Podejrzenie użycia chloru przeciw oblężonym. Atak pod Damaszkiem

Służby medyczne poinformowały, że po atakach sześć osób miało problemy z oddychaniem (fot. Ammar Al Bushy/Anadolu Agency/Getty Images)

Na obrzeżach Damaszku prawdopodobnie doszło do ataku z użyciem chloru. Informują o tym miejscowi aktywiści, opozycyjne media oraz BBC. Do dramatycznych wydarzeń miało dojść w Ghucie, jednym z ostatnich miejsc w Syrii, kontrolowanych przez zbrojną opozycję.

Wlk. Brytania potwierdza: w Syrii użyto sarinu

Wielka Brytania ma dowody na użycie sarinu w Syrii, najpewniej przez reżim prezydenta Baszara el-Asada – poinformował w środę rzecznik brytyjskiego...

zobacz więcej

Opozycyjne syryjskie media przytaczają relacje świadków z enklawy Ghuta o bombardowaniach i odczuwalnym tuż po nich intensywnym zapachu chloru. Z kolei miejscowe służby medyczne informują o sześciu osobach, które miały problemy z oddychaniem.

Położona na wschodnich przedmieściach Damaszku Ghuta to zamieszkany przez sunnitów teren rolniczy. Od niemal pięciu lat jest jednym z głównych ośrodków zbrojnej opozycji wobec prezydenta Baszara al-Asada. Wciąż trwają tu walki. Ocenia się, że na oblężonym terenie znajduje się 400 tysięcy osób.

Użycie chloru przeciwko ludności cywilnej jest zakazane międzynarodowymi konwencjami. ONZ twierdzi, że w pierwszych dniach tego roku w atakach z użyciem chloru w Ghucie ze strony syryjskiej armii mogło zginąć nawet 85 osób. To właśnie Ghuta miała być świadkiem jednego z najbardziej tragicznych w skutkach ataków z użyciem broni chemicznej w czasie syryjskiej wojny. Latem 2013 roku syryjska armia miała tam zrzucić trujący gaz sarin. W ataku mogło zginąć od 281 do 1729 osób.

źródło:
Zobacz więcej