Ciekawskim wmawiali, że wyjechał do pracy. Zagadka morderstwa rozwiązana po latach

Do zabójstwa w podgorzowskim Deszcznie doszło przed pięcioma laty. Jednak dopiero teraz prawda wyszła na jaw. Zarzuty usłyszała konkubina zamordowanego, jej syn oraz dwóch kolegów. Nigdy nie zgłoszono zaginięcia, a ciekawskim wmawiano, że 42-latek wyjechał za granicę do pracy. Ciało było ukryte niedaleko posesji, na której doszło do zbrodni – dowiedział się portal tvp.info.

Morderstwo rodziny w Kozienicach. Ujawniono nowe fakty

Prokuratura prowadzi śledztwo ws. zabójstwa żony i dwóch córek przez 39-letniego mieszkańca Kozienic (Mazowieckie). Według śledczych prawdopodobnie...

zobacz więcej

W 2012 r. Marek M. z Deszczna w województwie lubuskim miał 42 lata. Pewnego dnia zniknął, jednak nigdy nie zgłoszono jego zaginięcia. Bliscy przekonywali, że wyjechał za granicę do pracy. I tak pewnie by zostało, gdyby nie praca policjantów i przełom, jaki przyniosła informacja od osoby niezwiązanej ze sprawą.

Wizja lokalna z psem i georadarem

– Policjanci ustalili, że mężczyzna mógł został zabity – wyjaśnia nadkom. Marcin Maludyz KWP w Gorzowie Wielkopolskim. Prace nad sprawą ruszyły z nową siłą. 13 grudnia przeszukano miejsce, gdzie miały być ukryte zwłoki. Niedaleko posesji, w której doszło do zbrodni użyto georadarów, ciężkiego sprzętu oraz psów wyszkolonych do wyszukiwania ludzkich zwłok. W końcu odkryto szczątki.

Zarzuty usłyszała 50-letnia konkubina zamordowanego Iwona S., jej 29-letni syn Daniel S. oraz jego dwaj koledzy: 29-letni Kamil E. oraz 26-letni Marcin M. Zdaniem prokuratora działając wspólnie i w porozumieniu w zamiarze bezpośredniego pozbawienia życia uderzali i kopali 42-latka po całym ciele, w wyniku czego zmarł. Iwona S. usłyszała zarzut podżegania do zabójstwa.

Do tragedii miało dość na przełomie sierpnia i września 2012 r. po awanturze, jaka wybuchła podczas wspólnej libacji alkoholowej.

– Nie przyznają się do winy. Zostali aresztowani na trzy miesiące – wyjaśnia portalowi prokurator Roman Witkowski z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.
(fot. policja.pl)

źródło:
Zobacz więcej