„Pewne patologie w środowisku były przez Sąd Najwyższy akceptowane”

– Jeżeli chodzi o Sąd Najwyższy, nie można nie wiedzieć, że pewne patologie, które są w środowisku, jednak były przez Sąd Najwyższy akceptowane. Jeżeli to jest kontynuacja postkomuny, a tak w wielu przypadkach jest, to nie da się bez zmiany kadrowej zmienić mentalności – powiedziała w programie „Minęła 8” posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk. – To będzie reforma, która skończy się totalnie niczym, nie będzie lepiej w sądach, nie będzie lepiej dla obywateli – odpowiedział Paweł Rabiej z Nowoczesnej.

Rafał Grupiński z PO szarpie reportera TVP Info

Skandaliczne zachowanie przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Rafała Grupińskiego w Sejmie. Poseł PO w trakcie udzielania...

zobacz więcej

Prawdopodobnie jutro Sejm będzie głosował nad prezydenckimi projektami ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS. Wczoraj w sejmie odbyło się ich drugie czytanie. Projekty w całości popiera Prawo i Sprawiedliwość.

– Jeżeli chodzi o Sąd Najwyższy, nie można nie wiedzieć, że pewne patologie, które są w środowisku, jednak były przez Sąd Najwyższy akceptowane. Jeżeli to jest kontynuacja postkomuny, a tak w wielu przypadkach jest, to nie da się bez zmiany kadrowej zmienić mentalności. KRS udowodnił, że nie chciał jednak wpuścić tych młodych ludzi w „obieg wymiaru sprawiedliwości” – powiedziała posłanka PiS Dorota Arciszewska - Mielewczyk.

Do jej słów odniósł się Paweł Rabiej z Nowoczesnej. – Sądy trzeba zmieniać, dążyć do tego, żeby skrócić czas trwania procesów sądowych. Można zmieniać sędziów i pewnie trzeba zmieniać sędziów, natomiast nie da zrobić się dużej zmiany bez aktywnego zaangażowania środowiska sędziowskiego. To będzie reforma, która skończy się totalnie niczym, nie będzie lepiej w sądach nie będzie lepiej dla obywateli, taki będzie tego finał – powiedział.

Do planowanych zmian w sądownictwie odniósł się również poseł Platformy Obywatelskiej Zbigniew Konwiński. – Te rozwiązania, które proponuje PiS, to jest cofnięcie nas do roku 1989. To jest projekt o podporządkowaniu wymiaru sprawiedliwości władzy ustawodawczej – powiedział.

– Nikt nie jest w stanie ograniczyć niezawisłości sędziego, ponieważ nikt nie wnika w to, jak coś rozstrzygnie. Żadna ustawa nie jest w stanie go złamać, na tym właśnie polega niezawisłość i nikt nie jest w stanie danego sędziego z tej niezawisłości zwolnić – odpowiedziała posłanka Arciszewska - Mielewczyk.

źródło:
Zobacz więcej