„Fakt” ujawnił dane policjantki, która zgłosiła molestowanie

(fot. fakt.pl)

Wydawany przez niemiecko–szwajcarski koncern tabloid naraził na niebezpieczeństwo policjantkę, która mogła paść ofiarą przestępstw seksualnych. Opublikował dane, które łatwo mogą pozwolić na jej identyfikację.

„Tak działa propaganda.” MSWiA prostuje informacje „Faktu”

Dopiero podpisana w tym roku umowa reguluje kwestie związane ze stałą siedzibą Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex) w...

zobacz więcej

Radosław Gruca, dziennikarz „Faktu”, opisał skandal związany z seksaferą w Komendzie Stołecznej Policji, która doprowadziła do dymisji jej kierownictwa. Dowodził, że sprawa mogła zostać wymyślona, a część dowodów – spreparowana. Gruca podał zmienione dane dwóch policjantek, które miały stwierdzić, że ktoś podrobił ich notatki.

W dalszej części reporter skupia się na policjantce, która jako pierwsza złożyła zawiadomienie do BSW. Tym razem nie zmienił inicjałów funkcjonariuszki; podał jej imię i inicjał nazwiska oraz to, skąd przyszła do KSP.

Informacje te nawet średnio zorientowanemu użytkownikowi internetu pozwalają na bardzo szybkie zidentyfikowanie poszkodowanej policjantki.

źródło:
Zobacz więcej