Polscy żeglarze chcą jako pierwsi opłynąć Antarktydę przy jej brzegach

Żaden jacht żaglowy nie opłynął całej Antarktydy taką trasą (fot. Pixabay)

Katharsis II z kapitanem Mariuszem Koprem i jego ośmioosobową polską załogą wyruszył w sobotę z Kapsztadu w RPA, planując okrążenie non-stop najzimniejszego kontynentu Ziemi jak najbliżej jego brzegów. Jak dotąd żaden jacht żaglowy nie opłynął całej Antarktydy taką trasą.

Doba przerwał wyprawę przez Atlantyk. Kolejna próba we wtorek?

Nagłe załamanie pogody sprawiło, że Aleksander Doba musiał przerwać swą trzecią wyprawę przez Atlantyk, tym razem z Nowego Jorku do Lizbony. Jak...

zobacz więcej

Najkrótszy, oficjalnie odnotowany czas okrążenia Antarktydy, ale dalej od kontynentu, w pasie między 45 a 60 stopniem szerokości geograficznej południowej, to 102 dni. Polacy chcą żeglować bliżej i poprawić rekord. Termin rozpoczęcia rejsu - zarejestrowanego jako „Sailing Record Attempt” - uzgodniony został ze Światową Radą Rekordów Żeglarskich WSSR (autoryzowaną przez ISAF). Na miejsce startu przybył specjalny sędzia (Commissioner) WSSR.

Przygotowania do wyprawy

W ciągu ostatnich dni pogoda u południowych wybrzeży RPA wyjątkowo nie sprzyjała załodze Katharsis II. Ale już w piątek, ku jej radości, wiatr wiejący w porywach ponad 50 węzłów z kierunków przeciwnych do planowanego kursu osłabł. Żeglarze nie lubią kusić losu. Tradycja marynarska zabrania rozpoczynania rejsów w piątek.

Ostatni dzień na lądzie został wykorzystany na odprawy celne, paszportowe i portowe, a także na przygotowanie do nadchodzących świąt, które załoga jachtu spędzi już na oceanie w drodze na przybrzeżne wody Antarktydy. Następny bezpośredni kontakt z innymi ludźmi nastąpi dopiero za około 100 dni.

– Pogoda w sobotę była wyjątkowa jak na okolice Przylądka Sztormów. Podczas mijania linii startu wiał słaby wiatr. Polaków żegnało ciepłe afrykańskie słońce i przyjaciele z Kapsztadu, a na wodzie załoga amazonek łodzi Mujaji Dragonboat, płynąc burta w burtę z Katharsis II przez port – poinformował rzecznik wyprawy Janusz Cieliszak. Kapitan Koper przyznał, że oddanie cum i ruszenie w rejs było wzruszającym momentem dla całej ekipy. – Nastroje załogi bojowe. Wszyscy pełni pozytywnej energii – zameldował. – Na pokładzie czuć atmosferę entuzjazmu, do zobaczenia w Hobart – dodał.

Stolica Tasmanii jest metą słynnego wyścigu, który po raz 73. rozpocznie się 26 grudnia w Sydney. W roku 2014, w 70. edycji klasyku na Morzu Tasmana, uczestniczył również Katharsis II pod dowództwem Kopra.

źródło:

Zobacz więcej