – dzień po libacji

Kierowcy uważają, że wypicie piwa jest dozwolone bezpośrednio przed jazdą – wynika z badań (fot. Shutterstock/BlueSkyImage)

Młodzi kierowcy nie wiedzą, jak długo muszą odczekać po wypiciu danej ilości alkoholu, aby prowadząc auto mieć pewność, że są już trzeźwi – wynika z ankiety śląskiej policji. Co drugi badany przyznał, że zdarzyło mu się wsiadać za kierownicę bez takiej pewności. 23 proc. uważa, że wypicie jednego piwa jest dozwolone bezpośrednio przed jazdą samochodem. Badania prowadzano głównie na uczelniach.

Jaki ojciec, taki syn – jednego dnia wpadli za jazdę na podwójnym gazie

Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Policjanci zatrzymali za kierownicą pijanego 53-latka. Z tarapatów miał wybawić go syn. Kiedy przyjechał na...

zobacz więcej

Funkcjonariusze drogówki oceniają, że niektóre zdobyte w badaniu informacje są alarmujące.

W ramach ruszającej właśnie kampanii społecznej „Alkohol na drodze zabija” śląska policja w marcu i kwietniu 2018 r. przeprowadziła badania ankietowe na próbie 238 kierowców, których średnia wieku wyniosła 22 lata, a średnie doświadczenie za kierownicą – trzy lata.

Co trzeci młody kierowca przyznał, że wsiada za kierownicę po kilku godzinach od picia alkoholu, 41 proc. na drugi dzień rano, a 8 proc. – bezpośrednio po spożyciu. Jednocześnie aż 32 proc. badanych przyznało, że wie, iż jazda nawet po jednym piwie nie jest dozwolona; 23 proc. badanych mężczyzn uważa jednak, że wypicie jednego piwa jest dozwolone bezpośrednio przed jazdą samochodem. Tej opinii nie podzieliła żadna ankietowana kobieta.

24 proc. ankietowanych kierowców badało i znało tempo swojego metabolizmu alkoholu, 76 proc. – nie. Jednocześnie ponad połowa (54 proc.) respondentów przyznała, że znalazła się w sytuacji, w której nie była pewna swojego stanu trzeźwości, wsiadając za kierownicę.

Pijani kierowcy będą pracować w kostnicach

Na pracę w kostnicach i szpitalach zamierzają skazywać pijanych i notorycznie naruszających przepisy kierowców władze w Tajlandii. Wszystko przez...

zobacz więcej

„Pijany jedzie na pomoc”

– Jeszcze bardziej alarmujące okazały się odpowiedzi na pytania o możliwość świadomego prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Młodzi kierowcy nie wykluczyli jazdy po alkoholu w określonych sytuacjach, wiedząc oczywiście, że takie działanie jest niebezpieczne i niezgodne z prawem – powiedział komisarz Mirosław Dybich z Wydziału Ruchu Drogowego komendy wojewódzkiej w Katowicach.

Aż 79 proc. byłoby skłonnych złamać przepisy, pomagając osobie w niebezpieczeństwie lub chorej, 16 proc. – gdy wypiło niewiele, 13 proc. – gdy miałoby do przejechania krótki odcinek, po 8 proc. – gdyby miało pewność, że nie napotka patrolu policji i gdyby musiało się przyznać bliskiej osobie, np. rodzicom, że jest pod wpływem alkoholu.

– Te wyniki nie rokują dobrze. Młodzi kierowcy biorący udział w badaniu skoncentrowali się w odpowiedziach na unikaniu odpowiedzialności za jazdę po pijanemu, a nie na niebezpieczeństwach, jakie to zachowanie niesie dla nich i innych uczestników ruchu drogowego – zauważył Dybich. Dodał, że bardzo słabo wypadły również odpowiedzi na pytania dotyczące znajomości konsekwencji prawnych za prowadzenie po alkoholu.

Pijany kierowca tira uciekał na bosaka przed policją

Niemal 2,5 promila alkoholu w organizmie miał kierowca tira, który wjechał w ogrodzenie prywatnej posesji w Myszkowie (woj. śląskie). 31-latek z...

zobacz więcej

Po ankietach policja zorganizuje prowokacje

Zgodnie z nowymi, zaostrzonymi przepisami, kierowca prowadzący pojazd pod wpływem alkoholu musi liczyć się z utratą prawa jazdy na okres od trzech do 15 lat. Jednocześnie będzie musiał powtórnie zdawać egzaminy na prawo jazdy, jeśli zaliczy testy psychologiczne, badania lekarskie i odbędzie kurs reedukacyjny w zakresie problematyki przeciwalkoholowej.

Równocześnie grozi mu dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, gdy spowoduje wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym. Kolejną dolegliwością jest grzywna orzekana przez sąd oraz wpłacenie kwoty 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Takiemu prowadzącemu grozi również kara pozbawienia wolności do lat dwóch.

Picie alkoholu jest wciąż jedną z głównych przyczyn tragedii na drogach. W 2017 r. tylko w woj. śląskim doszło do 1201 zdarzeń spowodowanych przez kierujących i pieszych pod wpływem alkoholu, w tym 214 wypadków, w których 15 osób zginęło oraz 232 zostały ranne.

Badania ankietowe były pierwszym etapem kampanii „Alkohol na drodze zabija”. Policjanci planują kolejne jej elementy, m.in. prowokację z udziałem kierowcy udającego osobę nietrzeźwą.

źródło:

Zobacz więcej