USA: Strzelanina przed bramą do siedziby NSA

Narodowa Agencja Bezpieczeństwa w Maryland, USA (fot. REUTERS/Sait Serkan Gurbuz)

– Co najmniej jedna osoba została postrzelona w środę w pobliżu siedziby amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) w bazie Fort Meade w stanie Maryland. Zatrzymano jedną osobę – poinformował rzecznik NSA, zapewniając, że sytuacja jest pod kontrolą.

Masakra w biurze. Z zimną krwią zastrzelił byłych współpracowników

Trzy osoby poniosły śmierć z ręki mężczyzny, który urządził strzelaninę w dzielnicy handlowej w Emmorton w amerykańskim Maryland. Sprawca został...

zobacz więcej

Zamknięto pobliską autostradę w obu kierunkach. FBI potwierdziło na Twitterze, że wysłało swych agentów z Baltimore, by zbadali incydent.

– Sytuacja jest pod kontrolą i nie ma już zagrożenia dla bezpieczeństwa – powiedział rzecznik NSA, cytowany przez telewizję ABC News.

Telewizja CBS News pokazała zdjęcia czarnego samochodu z podziurawioną przez kule przednią szybą. Auto stoi na końcu ślepej uliczki, którą po jednej stronie oddzielają od jezdni betonowe barierki z napisem NSA, a po drugiej ogrodzenie, w pobliżu stróżówki i bramy wjazdowej. Na ziemi siedziała osoba w kajdankach.

„Prezydent został poinformowany o strzelaninie w Fort Meade. Jesteśmy myślami z wszystkimi ludźmi, którzy zostali nią dotknięci, i modlimy się za nich” – napisał Biały Dom w komunikacie.

Policja z hrabstwa Anne Arundel w Maryland, gdzie znajduje się siedziba NSA, napisała na Twiterze, że nie jest odpowiedzialna za śledztwo w tej sprawie.

W bazie Fort Meade oprócz NSA mieszczą się też Dowództwo Cybernetyczne (USCYBERCOM) odpowiadające m.in. bezpieczeństwo danych wojskowych i Defense Information School, która szkoli m.in. dziennikarzy dla Pentagonu.

NSA to jedna z głównych agencji wywiadowczych amerykańskiego rządu. Owiana tajemnicą agencja skupia się na wykorzystywaniu narzędzi technologicznych, w tym monitorowaniu ruchu w internecie, by nadzorować przeciwników rządu. W marcu 2015 r. dwie osoby próbowały wjechać swoim sportowym autem przez bramę prowadzącą do NSA. Ochrona otworzyła do nich ogień, gdy się nie zatrzymały i zabiła jedną z osób w samochodzie. Według mediów te osoby mogły pomylić drogę wracając z imprezy i niewykluczone, że były pod wpływem narkotyków.

źródło:

Zobacz więcej