Wiec poparcia dla Władysława Frasyniuka

Grupa uczestników wiecu poparcia dla Władysława Frasyniuka na wrocławskim Placu Gołębim (fot. PAP/Maciej Kulczyński)

Około dwustu osób zgromadziło się wieczorem na wrocławskim rynku, aby dać wyraz solidarności z Władysławem Frasyniukiem. Rano Frasyniuk został zatrzymany przez policję, otrzymał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów.

Władysław Frasyniuk zatrzymany przez policję. Usłyszał zarzut i został zwolniony

Polityk usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów na służbie.

zobacz więcej

Były opozycjonista z czasów PRL został zatrzymany przez policję w swoim domu we Wrocławiu. Został zawieziony do Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy, gdzie prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie przedstawił mu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów na służbie i przesłuchał go w charakterze podejrzanego; przesłuchanie trwało 10 minut po czym Frasyniuk został zwolniony do domu.

Na początku manifestacji zgromadzeni odśpiewali hymn Polski. Część manifestujących zabrała ze sobą białe róże i czerwone kartki. Skandowali m.in. „Solidarni z Frasyniukiem”.

– Jestem tu dlatego, że zawsze, gdy przyjdą po kogokolwiek, będą mieli przepisy, papiery, procedury i historyjkę, o tym że zupa była za słona, i że prawda jest pośrodku – mówiła podczas demonstracji Marta Lempart, inicjatorka i liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

– Nie będziemy licencjonowaną opozycją, nie zgadzamy się na to. Najważniejsza jest ta solidarność, wierzę, że będziemy tu za każdym razem kiedy coś takiego się stanie – podkreśliła. – Znowu musimy świecić oczami, bo zdeptano Konstytucję i niezawisłość sądów i opowiada się nam o wstawaniu z kolan. Nie pozwólmy upokarzać ludzi zasłużonych dla tego kraju - prawdziwie zasłużonych, a nie nominowanych do zasłużenia – mówiła z kolei Urszula Kozioł, poetka i pisarka związana z Wrocławiem.

Prokuratorskie zarzuty dla Frasyniuka mają związek z incydentem, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 czerwca 2017 r. Jak informowała policja, zakłóciło ją kilkadziesiąt osób, które na Krakowskim Przedmieściu usiadły na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz uczestników obchodów przed Pałac Prezydencki. Wśród kontrmanifestantów – których usunęli policjanci - był m.in. Frasyniuk.

Na początku lipca zeszłego roku w komisariacie policji w podwrocławskiej Długołęce usłyszał on zarzut „przeszkadzania w przebiegu niezakazanego zgromadzenia”. W związku z tym incydentem Prokuratura Okręgowa w Warszawie chciała przesłuchać Frasyniuka dwukrotnie, 12 stycznia i 1 lutego. Po tym, gdy Frasyniuk po raz drugi się nie stawił, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie powiedział, że „postanowienie o przedstawieniu zarzutów zostało wydane i podejrzany nie uniknie wykonania czynności procesowych”.

źródło:

Zobacz więcej