Alarm na Hawajach. Mieszkańcy otrzymali wiadomość o nadciągającej rakiecie balistycznej

Mieszkańcy wysp otrzymali w sobotę wiadomość z państwowego systemu zarządzania kryzysowego o nadciągającej rakiecie balistycznej. Fałszywy alarm spowodował jeden z pracowników stanowych, który „nacisnął niewłaściwy przycisk” – poinformował gubernator Hawajów. Jednak rzeczniczka Białego Domu powiedziała, że prezydent Trump został poinformowany o ogłoszonym ostrzeżeniu i podkreśliła, że „był to wyłącznie stanowy sprawdzian”. Alarm wywołał objawy paniki, ludzie gorączkowo szukali schronienia.

Hawaje przywrócą zimnowojenny system ostrzegania z powodu Korei Płn.

Z powodu zagrożenia ze strony Korei Północnej na Hawajach w grudniu przywrócony zostanie pochodzący z czasów zimnej wojny system ostrzegania przed...

zobacz więcej

W ostrzeżeniu informowano o zagrożeniu „zbliżającym się do Hawajów” oraz nakazano mieszkańcom udanie się do najbliższego schronu. „To nie są ćwiczenia” – podkreślono. Komunikat ten, przesłany przez władze na telefony komórkowe mieszkańców, wywołał panikę, lecz oficjalne dementi pojawiło się 38 minut później.

Alarm szybko rozprzestrzenił się również w mediach społecznościowych i wywołał duże zamieszanie w całym amerykańskim stanie. Około 40 minut po pierwszym smsie, wysłano kolejny, w którym służby potwierdziły, że życiu mieszkańców nic nie zagraża, a ostrzeżenie to efekt błędu.

Błąd czy ćwiczenia

Prezydent Trump w momencie ogłoszenia przez władze stanowe Hawajów alarmu, znajdował się na polu golfowym w swojej rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie.

Rzeczniczka Białego Domu Lindsay Walters utrzymywała, że alarm był „wyłącznie stanowym sprawdzianem systemu ostrzegania w sytuacjach kryzysowych”.

Jednak prezes Federalnej Komisji Łączności (Federal Communications Commission) Ajit Pai zapowiedział „rozpoczęcie pełnego dochodzenia w sprawie fałszywego alarmu przesłanego mieszkańcom Hawajów”.

Z kolei rzecznik dowództwa sił amerykańskich na Pacyfiku poinformował w sobotę, że „nie wykryto żadnego zagrożenia pociskiem balistycznym dla Hawajów” oraz że komunikat, jaki otrzymali mieszkańcy tego stanu USA, został wysłany przez pomyłkę.

Rzecznik hawajskiej agencji zarządzania kryzysowego Richard Rapoza powiedział, że na razie nie wiadomo, co aktywowało alert.

Reżim Kim Dzong Una: Mamy rakiety, które dosięgną USA

Władze Korei Płn., która we wtorek przeprowadziła nową próbę rakiety balistycznej Hwasong-15, zapewniły w komunikacie przekazanym za pośrednictwem...

zobacz więcej

Gubernator przeprasza mieszkańców

Gubernator David Ige w opublikowanym oświadczeniu przeprosił mieszkańców stanu za pomyłkę, która – jak przyznał – kosztowała ich sporo nerwów. Powiedział, że społeczeństwo musi mieć zaufanie do systemu zarządzania kryzysowego. W związku z fałszywym alarmem obiecał, że zrobi wszystko, aby zapobiec podobnym pomyłkom w przyszłości.

Aktywacja systemu ostrzegania

Pochodzący z czasów zimnej wojny system ostrzegania przed atakiem nuklearnym na Hawajach został uruchomiony w grudniu. Władze szacują, że na skutek uderzenia północnokoreańskiego pocisku balistycznego z ładunkiem atomowym zginęłoby ok. 18 tys. osób, a 5–12 tys. doznałoby poparzeń. Hawaje liczą ok. 1,4 mln mieszkańców.

Władze Hawajów postanowiły opracować plan na wypadek ataku Korei Płn. z uwagi na przeprowadzone przez tamtejszy reżim testy rakiet balistycznych nad terytorium Japonii i napięcie utrzymujące się między Pjongjangiem i Waszyngtonem.

Korea Płn. przeprowadziła we wrześniu 2017 roku szóstą i najpotężniejszą dotąd próbną eksplozję nuklearną, a także dokonała prób z pociskami zdolnymi dosięgnąć części terytorium USA.

źródło:
Zobacz więcej