1 nowa wiadomość

Polscy himalaiści w drodze na K2 [RELACJA]

(fot. Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera/D. Urubko)

Rozpoczęła się Zimowa Narodowa Wyprawa na K2. Polscy himalaiści planują wejść na ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik. Śledzimy na bieżąco przebieg wyprawy.

Dotąd Polacy dwukrotnie próbowali zdobyć K2 zimą. Jedną – tragicznie zakończoną – ekspedycję zorganizowali też Rosjanie. Najwyżej, bo na wysokość około 7600 metrów, w 2003 r. dotarli Marcin Kaczkan, Piotr Morawski i Denis Urubko.

W wyprawie bierze udział 13 uczestników. To grupa najbardziej doświadczonych polskich himalaistów i alpinistów. Są wśród nich Adam Bielecki, Janusz Gołąb, Marcin Kaczkan, Dariusz Załuski i Artur Małek.

K2, mierzący 8611 metrów, jest drugim co do wysokości szczytem na świecie.

Z czternastu głównych ośmiotysięczników 10 znajduje się w Himalajach, a 4 w Karakorum. Na dziewięć z nich pierwszego zimowego wejścia dokonali Polacy.
Nie musisz odswieżać strony.
Relacja live odświeża się automatycznie.
13:37 16.02.2018
Mimo niesprzyjających warunków pogodowych (dość silny wiatr) do obozu C1 dotarli Marek Chmielarski i Artur Małek. Jutro mają wyjść dwa zespoły: Janusz Gołąb i Maciej Bedrejczuk oraz Denis Urubko i Adam Bielecki.
11:23 14.02.2018
Dziś w górę wyszli tragarze wysokościowi Saddik oraz Jalal. Mają dokończyć poręczowania do obozu C1. Tymczasem Rafał Fronia jest już z powrotem w Polsce.
09:56 13.02.2018
Denis Urubko wrócił z rekonesansu. Osiągnął 6500m. Okazało się, że jest trochę starych lin wymagające uzupełnienia. Do góry dziś wyszli Marcin Kaczkan i Piotr Tomala oraz Amin i Fazal celem zabezpieczenia drogi linami do C1 gdzie planują spędzić noc. Pogoda nie najlepsza. Pełne zachmurzenie i wiatr. Wg prognozy po południu powinno się poprawić. Jak dowiadujemy się z kolejnej części Dziennika Wyprawowego, Rafał Fronia w zeszłym tygodniu ledwo uszedł z życiem, gdy na niego i wspinającego się z nim Piotra Tomalę spadła lawina. Ranny himalaista w najbliszym możliwym terminie wyleci do Islamabadu. Następnie wróci do Polski.
fot. Wyprawa K2
12:27 12.02.2018
Zdobycie K2 drogą Basków (droga nr 3) okazało się zbyt trudne. Zmieniono drogę na żebro Abruzzi (nr 4). Schematy dróg na południowej ścianie K2.
Infografika: Fundacja Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki
10:21 12.02.2018
Rafał Fronia jest w Skardu. Zdiagnozowano u niego pęknięcie przedramienia i udzielono mu niezbędnej pomocy lekarskiej. Kontuzja wyklucza go z dalszego udziału w wyprawie. Rafał czeka na lot do Islamabadu.
Tymczasem Denis Urubko wyszedł z bazy w celu rekonesansu powyżej obozu pierwszego bez poręczowania. Po południu w górę wyjdą Marcin Kaczkan i Piotr Tomala w celu ubezpieczania linami terenu do C1 i jeśli warunki pogodowe będą sprzyjające powyżej C2.
10:14 11.02.2018
Zapadał decyzja. Polacy spróbują zdobyć K2 inną drogą. Wybór padł na żebro Abruzzi. Pierwszy odcinek nowej drogi do 5650 m zaporęczowali Janusz Gołąb i Maciej Bedrejczuk,. Następnie zeszli do namiotu rozbitego pod ścianą, który będzie pełnił rolę bazy wysuniętej na 5300 m. Nazajutrz jeśli pogoda pozwoli zespół powinien kontynuować zabezpieczanie drogi linami. Tymczasem Rafał Fronia został zabrany helikopterem do Skardu.
fot. Wyprawa K2
12:52 10.02.2018
- Będziemy walczyć z pogodą – zapowiedział na antenie TVP Info Krzysztof Wielicki, kierownik narodowej, zimowej wyprawy na K2. - Koledzy są przygotowani, żeby działać w złych warunkach, żeby jak najwyżej założyć liny poręczowe i obozy, czy nawet przystąpić do ataku szczytowego z niższej wysokości – tłumaczył Wielicki. Wszystko dlatego, że pogoda nie sprzyja i nie ma co liczyć na jej poprawę. Tymczasem podjęto decyzje o zmianie trasy. Dzisiaj zawieszono działalność górską na drodze Cesena/Basków. – Po pierwszym ostrzeżeniu powinniśmy już zmienić zdanie, ale sądziliśmy, że to przypadek – mówił Wielicki. Jednak okazało się, że prawie każdy z uczestników, poza tymi, co nie wychodzili z bazy, dostał jakimś kamieniem. - Przy tej pogodzie i przy tej liczbie wypadków, które mieliśmy za sobą, podjęliśmy decyzje o likwidacji większości sprzętu z tej drogi. – tłumaczył. Z obozu drugiego zeszli Artur Małek i Marek Chmielarski. Zabrali stamtąd część sprzętu, po resztę pójdzie zespół tragarzy wysokościowych.
- Jesteśmy na etapie analizy sytuacji. Na pewno podejmiemy próbę dalszego wspinania, ale nie na tej drodze. Nie możemy ryzykować życia i zdrowia naszych kolegów. Analizujemy z kolegami, który wariant wybrać czy żebro Abruzzi czy wschodnią ścianę. Myślę, że do jutra podejmiemy decyzje. – tłumaczył Wielicki. Obecnie wykonują rekonesans.
- Jesteśmy trochę zdenerwowani, czas upływa , pogoda nie chce się poprawić, tych okien pogodowych nie widać – mówił Wielicki. Aby rozpocząć nowy wariant potrzeba kolejnych kilku dni, aby założyć obozy. Plusem całej sytuacji jest, że większość ekipy jest już zaaklimatyzowana na wysokości 6200-6400 m, to zaś pozwoli im szybciej się przemieszczać.
10:03 10.02.2018
Ze względów bezpieczeństwa uczestników wyprawy zimowej na K2 Polacy zaatakują K2 od innej strony.- Najprawdopodobniej będzie to tzw. droga Abruzzi – powiedział Janusz Majer,szef Programu Polski Himalaizm Zimowy.
Jak tylko pozwolą na to warunki pogodowe, przyleci helikopter po Rafała Fronię i zabierze go do szpitala w Skardu.
14:00 09.02.2018
Kolejny wypadek na K2. Ok. 14 czasu lokalnego spadający kamień uderzył Rafała Fronię w przedramię powodując złamanie. Jak powiedział Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy, Rafał i wspinający się z nim Piotr Tomala zauważyli go i nawet się próbowali schować. Ale kamień uderzył w Rafała. Po zejściu do bazy został zaopatrzony medycznie, dostał też tabletki przeciwbólowe i oczekuje w mesie na ewakuację helikopterem do szpitala w Skardu. W najbliższych dniach ma wrócić do kraju. Jak przyznaje Wielecki będzie to osłabienie wyprawy. Strata będzie podwójna bowiem skończą się też malownicze relacje z wyprawy, które pisał Rafał, zwany potocznie "Kronikarzem Wyprawy".
10:06 09.02.2018
Pogoda nieco lepsza. Dziś jest słonecznie, a siła wiatru, zgodnie z prognozami, mała. Artur Małek i Marek Chmielarski idą do obozu drugiego. Cały zespół liczy, że jutro uda im się dotrzeć na wysokość ok. 6900 m. Z bazy do obozu pierwszego wyruszyli Piotr Tomala i Rafał Fronia.
16:50 08.02.2018
-Pół nocy trzymałem namiot żeby się nie połamał – tak Janusz Gołąb opisał ostatnią noc spędzoną w obozie pierwszym. Zapowiadane okno pogodowe okazało się dosyć płytkie. - Dzisiaj do C1 poszli Małek i Chmielarski, ale jeżeli się w najbliższych godzinach wiatr się nie uspokoi, to też dużo nie zdziałają.- napisał na FB Gołąb.
fot. Janusz Gołąb
10:59 08.02.2018
Pogoda miała się poprawiać, a jest coraz gorzej. W bazie śnieżyca. Himalaiści czekają na nowy model pogodowy. Tymczasem Janusz Gołąb schodzi do bazy, zaś do obozu pierwszego wyruszyli Artur Małek i Marek Chmielarski. Na razie nie wiadomo, kiedy uda się założyć C3.
Fot. R. Fronia
15:50 07.02.2018
>>>KOMUNIKAT<<<
W dniu 7.02.2018 podczas podchodzenia do obozu C1, na wysokości 5800 m samoistnie spadający kamień uderzył Adama Bieleckiego w głowę. Mimo posiadania kasku doznał obrażeń czoła oraz nosa. Po zejściu do bazy w towarzystwie tragarzy wysokościowych został poddany zabiegom zabezpieczenia ran poprzez zszycie. Zabieg został dokonany przez uczestników wyprawy przy bezpośredniej video konsultacji z dr. Robertem Szymczakiem. Adam czuje się dobrze i nie ma żadnego zagrożenia życia. Mamy nadzieję, że szybko wróci do pełni sil. Żadne szczegóły wydarzenia nie będą udzielane bez zgody poszkodowanego.
Kierownik wyprawy zimowej na K2
Krzysztof Wielicki
-Skończyło się na złamanym nosie i sześciu szwach, które profesjonalnie założyli Piotrek Tomala i Marek Chmielarski pod kierunkiem telefonicznych porad Roberta Szymczaka. Za parę dni powinienem być w pełni formy - poinformował Adam Bielecki.
fot. Wyprawa K2
09:56 07.02.2018
- Naszym orężem staje się cierpliwość. Lecz wrogiem płynący nieubłaganie czas. Tu wszystko się plącze, staje niejasne, do głosu dochodzą obawy i lęki, które musimy pokonać. Trwa walka o kolejne metry Góry. – jak zwykle barwnie opisuje Rafał Fronia. Podczas, gdy w ciepłych domach możemy przeczytać w Dzienniku Wyprawowym o zmaganiach z górą, chłopaki idą walczyć. Z bazy ruszyli Janusz Gołąb i Adam Bielecki, a Maciek Bedrejczuk z C1 do C2. Według planu trójka ta miała jutro poręczować drogę do trzeciego obozu. Tymczasem pogoda zamiast się poprawiać, pogorszyła się i silny wiatr może zniwelować te plany. W takim przypadku chłopaki prawdopodobnie przenocują w górnych obozach i po raz kolejny będą musieli uzbroić się w cierpliwość.
Fot. R. Fronia
15:55 06.02.2018
Na dziś akcja górska zakończona. Maciek Bedrejczuk jest w C1 i spędzi tam noc. Darek Załuski, Denis Urubko i Marcin Kaczkan są już z powrotem w bazie. Plany na jutro uzależnione są od siły wiatru.
11:10 06.02.2018
Jak wygląda życie w bazie pokazuje Marek Chmielarski
09:43 06.02.2018
Marcin Kaczkan i Denis Urubko wspinają się w kierunku C3. Mają zostawić na górze sprzęt.Założenie obozu trzeciego na wysokości 6900 metrów może nastąpić za kilka dni. Z bazy wyszli Maciek Bedrejczuk i Darek Załuski. Jutro ma wyjść kolejna para.
fot. Wyprawa K2
10:33 05.02.2018
Marcin Kaczkan i Denis Urubko po nocy spędzonej w C1 zmierzają do C2.Pozostali uczestnicy wyprawy są w bazie.
fot. Wyprawa K2
14:24 02.02.2018
"Czuję się jak lodowy Pinokio zamknięty w brzuchu wieloryba wyrzuconego nieznaną siłą na środek lodowcowego morza. Na zewnątrz szaleje sztorm, żagle namiotów, banerów, flagi... wszystko łopoce jak podczas jakichś nieziemskich regat. A my siedzimy przy niskich stolikach, z wyciągniętymi do grzejników dłońmi. Stłumione hałasy zewnętrznego świata są tak odległe i nierealne. Wilgotny brzuch oblepionego z zewnątrz śniegiem wieloryba jest pełen zgiełku i wrzawy. Gepetto i 12 Pinokiów. Gramy w karty, szachy... obracane stronice książek wyciągają nas stąd w inne światy: ten uczestniczy w wojnie, ów zwiedza Barcelonę lat 60 ubiegłego wieku, a tamten... brnie w polityczną intrygę. Czas nie odmierza się ramionami wskazówek, które opadły bezsilne jak ręce matki widzącej jak psoci jej pociecha" czekając na poprawę pogody Rafał Fronai opisuje codzienność w obozie pod K2. Dziennik Wyprawowy cz. VII
13:14 04.02.2018
Tak wygląda baza z lotu ptaka. O "niemieście idealnym " napisał Rafał Fronia w kolejnej części Dziennika Wyprawowego
fot. Wyprawa K2
16:09 04.02.2018
Marek Chmielarski i Artur Małek idę w górę do C1 i C2. Zobacz film
10:20 02.02.2018
W końcu nastąpiła poprawa pogody pod K2. Umożliwiło to powrót ekipy ratunkowej ze Skardu do bazy.
Artur Małek i Marek Chmielarski, po nocy w c1 ruszyli do góry, do c2.
10:00 01.02.2018
Jarosław Botor opuścił Wyprawę z ważnych powodów osobistych. Lot śmigłowca z pozostałymi chłopakami ze Skardu jest mało prawdopodobny ze względy na złą pogodę. W bazie śnieżyca. Mimo niesprzyjających warunków z bazy do C1 wyruszył zespół: Marek Chmielarski Artur Małek. Mają sprawdzić stan lin poręczowych i kondycję pierwszego obozu.
fot. Wyprawa K2
10:08 31.01.2018
Jak donoszą himalaiści z bazy pod K2 pogoda jest paskudna. - W bazie wiatr wieje z prędkością ok. 50 km/h, a na poziomie C2 ok. 80 km/h. - czytamy na oficjalnym FB wyprawy. - Tak wieje, że do przylotu helikopter nie jest potrzebny - żartuje Rafał Fronia. W takich warunkach jakakolwiek akcja górska jest niemożliwa. Według prognoz jutro ma być lepiej i jest szansa na powrót do bazy części ekipy ze Skardu. Tam dzisiaj było trzęsienie ziemi. Przebywająca tam czwórka naszych himalaistów czuje się dobrze.
fot. Rafał Fronia
14:02 30.01.2018
Brzydka pogoda i silny wiatr chwilowo uniemożliwiają dalsze działania polskich himalaistów, którzy niecierpliwie czekają na poprawę pogody. Według prognoz ma to nastąpić pod koniec tygodnia.
13:02 29.01.2018
Cała ekipa polskich himalaistów (zarówno Ci w bazie pod K2, jak i Ci w Skardu) odpoczywa. Pogoda nie pozwala ani na dalsze wspinanie, ani na powrót Denisa, Adama,Piotrka i Jarka ze Skardu do bazy.W ekipie panuje dobry nastrój. - Bardzo się cieszę, że Denis, Adam,Piotrek i Jarek tam sobie odpoczną - powiedział tvp.info Krzysztof Wielicki.Według przewidywań pogoda na miejscu ma się poprawić w drugiej połowie tygodnia.
12:57 29.01.2018
- 27. przywitał nas kiepską pogodą. Wieje, chmury. W Skardu na lotnisku jest Darek, w polskiej Ambasadzie Pan Wyszomirski, przy tel. w bazie Krzysztof, a w kraju sztab. Czwórka wybranych czeka w kombinezonach, wory ze sprzętem gotowe, helipad przygotowany. Krążymy jak sępy. Sprawdzam wiatr, 35 km. Dzwoni Darek, ma przylecieć do bazy tymi heli, które polecą pod Nangę. Tam w Skardu cisza. Dziesiątki połączeń. Sępie dreptanie przyspiesza- w taki malowniczy sposób Rafał Fronia opisywał w "Dzienniku Wyprawowym VI" jak w bazie pod K2 wyglądało krok po kroku przygotowanie akcji ratunkowej dwójki himalaistów Polaka Tomasza Mackiewicza i Francuzki Elisabeth Revol, którzy utknęli na wysokości 7400 metrów pod Nanga Parbat.
fot. Wyprawa K2
09:52 24.01.2018
Adam Bielecki zostaje na 6.300 m i czeka na Maćka Bedrejczuka i Marcina Kaczkana, którzy zmierzają do C2. Marek Chmielarski schodzi z drugiego obozu do bazy. Piotrek Tomala wraz Rafałem Fronią zameldowali się już w C1. Jutro ruszają wyżej. Darek Załuski ma drobne kłopoty zdrowotne i musiał zostać przewieziony na niegroźny zabieg do szpitala w Skardu. Zamierza wrócić do bazy niebawem. Rotacja trwa, poręczowanie w toku, pogoda bardzo dobra.
transport Darka, fot. Wyprawa K2
21:51 23.01.2018
Podsumowanie dnia: Artur Małek zszedł do Bazy, Adam Bielecki i Marek Chmielarski w C2, Marcin Kaczkan i Maciek Bedrejczuk w C1. Rotacja trwa.
Marek w C2, fot. Wyprawa K2
10:46 23.01.2018
W ekstremalnych warunkach, jakie panują u podnóża K2, ważne jest prawidłowe odżywianie. Tu już 5 proc. różnicy w stosunku do standardowej diety, może mieć kluczowe znaczenie. Dietetycy Zimowej Narodowej Wyprawy obliczyli, że podczas wyprawy na K2 himalaiści powinni spożywać ok. 5 proc. więcej tłuszczy i od 5-10 proc. mniej węglowodanów. Z Polski wysłano kilkaset kilogramów jedzenia. W bazach pod K2 szefem kuchni jest Pakistańczyk Mosin. Na stole w mesie dominują pizza, kurczak, ryż, czasem makaron.
09:10 23.01.2018
Zespoły będą się teraz rotowały. Denis wrócił do bazy. Natomiast kolejni członkowie wyprawy będą docierać do obozu drugiego, tam aklimatyzować się na dużej wysokości i wracać do bazy. Marek i Artur są w drodze z C1 do C2. Adam, Marcin i Maciek wyruszyli dziś z bazy. Chcą dotrzeć do C1 lub C2. Jutro Piotrek i Rafał pójdą w górę. Pogoda sprzyja. Nastroje bojowe.
Denis w BC, fot. Wyprawa K2
12:24 22.01.2018
C2 zdobyty!!! Denis Urubko dotarł dzisiaj na wysokość 6.300 m i tam założył obóz II. Denis spędzi tam noc, natomiast Artur i Marek będą dziś spali w C1. Jutro kolejne wyjścia.
Artur na ścianie, fot. Wyprawa K2
09:58 22.01.2018
Ciekawi jesteście jak wygląda prysznic w bazie pod K2? Malowniczo opisał to Rafał Fronia w czwartej części "Dziennika wyprawowego"
W kuchni połączonej z mesą niewielkim przedsionkiem topi się lód, woda zaczyna parować. Zabieram czyste rzeczy, mały ręcznik. Płyn do kąpieli ląduje pod pachą... czekam, aż zrobi się plastyczny i będzie go można wycisnąć z lodowej skorupki. Otulony puchową kurtką kroczę do łaźni. Wspomniany przedsionek, to nakryty foliowym tarpalem i wyposażony w karimatę leżącą na lodzie i krzesełko zaułek w plątaninie namiotów, lin i pianek. Zawieszam dobytek i biorę z kuchni wiaderko z gorącą wodą i kubek. Szybko zrzucam to co mam na sobie, bose stopy stoją na lodowej powłoce pokrywającej karimatę, tuż obok -21 stopni, łaźnię czas zacząć brrrr, kubkiem nabieram wody, i wylewam to na głowę, parzy! Ale spływająca woda stygnie szybko, na ramionach jest ciepła, na brzuchu letnia, gdy spływa po kolanach już czuć, że stygnie, a dotknąwszy stóp ledwie płynie, zaraz pogrubi lodową skorupę na karimacie, na której soję, trzeba uważać by nie wywalić orła... Ale już płyną następne kaskady i kolejne kubki. Klitkę wypełnia para, którą co chwila wydmuchuje na zewnątrz wdzierający się do środka wiatr. Szampon, woda, szampon, woda. Trwa wyścig. I cały czas nerwowe dreptanie w miejscu. Wreszcie lodowa posadzka topnieje, już stoję w letniej wodzie, ale to chwila. Wiadro jest puste. Ręcznik w ruch, świeże ciuchy i truchtem do piecyka. Zęby szczękają... coraz wolniej, można się rozluźnić... wokół wraz z ciepłem płynie po mesie zapach czystości, szamponu, dezodorantu. Mało tu pasujący... chłopaki patrzą na mnie jak na przybysza z innej planety. Odzywają się głosy: ja poczekam na słońca, eeee z brudu jeszcze nikt nie umarł... faktycznie, może lepiej było poczekać? Ale ten oddech skóry, która stała się jakby inna... bezcenne.
09:46 22.01.2018
Artur Małek i Marek Chmielarski wyruszyli dzisiaj w ścianę. Czekał na nich Denis, który korzystając z ładnej pogody założył wczoraj niewielki C1 na wysokości ok. 5.900 m. Spędził tam noc. Dzisiaj szansa na właściwy C1 powyżej 6.000m.
C1, fot. Wyprawa K2
18:25 21.01.2018
10:46 19.01.2018
Adam Bielecki, Artur Małek, Marek Chmielarski i Marcin Kaczkan dzisiaj w ścianie. Warunki wietrznie, ale ma się uspokoić po południu. Jutro próba założenia C1 (powyżej 6.000m).
10:13 18.01.2018
Dzień w bazie. Jutro i pojutrze możliwe wyjścia do C1 (6.200m).
fot. Wyprawa K2
20:08 17.01.2018
Film z prawdziwej lodowej walki podczas poręczowania fragmentu drogi Basków. Zdjęcia:Janusz Gołąb - 8a Team i Denis Urubko.
19:00 17.01.2018
-Wieje od rana, jednak decydujemy się wyjść. Siedzenie w bazie nie przybliży nas do wierzchołka. Cel: zaporęczować ile się da - relacjonuje przebieg kolejnego dnia wyprawy Janusz Gołąb. - Bazę opuszczamy o świcie. Silne podmuchy straszą. Po godzinie jesteśmy przy wejściu w Żebro Basków. Szybko zdobywamy wysokość częściowo korzystając z poręczy założonych w trakcie poprzednich wyjść, a gdy te się kończą zaczynamy się wspinać. Poręcze z lata nie są do wykorzystania ponieważ są głęboko wtopione w twardy lód. Wspinaczka miejscami jest czujna, jest krucho i twardo (czarny lód). Gdy docieramy w pobliże 6 tys., wiatr zupełnie oszalał. Niżej dało się wytrzymać, ale tu wszelkie operacje sprzętowe urastają do wielkiego problemu. Gdy kończą się liny, zaczynamy zjazdy w dół na lodowiec. Nie sądzę, aby w tych warunkach można iść jeszcze wyżej. Do bazy wracamy ok 14. Tempo bardzo dobre tylko ten wiatr...
fot. Janusz Gołąb
10:09 17.01.2018
Janusz i Denis dotarli do ok. 5.900m. Nie będzie Obozu I tylko od razu Obóz II na wysokości ok 6.200. Lepsze warunki do założenia obozu. W kolejnych dniach kolejne ekipy wyjdą wyżej.
10:01 17.01.2018
To prognoza pogody wyznacza tryb, kalendarium i harmonogram wyjść - Prognoza to wykres, sinusoida wiatru opracowana w kraju przez Michała, wznosi się usadzając nas w bazie i opada - rozpościerając nasze skrzydła. Jest więc na odwrót: profil w górę, my w dół, ale najbliższe dni to płożąca, zielona linia oplatająca rzędną 40-50 km/h a to oznacza, że głowy i myśli ruszają w ścianę – napisał Rafał Fronia w trzeciej części Dziennika Wyprawowego. Dalej opisuje jak wyglądają przygotowania do wyjścia. Szczegóły tutaj
15:10 16.01.2018
- Dotychczas były trzy wyjścia. Pierwsze w dobrej pogodzie, dwa pozostałe w złej. Przez najbliższe cztery dni ma mocno wiać. Warunki na filarze są ok. Jest lód, ale taki do przyjęcia. Sporo dobrego firnu i betonów. Trochę bardziej krucho niż latem. Kamienie samoczynnie na pewnych odcinkach uwalniają się i lecą. Trzeba uważać. – informuje Janusz Gołąb. A tak wygląda zachód słońca w bazie pod K2 z widokiem na Broad Peak.
fot. Janusz Gołąb
14:00 16.01.2018
Polscy himalaiści zyskali łączność ze światem i dzielą się przebiegiem wyprawy. Przepiękne zdjęcia Adama Bieleckiego.
12:06 16.01.2018
Jak wygląda życie w bazie pod K2? Zobaczcie film Dariusza Załuskiego z pierwszych dni wyprawy w bazie
11:30 16.01.2018
Jak wygląda poranek w bazie?
Otwieram oczy, szaro w namiocie, na ustach i nosie oblepiona szronem chusta, na głowie czapa, wszystko inne w śpiworze... przyjemne ciepło, ze środka wystają oczy, szukam wiszącego termometru, -25 stopni, znośnie, wszystko oszronione, całe wnętrze namiotu pokryte srebrnymi gwiazdkami szadzi, czasem wiszą jak kosmate sopelki, delikatne, trzeba uważać bo ta cała biel ma tylko jeden cel - spaść mi za kołnierz, za koszulę, na nagi kawałek ciała. Ze mną w środku śpiwora część dziennej garderoby, siadam, zaczyna się przebieranie. Zdjąć piżamkę to nic, ale założyć koszulkę, która ma -27... trzeba szybko, ale delikatnie, no bo sopelki wiszą... Ubieranie kończą buty, okulary i co tam będzie potrzebne. Teraz trzeba upchać i rozmrozić kilka rzeczy zamarzniętych nocą na kamień: krem, pasta do zębów, chusteczki... upycham to... no tam, gdzie ciepło. Zabieram jeszcze butlę z nocnym siku i wyłażę. W cieniu - 25, zza Broad Peaka o 8:31 wyjdzie słońce, o ile wyjdzie... i zrobi się -16 do południa.
O całym dniu z życia w bazie można przeczytać w dzienniku wyprawy:
fot. Janusz Gołąb
15:31 15.01.2018
Jak wygląda dzień polskich himalaistów w bazie pod K2 można się dowiedzieć z dziennika wyprawy:

O 8:40 do bazy zagląda słońce, wtedy budzimy się do życia, z -25 robi się -15 i można zabrać się do pracy. A dzień krótki, już po 15:40 żółta kula schowa się za kolejną grań i będziemy musieli uciekać do namiotów. Kucharz wychodząc z siebie gotuje jak na stół królewski: pizza, makarony, pieczenie z yaka, no i ryż... duuużo ryżu. Tylko ta monotonia śniadań, jajko smażone, ciapati, naleśnik, jajko jako omlet...

I tak płynie życie u stóp Góry Gór.
10:57 15.01.2018
Baza zyskała łączność, dzięki czemu możemy zobaczyć przepiękne zdjęcia 360° Adama Bieleckiego z trasy.

Poranek w Urdukas.



Trzeci dzień treku o poranku



Krótki postój na trekkingu



10:11 15.01.2018
Ekipa doszła z linami do wysokości 5.700m. Jutro kolejne wyjście w kierunku Obozu I (5.900m).
fot. Rafał Fronia
12:59 13.01.2018
- Góra wygląda bardzo dobrze - donoszą polscy himalaiści. Dzisiaj zakończyła się budowa bazy pod K2. Pogoda także dopisała. Pierwszy zespół dotarł na wysokość prawie 5500 m. Himalaiści którzy wczoraj wnieśli już pierwsze liny, zaporęczowali pierwsze fragmenty góry, wynieśli sprzęt, dzisiaj kontynuują pracę. Dzisiaj dotarły też pierwsze zdjęcia z kilkudniowej karawany i budowy bazy. O przebiegu wybrany rozmawialiśmy z jej rzecznikiem Michałem Leksińskim.
19:36 12.01.2018
Dzień upłynął pod znakiem rekonesansu i poręczowania niewielkiego fragmentu ściany przez zespół Himalaistów. Dodatkowo cały czas trwały prace nad budową bazy. Jutro powinni do niej dotrzeć już wszystkie, pozostałe ładunki. Marcin Kaczkan zaczął prace nad łącznością.
12:50 11.01.2018
Najnowsze wieści od polskich himalaistów, którzy obecnie są w bazie pod K2. Pogoda nie rozpieszcza: zachmurzenie jest duże i mocno wieje. Jutro wyjdzie zespół na rekonesans.
14:01 09.01.2018
Polska ekipa himalaistów dotarła do podnóża K2. Karawana, która od rana była w drodze, pokonała ostatni etap trekkingu i osiągnęła cel. Do Base Camp (wysokość ok. 5000m.) dotarło 50 z około 130 ładunków. Część z nich transportowały konie. Resztę rzeczy w ciągu dwóch dni dostarczą tragarze w systemie wahadłowym.
15:38 08.01.2018
8.01.18 Według najnowszych doniesień, polska ekipa dotarła do „sali tronowej bogów”, czyli do Concordii (4.600m). Stąd już niedaleko do podnóża K2.
14:13 07.01.2018
7.01.18 Karawana dotarła do Gore II (około 4.500m). - Dzisiejszy etap - 6 godzin w słońcu, ale w cieniu już -20 stopni. Jutro ruszamy na Concordie. Pogoda chyba się utrzyma. Pozdrowienia Krzysiek – pisał Wielicki.
17:44 06.01.2018
6.01.18 Himalaiści dotarli do Urdukas. - Krótki, słoneczny i zimny etap trekkingu. Wszyscy dali radę. Jutro na lodowiec i do Gore II. Krzysiek – napisał kierownik wyprawy.
14:17 05.01.2018
5.01.18 Ok. 7 rano polskiego czasu Polacy ruszyli w kierunku Urdukas (ok. 4.050m). Zameldowali się dwie godziny przed celem z Khumburtse. - Dla tragarzy to ciężkie warunki. Wielki szacunek dla nich, są bardzo dzielni! Pogoda sie poprawia. Pozdrowienia Krzysiek – napisał Wielicki. Podziękował również za życzenia urodzinowe i przesłał pozdrowienia od całej ekipy.
14:15 04.01.2018
4.01.18 - Pierwszy dzień karawany za nami. Aura zimowa, mroźno i słonecznie. Nastroje dobre. Pozdrawiamy - podsumowali wczorajszy dzień himalaiści, którzy z samego rana wyruszyli na 15 km trekking do Paiju (ok. 3.500m). Na miejsce dotarli ok. 11 polskiego czasu. - Obozowisko to, jest ostatnim, na trasie treku, miejscem, gdzie można jeszcze znaleźć roślinność (przede wszystkim drzewa). Później już tylko skały, lód i śnieg. Dalsza droga będzie wiodła, aż do Bazy, po Lodowcu Baltoro i Godwin Austen. Jutrzejszy etap do Urdukas, to wpierw, ok. dwóch godzin, podejście pod czoło Lodowca Baltoro, z którego malowniczo bierze początek rzeka Braldu. Później mocno do góry, a po lodowcu…góra, dół, góra…itd. :) Jest to najcięższy i najdłuższy etap treku, tym bardziej, że Urdukas jest już ponad 100m powyżej 4 tys. Oby, pogoda dopisała, a śniegu było mało! - napisał na FB Paweł Michalski.
17:48 03.01.2018
3.01.18 Z samego rana karawana ruszyła z Askole. Przed Himalaistami ponad 100 km przeprawy, aby po wielodniowym trekkingu zbudować bazę u podnóża K2. To był trudny dzień. Himalaiści musieli przeprawić się przez rzekę przy temperaturze minus 10 stopni. Wieczorem dotarli na biwak w Bardumal II, obok Jhola (3.200m). - Tragarze grzeją się przy ogniskach. Jutro etap do Paiju na wys.3 650m. Wszyscy czują się dobrze. Pzdr. KW" – napisał kierownik wyprawy.
14:45 02.01.2018
2.01.18 Pogoda dopisała polskim himalaistom. - Przekroczyliśmy Indus i jedziemy dolina Shigar. Wszystko zgodnie z planem - donosił z samego rana Rafał Fronia. Późnym wieczorem himalaiści dotarli do Askole.
15:29 01.01.2018
1.01.18 Pierwszy dzień Nowego Roku upłynął na przepakowaniu i planowaniu logistyki przejazdu samochodami terenowymi do Askole. To ostatnia miejscowość, do której można dotrzeć za pomocą środków transportu. Z Askole wyruszy karawana przez lodowiec Baltoro. W początkowej fazie wyprawy Polakom będzie towarzyszyć ponad 100 tragarzy, którzy pomogą przetransportować niezbędne rzeczy do zbudowania bazy pod K2.
11:08 31.12.2017
31.12.17 Korzystając z dobrej pogody polscy himalaiści polecieli do Skardu, gdzie spędzili ostatnie godziny starego roku i przywitali nowy.
19:07 30.12.2017
30.12.2017 Po kilkunastu godzinach lotu do Pakistanu, Polacy zameldowali się w stolicy kraju - Islamabadzie.
14:29 29.12.2017
29.12.2017 Rozpoczęła się narodowa wyprawa na K2. Polscy himalaiści wylecieli z Warszawy do Pakistanu. Ich celem jest pierwsze w historii świata zimowe wejście na szczyt K2. - To niezwykły moment. Za chwilę ruszymy w dobrze nam znaną drogę, prowadzącą do góry, która jeszcze nikogo nie wpuściła zimą. Chcemy to zmienić – powiedział przed odlotem Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy. W skład kierowanej przez niego wyprawy, wchodzą: Janusz Gołąb, Adam Bielecki, Rafał Fronia, Marek Chmielarski, Jarosław Botor (ratownik medyczny), Dariusz Załuski (filmowiec), Marcin Kaczkan, Artur Małek, Piotr Tomala, Maciej Bedrejczuk, Denis Urubko oraz Piotr Snopczyński (kierownik bazy).

źródło: FB:Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera
Zobacz więcej