Zostawił bez pomocy Ukrainkę po wylewie. Teraz chce opłacić jej leczenie

Do ambasady złożono oświadczenie, w którym pracodawca pisemnie zadeklarował pokrycie kosztów leczenia i dalszej rehabilitacji Oksany (fot. Shutterstock/Looker_Studio)

Pracodawca, który nie wezwał pomocy do nielegalnie zatrudnionej Ukrainki, która doznała wylewu, zadeklarował pomoc poszkodowanej kobiecie i pokrycie kosztów jej leczenia. Do zdarzenia doszło na początku stycznia tego roku w okolicy Środy Wielkopolskiej.

Miała wylew, szef wywiózł ją z zakładu. Prokuratura bada sprawę Ukrainki

Prokuratura w Środzie Wielkopolskiej bada sprawę kobiety, Ukrainki, która zatrudniona na czarno w jednej z okolicznych firm miała doznać wylewu....

zobacz więcej

Kobieta mieszkała na terenie zakładu, gdzie była nielegalnie zatrudniona. Gdy poza godzinami pracy doznała wylewu, pracodawca nie zdecydował się na wezwanie pomocy. Zawiózł ją do pobliskiej miejscowości, gdzie – jak mówił konsul honorowy Ukrainy w Poznaniu Witold Horowski – sparaliżowaną już Oksanę przeniesiono do auta, potem wywleczono z samochodu i położono na ławce. Potem wezwano policję z powodu rzekomego znalezienia osoby pijanej na ulicy. 


 Kobieta ostatecznie trafiła do szpitala MSW w Poznaniu, jej stan jest ciężki.

Sprawą od kilku tygodni zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Środzie Wielkopolskiej; postępowanie prowadzone jest w przedmiocie bezpośredniego narażenia na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i w sprawie nielegalnego zatrudniania pracowników.

Lokalny dziennik „Głos Wielkopolski” podał, że pracodawca, który „na czarno” zatrudniał kobietę, zadeklarował jej teraz swoją pomoc. Kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady Ukrainy w Warszawie Svitlana Krysa potwierdziła, że do ambasady złożono oświadczenie, w którym pracodawca pisemnie zadeklarował pokrycie kosztów leczenia i dalszej rehabilitacji Oksany. 

  – Wcześniej spotkaliśmy się z nim i rozmawialiśmy na ten temat przy udziale starostwa powiatu średzkiego. Jest nam bardzo przykro, że nasza obywatelka doświadczyła takiej traumy. Najważniejsze powinno być życie człowieka, a on naraził ją na jego utratę – podkreśliła cytowana przez gazetę Svitlana Krysa. Według lokalnych mediów, pracodawca Oksany dostarczał do niemieckiej sieci marketów warzywa i występował w spotach reklamowych sieci. Po nagłośnieniu sprawy Ukrainki przez media koncern miał zawiesić współpracę z przedsiębiorcą.

źródło:

Zobacz więcej