„Jak będzie wykładnia TK, to wpłyną miliony pozwów o odszkodowania za straty wojenne”

– Zwracamy się do wszystkich burmistrzów, prezydentów, wójtów – do samorządowców w całej Polsce, aby liczyli straty wojenne – mówił w programie „O co chodzi” mec. Stefan Hambura w imieniu zespołu do spraw strat i szkód wojennych powołanego w Wieluniu. Prawnik przekonywał, że kiedy polski Trybunał Konstytucyjny „dokona odpowiedniej wykładni i polscy obywatele będą mogli pozywać Republikę Federalną Niemiec przed polskimi sądami, to do sądów polskich wpłynie kilka milionów takich pozwów”. – Będzie ciśnienie społeczne na stronę niemiecką o odszkodowania – ocenił.

Powstanie katalog wniosków o odszkodowania wojenne z lat 1945-46

Stworzenie i upublicznienie przez Archiwa Państwowe katalogu osób, które składały indywidualne wnioski o odszkodowania przyjmowane w latach...

zobacz więcej

Gość TVP Info poinformował, że kilka tygodni temu powstał w Wieluniu zespół do spraw strat i szkód wojennych Wielunia 1939-1945. Zespół – przekonywał prawnik – obejmuje swoimi działaniami całą Polskę.

– To jest ruch oddolny. Zwracamy się do wszystkich burmistrzów prezydentów, wójtów – samorządowców w całej Polsce, aby tak samo jak Wieluń liczyły straty. Tak jak policzono je w Warszawie. W 2005 roku śp. prezydent Lech Kaczyński, prezydent Warszawy doprowadził, że zostały te straty wyliczone – mówił mecenas.

Przypomniał, że powstała podobna księga dotycząca strat Poznania. Wymienił też sprawozdanie ze stycznia 1947 roku „W przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939-45”, przygotowane przez Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów. – To nam będzie pomagało – przekonywał.

Biuro Analiz Sejmowych opublikowało ekspertyzę ws. reparacji wojennych

„Zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że...

zobacz więcej

Stefan Hambura zachęcał do kierowania pytań do wieluńskiego zespołu, który uruchomił portal stratywojenne.pl. – Współpracujemy ze wszystkimi samorządami, z osobami prywatnymi – zapewniał.

Na pytanie o to, co się stanie, kiedy Polacy policzą już straty, odparł: „Kiedy polski Trybunał Konstytucyjny dokona odpowiedniej wykładni i polscy obywatele będą mogli pozywać Republikę Federalną Niemiec przed polskimi sądami, to liczę, że kilka milionów takich pozwów wpłynie do sądów polskich i to będzie dodatkowe urealnienie, urzeczywistnienie (roszczeń – red.). Wtedy w każdym takim procesie na pewno się pojawi incognito przedstawiciel państwa niemieckiego. Będzie ciśnienie społeczne – mówił mecenas.



Z kolei na pytanie, co zmienią procesy w Polsce i korzystne dla Polaków wyroki, skoro Niemcy uważają kwestię reparacji za zamkniętą, prawnik odparł: „Jest Niemiecki Instytut Historyczny w pobliżu pl. Trzech Krzyży”.

– Kilka lat temu, kiedy podobny proces wszczynałem, a sądy polskie były jeszcze na kolanach, to dotarłem do księgi wieczystej. Właścicielem jest niemiecki skarb państwa. Wtedy zajmuje się taką nieruchomość i jeżeli Niemcy nie chcą płacić, prowadzi się egzekucję – powiedział.

Mecenas przekonywał również, że taka sytuacja nie byłaby precedensem. – We Włoszech tak się dzieje – tam jest pozywana Republika Federalna Niemiec. Włoski TK dokonał odpowiedniej wykładni – podkreślił.

źródło:
Zobacz więcej