Przeciął mercedesem rondo na skos i spadł na tory kolejowe. Uciekł pieszo

Kierowca prowadząc mercedes spadł z ronda Pokoju Toruńskiego (fot. Wikipedia Commons/Mateuszgdynia) oraz TVP3 Bydgoszcz)

Po kilkunastu godzinach na policję zgłosił się 23-letni kierowca, który w nocy z soboty na niedzielę, prowadząc mercedesa, spadł z ronda Pokoju Toruńskiego w centrum Torunia na tory kolejowe. Może mu grozić zarzut narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Przeżył upadek z 11. piętra. Spadł na jadący samochód

Szczęście w nieszczęściu w San Francisco w Kalifornii, gdzie pracownik firmy myjącej okna spadł z 11 piętra wieżowca i przeżył. Mężczyzna spadł na...

zobacz więcej

Kierowca był wcześniej poszukiwany przez policję. Przez jedno z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w centrum Torunia przejechał na wprost, przebił bariery ochronne i spadł kilka metrów w dół na tory kolejowe. Do zdarzenia doszło ok. godziny 23.30 w sobotę.

– Po południu mężczyzna sam się do nas zgłosił, wiedząc już o tym, że jest poszukiwany – powiedział w niedzielę wieczorem rzecznik prasowa toruńskiej policji podinsp. Wioletta Dąbrowska. Z jej relacji wynika, że mężczyzna jechał ulicą Sobieskiego i dojeżdżając do ronda nie skręcił w prawą stronę, ale pojechał na wprost.

– Po przebiciu bariery spadł kilka metrów niżej na torowisko. Szczęśliwie w tej chwili nie przejeżdżał żaden pociąg, ale możliwy jest dla tego kierowcy zarzut narażenia innych osób na niebezpieczeństwo utraty życia. Grozi za to kara do 3 lat więzienia – dodała Dąbrowska.

Policję zaalarmowały inne osoby. Po przyjeździe patrolu policji na miejscu zdarzenia znaleziono pusty samochód. Na podstawie śladów na miejscu zdarzenia policjanci stwierdzili, że kierowca minął w niewielkiej odległości latarnię i przebił betonową barierę.

Funkcjonariusze pobrali od niego krew do analizy, żeby sprawdzić czy mógł być w momencie wypadku pod wpływem alkoholu bądź innych środków odurzających.

źródło:

Zobacz więcej