Prezes Przyłębska o słowach Andrzeja Rzeplińskiego: Zachowanie niegodne sędziego i profesora

Prezes TK skomentowała wypowiedź swojego poprzednika o zmarłym sędzim Ciochu (fot. arch.PAP/Tytus Żmijewski)

– To kolejny pozamerytoryczny atak na mnie; to zachowanie niegodne sędziego i profesora – mówi Julia Przyłębska , prezes Trybunału Konstytucyjnego. W ten sposób skomentowała wypowiedź Andrzeja Rzeplińskiego na temat śmierci sędziego Trybunału Henryka Ciocha.

Julia Przyłębska: Zanim pomówicie kogoś, zastanówcie się

Wrażliwy, otwarty, serdeczny, przyjazny ludziom. Straciliśmy wybitnego prawnika i przyjaciela – tak zmarłego sędziego wspomina prezes Trybunału...

zobacz więcej

Prof. Andrzej Rzepliński, były prezes TK w programie „Onet Opinie” rozmawiał m.in. na temat śmierci sędziego TK Henryka Ciocha, który zmarł 20 grudnia w Warszawie.

Prowadzący program przywołał słowa, według których Przyłębska miała sugerować, że działania Rzeplińskiego miały wpływ na stan zdrowia Ciocha. – To kłamstwo. Pan profesor Cioch przeszedł udar mózgu, zanim został wybrany na urząd sędziego. Nie ujawnił tego, choć miał obowiązek poinformować o tym, że przeszedł udar – stwierdził Rzepliński. – Otoczyliśmy opieką jego oraz żonę. Łączenie kogokolwiek z tym, że trzeci udar go zabił, jest nieuczciwe – dodał.

Okazuje się, że były prezes TK mówił w audycji nieprawdę. – Właśnie rozmawiałam z rodziną pana sędziego Henryka Ciocha, która jest oburzona pomówieniami. Apeluję o umiar w wypowiedziach publicznych i o refleksję. Swoimi wypowiedziami naruszają państwo godność człowieka i dobre obyczaje, a pomówieniami – prawo – skomentowała tę wypowiedź Julia Przyłębska.

Prezes Trybunału jest poruszona wypowiedzią Rzeplińskiego. – Jest to kolejny pozamerytoryczny atak na mnie, stało się to już, niestety, tradycją. Jeśli ktoś nie ma argumentów merytorycznych, sięga często po argumenty nieprawdziwe ad personam. To zachowanie niegodne sędziego i profesora. Jakim trzeba być człowiekiem, aby atakować kogoś, kto nie żyje i nie może się już bronić? – pyta Przyłębska.

Jak podkreśliła, sędzia Cioch zachorował nagle w grudniu 2015 r. – To była bardzo poruszająca historia, bo życie uratował mu ówczesny sąsiad, prof. Lech Morawski. To był czas brutalnych ataków personalnych na nas. Koledzy opowiadali mi o spotkaniu w Trybunale Konstytucyjnym na początku grudnia 2015 r., kiedy to jeden z jego uczestników posługiwał się wulgaryzmami i nakłaniał innych uczestników tego spotkania do bojkotowania rozpoczynających swoją kadencję sędziów. Koledzy byli poruszeni takim zachowaniem – mówi Przyłębska.

Henryk Cioch zmarł 20 grudnia w Warszawie. Miał 66 lat. Sekcja zwłok wykazała, że doszło u niego do niewydolności krążeniowo–oddechowej.

źródło:

Zobacz więcej