Ambasador RP w Londynie pisze list do „Guardiana”

Premier Mateusz Morawiecki, 73. Rocznica Wyzwolenia Auschwitz (fot. Flickr/ KPRM)

„Ustawa nie zakazuje nikomu, szczególnie tym, którzy Zagładę przetrwali, mówienia o okrucieństwie i niesprawiedliwości, jakich zaznali” – napisał w specjalnym liście ambasador Rzeczpospolitej Arkady Rzegocki. W ten sposób odpiera zarzuty zawarte w innym liście podpisanym przez grupę opolskich intelektualistów.

Czaputowicz: Należy tonować napięcia po stronie polskiej i izraelskiej

- W kwestii utrzymania stosunków z Izraelem uważam, że należy tonować napięcia po obu stronach, jestem przekonany także, że rząd izraelski będzie...

zobacz więcej

„Brytyjscy czytelnicy zasługują na wiedzę o stanowisku polskiego rządu w sprawie ustawy o IPN” – pisze ambasador Rzeczpospolitej Arkady Rzegocki w liście do dziennika „Guardian”.

Arkady Rzegocki przekonuje: „Wbrew twierdzeniom krytyków ustawa nie broni polskich obywateli, którzy popełnili zbrodnie przeciwko Żydom. Broni za to polskiego państwa i narodu”.

Głos grupy polskich intelektualistów

To reakcja na wcześniejszy list niemal 90 polskich intelektualistów, pod którym na początku tygodnia podpisali się m.in. Aleksander Kwaśniewski, Anne Applebaum, Anna Bikont, Paweł Śpiewak, Barbara Engelking, Timothy Garton Ash, Maria Janion, Andrzej Stasiuk, Jan Tomasz Gross, Krystyna Janda i Grzegorz Turnau.

Napisano w nim, że ustawa zakłada kompletną niewinność Polaków. „To nie jest sposób na odzyskanie godności” – komentowano. I pytano: „Dlaczego dyskusja o faktach historycznych musi angażować sądy i prokuratorów?”. Podpisani zastanawiają się, dlaczego ustawa zwalnia z odpowiedzialności badaczy i artystów, a nie dziennikarzy czy nauczycieli, a także stawiają pytanie, czy Żyd, którzy przetrwał Holocaust i wspomina, że podczas wojny „bał się Polaków”, będzie mógł zostać ukarany.

Ambasador pisze, że list go zaskoczył i dodaje: „Ustawa nie zakazuje nikomu, szczególnie tym, którzy Zagładę przetrwali, mówienia o okrucieństwie i niesprawiedliwości, jakich zaznali”. „Hańbą jest, że polscy więźniowie Auschwitz-Birkenau, walczący z terminem polskie obozy w zagranicznych mediach, muszą to robić w pojedynkę i w trybie cywilnym” – pisze Arkady Rzegocki.

Uzupełnienie istniejących regulacji

Dodaje, że nowe prawo ma to zmienić, a poprzednie rządy nie umiały tego dokonać. Ambasador kończy list przekonaniem, że „prawda o niemieckich obozach śmierci i okrutnych realiach niemieckiej okupacji jest częścią historii Holocaustu”. Zapewnia też brytyjskich czytelników: „Nowe prawo postrzegamy jako uzupełnienie już istniejących, globalnych regulacji dotyczących negowania Zagłady”.

źródło:

Zobacz więcej