„Gazu będzie za mało". Gazprom straszy Europę

Gazprom grozi Europie wzrostem cen gazu (fot. Berk Ozkan/Anadolu Agency/Getty Images)

Rosyjski Gazprom ostrzega, że jeśli państwa europejskie będą próbowały zdać się na import gazu z USA, zamiast zwiększyć zakupy w Rosji, to ceny surowca pójdą w górę i będzie go za mało, Wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew mówił o tym w wywiadzie dla Agencji Reutera.

PGNiG podpisał kontrakt na przesył gazu do Polski przez Baltic Pipe

PGNiG podpisało z Gaz-Systemem – operatorem systemu przesyłowego gazu umowę na przesył surowca przez gazociąg Baltic Pipe. Umowa dotyczy lat...

zobacz więcej

Agencja zwraca uwagę, że administracja Donalda Trumpa podkreśla potrzebę przywrócenia równowagi na rynkach energetycznych i w tym celu zamierza oferować amerykański gaz Europie i Azji.

Ostrzeżenie Gazpromu, dotyczące możliwych niedoborów gazu w Europie, nadeszło w czasie, gdy Gazprom przygotowuje się do rozpoczęcia wielkich dostaw tego surowca do Chin.

Reuters odnotowuje, że eksport Gazpromu wzrósł w zeszłym roku o 8 proc., do rekordowo wysokiego poziomu 194 miliardów metrów sześciennych. Udział Gazpromu w dostawach gazu do Europy osiągnął rekordowe 35 proc. Miedwiediew uznał, że udział ten mógłby z czasem przekroczyć 40 proc., ponieważ zapotrzebowanie Europy na gaz rośnie, wydobycie tego surowca w Holandii i W. Brytanii spada, a tempo wzrostu wydobycia w Norwegii zapewne zacznie spadać po 2025 roku. Jego zdaniem dostawy amerykańskie będą „niewielkie, drogie i będą kierowane głównie do Azji”.

Przełomowy kontrakt na zakup gazu LNG ze Stanów Zjednoczonych

zobacz więcej

– Wielu poważnych analityków przedstawi wam model pokazujący, że Europa stanie wkrótce w obliczu znacznego niedoboru gazu i – co gorsza – znacznego wzrostu cen – powiedział Miedwiediew.

„Europa musi się zdecydować”

Gazprom rozpocznie w przyszłym roku dostawy gazociągiem do Chin. Rosyjski koncern chce osiągnąć co najmniej 10-procentowy udział w tamtejszym rynku do 2025 roku – wskazuje Reuters.

– Możemy dostarczyć do Europy tyle gazu, ile trzeba, mimo że wchodzimy na nowy rynek w Chinach. Ale Europa musi się zdecydować teraz. Musi już teraz zacząć myśleć o tym, kto pokryje dodatkowe zapotrzebowanie po 2025 roku. Niestety, między Rosją a Unią Europejską nie ma dialogu energetycznego – oświadczył Miedwiediew.

Dodał, że nawet jeśli Gazprom zgodnie z planem ułoży dwa nowe gazociągi do Europy – Nord Stream 2 i Turecki Potok – nie wystarczy to do zbilansowania rosnącego zapotrzebowania z malejącą podażą. – A LNG nie będzie w stanie zapełnić tej luki – powiedział, dodając, że dostawy skroplonego gazu z USA pozostaną niewielkie, zaś Katar będzie prawdopodobnie wysyłał znaczne ilości tego surowca na atrakcyjne rynki azjatyckie.

źródło:

Zobacz więcej