„Witos, skrzywdzony przez władze, nie wzywał obcej pomocy”

– Chociaż Wincenty Witos został niesprawiedliwie oskarżony i skazany, nie skarżył się nigdzie poza granicami – mówił w niedzielę w Wierzchosławicach w Małopolsce prezydent. Andrzej Duda wziął udział w podczas uroczystości z okazji 144. rocznicy urodzin polityka i działacza ruchu ludowego. – Bardzo proszę – mówił dalej – byśmy (...) ten rok stulecia naszej niepodległości i kolejne lata, kiedy będziemy wspominali Cud nad Wisłą, kształtowanie granic RP, świętowali jako jedność, podkreślając zasługi wszystkich tych, którzy dla Polski walczyli – zaapelował prezydent.

Juncker: prowadzimy konstruktywny dialog z polskim rządem

– Uruchomienie artykułu 7. traktatu UE nie oznacza sankcji, gdyż jest to artykuł, który ma być ostrzeżeniem – oświadczył szef KE.

zobacz więcej

Duda nazwał Witosa „patriotą od samego początku do samego końca, niezależnie od kolei losu”.

– Nie jest dla nikogo tajemnicą, że w drugiej Rzeczypospolitej był także czas niezwykle trudny, czas kiedy doszło do sporów politycznych dla nas dzisiaj niewyobrażalnie ostrych, kiedy Wincenty Witos i inni działacze zostali skazani, zostali uwięzieni za swoją działalności za swoją postawę; że Wincenty Witos musiał z Polski emigrować – powiedział prezydent.

I podkreślił, że „chociaż polityk został niesprawiedliwie skazany, chociaż był niesprawiedliwie oskarżony, skrzywdzony przez polskie władze, a więc można powiedzieć, że został skrzywdzony przez Polskę; nigdy nie powiedział na Polskę złego słowa”. – Nigdy nie skarżył się nigdzie poza granicami i nigdy nie wzywał obcej pomocy. Od samego początku do samego końca był patriotą – powiedział.

Europoseł PO w propagandowym filmie niemieckiej telewizji [WIDEO]

– O demokrację walczyliśmy od dekad, a oni chcą to wszystko zniszczyć. Jak tak dalej pójdzie, w Polsce nastanie dyktatura, ale my nie zgodzimy się...

zobacz więcej

Prezydent wspomniał o zdjęciach polityków z muzeum działającego na terenie gospodarstwa, gdzie żył i pracował Wincenty Witos. Prezentację zatytułowano : „ojcowie polskiej niepodległości”. – Wśród nich (jest) Wincenty Witos, ale też marszałek Józef Piłsudski. Stoją obok siebie razem, mimo wszystkich tamtych wydarzeń lat dwudziestych i trzydziestych, tak jak – jestem przekonany – życzyłby sobie Wincenty Witos, by być jednością – mówił Andrzej Duda.

– I tak chciałbym – kontynuował prezydent – byśmy dziś tak na nich patrzyli, patrzyli po +witosowemu+, że ta jedność jest jednak potrzebna, a podział szkodzi Polsce. Dlatego apeluję do wszystkich, by we wszystkich sporach politycznych zachować umiar, tak jak z pewnością chciałby tego Wincenty Witos. Dlatego apeluję do wszystkich, by nie pogłębiać istniejących podziałów, a te które już powstały, starać się zasypać – oświadczył.

– Bardzo proszę – mówił dalej – byśmy (...) ten rok stulecia naszej niepodległości i kolejne lata, kiedy będziemy wspominali Cud nad Wisłą, kształtowanie granic RP, świętowali jako jedność, podkreślając zasługi wszystkich tych, którzy dla Polski walczyli - powiedział prezydent. Wincenty Witos latach 1929–1930 był jednym z przywódców Centrolewu, porozumienia ugrupowań lewicowych i centrowych, którego działalność skierowana była przeciwko rządom sanacji. We wrześniu 1930 został aresztowany i osadzony w twierdzy brzeskiej. Był bity i upokarzany – nakazano mu m.in. czyścić latryny. Pomimo uwięzienia, 27 listopada 1930 został ponownie wybrany na posła do Sejmu. Tego samego dnia opuścił więzienie za kaucją (10 tys. zł).

źródło:

Zobacz więcej