pilne

Jarosław Kaczyński: Patryk Jaki kandydatem PiS na prezydenta Warszawy

Kradzież izolatorów w Auschwitz. Prokuratura chce surowej kary dla Belgów

Izolatory leżały przy ogrodzeniu byłego niemieckiego obozu Auschwitz II-Birkenau (fot. Scott Barbour/Getty Images)

Kar po roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata dla dwóch Belgów, oskarżonych o kradzież elementów izolatorów z ogrodzenia byłego niemieckiego obozu Auschwitz II-Birkenau, domagał się w piątek przed krakowskim sądem prokurator. Obrona wnosiła o łagodny wymiar kary.

Belgowie okradli Muzeum Auschwitz. Grozi im 10 lat więzienia

Za kradzież z byłego niemieckiego obozu Auschwitz porcelanowych izolatorów z historycznego ogrodzenia odpowie przed sądem dwóch turystów z Belgii....

zobacz więcej

W piątek Sąd Okręgowy w Krakowie zamknął przewód sądowy i oddał głos stronom. Zdaniem prokuratora oskarżeni dopuścili się kradzieży zabytku stanowiącego dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury. Dlatego powinni zostać ukarani karą roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, grzywną i podaniem wyroku do publicznej wiadomości.

Pełnomocniczka muzeum ponowiła wniosek o zasądzenie od oskarżonych nawiązek za naruszenie dóbr osobistych muzeum w wysokości miesięcznych zarobków każdego z oskarżonych; w przeliczeniu wyniosłoby to po ok. 8-9 tys. zł od każdego z nich.

Z kolei obrona podkreślała, że oskarżeni nie mieli zamiaru dokonania kradzieży i nie byli świadomi znaczenia izolatorów, leżących za ogrodzeniem muzeum. Wnosiła o łagodne potraktowanie mężczyzn.

Znaleźli izolatory za ogrodzeniem

51-letni Yann P.B. i 48-letni William H. zostali zatrzymani 26 lipca ubiegłego roku przez straż leśną w lesie przy ogrodzeniu obozu kobiecego w Auschwitz-Birkenau. Mieli przy sobie trzy porcelanowe izolatory, niektóre z kawałkami drutu kolczastego. Były one elementem obozowego ogrodzenia, które podczas niemieckiej okupacji znajdowało się pod napięciem.

Jak zeznali w prokuraturze, ich zamiarem nie była kradzież. Chcieli sfotografować obóz od zewnątrz i idąc wzdłuż ogrodzenia, natrafili na leżące izolatory, niektóre częściowo zakopane w ziemi. Jak tłumaczyli, wzięli je odruchowo i bez zastanowienia, „popełniając głupotę”. Przyznali, że mają świadomość znaczenia muzeum, ale nie wiedzieli, że popełniają przestępstwo.

Chcieli wynieść przedmioty z Auschwitz. 17-letni Anglicy usłyszeli wyrok

Za uszkodzenie zabytku o szczególnym znaczeniu dla dobra kultury skazał we wtorek krakowski sąd dwóch nastoletnich Anglików, którzy w czerwcu 2015...

zobacz więcej

Ich proces rozpoczął się przed krakowskim sądem pod koniec lutego. Oskarżeni nie stawili się do sądu. Jeszcze w prokuraturze chcieli dobrowolnie poddać się karze, przed sądem za pośrednictwem obrońcy uzupełnili wnioski o zgodę na publikację wyroku w mediach. Sąd uznał jednak, że sprawa musi zostać zbadana w ramach przewodu sądowego, ponieważ wątpliwości budzą okoliczności popełnienia przestępstwa, zwłaszcza odnośnie kwalifikacji prawnej czynu.

Cały teren należy do muzeum

Kwestię, czy skradzione elementy izolatorów, leżące za ogrodzeniem muzeum, stanowiły dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury – co ma znaczenie dla kwalifikacji prawnej zarzutu i wymiaru kary – wyjaśniał sąd w toku procesu. W tym celu wystąpił o opinię do Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów i przesłuchał dwóch opiniujących biegłych.

Jak zeznawał w trakcie procesu dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński, „teren, skąd zabrano izolatory, należy do muzeum, ogrodzenie historyczne jest w bardzo wielu miejscach wybrakowane, zniszczone, niektóre elementy leżą na ziemi, bo odpadły przez dziesięciolecia”.

Zdaniem muzeum cały teren miejsca pamięci ma szczególne znaczenie dla historii i światowego dziedzictwa kulturowego, a wszystkie elementy wyposażenia i instalacji byłego obozu, które znajdują się na jego terenie, stanowią dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury.

źródło:

Zobacz więcej