Lubnauer o rekonstrukcji: Działaniami rządu dalej będzie sterował prezes PiS

Katarzyna Lubnauer (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

– Objęcie przez Mateusza Morawieckiego stanowiska premiera niewiele zmienia, bo działaniami rządu dalej będzie sterował prezes PiS Jarosław Kaczyński – oceniła szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Mazurek: Jesteśmy jedną drużyną; zmieniają się ludzie, ale program nie

Beata Mazurek: chcielibyśmy żeby Beata Szydło zajmowała w rządzie eksponowane stanowisko i pani premier na taką propozycję jest otwarta.

zobacz więcej

Zmiana premiera w ocenie szefowej Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer niewiele zmienia, działaniami rządu dalej będzie sterował prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Bez względu na to, czy rządzi Mateusz Morawiecki, czy rządzi Beata Szydło, to i tak wszystkie spory będą rozstrzygane na Nowogrodzkiej – powiedziała.

– Jest tylko jedna różnica – w tej chwili rząd będzie udawał, że zajmuje się gospodarką, choć dotychczas działania pana premiera Morawieckiego nie potwierdziły, że ma on wiedzę i umiejętności, żeby tą gospodarką się zajmować – oceniła. Zdaniem Lubnauer, stan polskiej gospodarki wynika dziś z koniunktury światowej, a nie z działań rządu. – Mam wrażenie, że Jarosław Kaczyński, sam nie znając się na gospodarce, uwierzył w PowerPointowe prezentacje Morawieckiego i dlatego zdecydował się na taki ruch – dodała. Lubnauer odniosła się też do informacji, że była szefowa rządu ma objąć funkcję wicepremiera.

W jej ocenie będzie to dla Beaty Szydło sytuacja upokarzająca, ponieważ zostanie ona podwładną swojego byłego podwładnego. – Jeżeli Beata Szydło zostanie w rządzie, to oznacza, że w PiS-ie jest konflikt, którego partia nie potrafi rozwiązać. Postanowiono pogodzić dwie strony, pozostawiając Morawieckiego i Szydło na czele – stwierdziła posłanka Nowoczesnej. – To oznacza też, że wewnątrz PiS-u będzie jeszcze większa walka i jeszcze większe problemy z rozstrzyganiem wszystkiego przez Nowogrodzką – dodała.

Zdaniem Lubnauer zmiana na stanowisku premiera jest o tyle ciekawa, że Morawiecki miał być ostatnią deską ratunku PiS. – W sytuacji spadku Morawiecki miał być takim ostatnim zasobem, a oni zdecydowali się wykorzystać go w połowie kadencji. Mamy do czynienia z sytuacją, która może zmienić cały rozkład sił politycznych – powiedziała Lubnauer.

źródło:

Zobacz więcej