1 nowa wiadomość

Sprawa Noakowskiego 16. Przed komisją zeznawał mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz

Komisja weryfikacyjna kontynuuje we wtorek rozprawę dotyczącą nieruchomości przy Noakowskiego 16. Jako świadek został wezwany m.in. Andrzej Waltz, mąż prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jako pierwsza zeznawała była lokatorka Anna Błażewicz. Powiedziała, że „to lokatorzy odkryli fałszerstwo dokumentu” dotyczącego kamienicy.

Sprawę komisja zaczęła badać w poniedziałek. Przesłuchała b. szefa BGN Marcina Bajkę oraz lokatorów kamienicy. Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się jako świadek. Oświadczyła, że odmawia zeznań jako świadek, bo sprawa dotyczy jej męża.

Przed wojną właścicielami Noakowskiego 16 były osoby pochodzenia żydowskiego, które zginęły w czasie II wojny światowej. W 1945 r. Leon Kalinowski zaczął posługiwać się w warszawskich urzędach antydatowanym na czas sprzed wojny pełnomocnictwem właścicieli do dysponowania przez niego ich nieruchomością; miał on sfałszować akt notarialny i wypisy z niego.

Dzięki temu sprzedał nieruchomość Romanowi Kępskiemu (wujowi Andrzeja Waltza) i Zygmuntowi Szczechowiczowi. Potem okazało się, że wojnę przeżyła Maria Oppenheim, żona jednego z dawnych właścicieli, która wykazała oszustwo. Pod koniec lat 40. Kalinowski został skazany na 8 lat więzienia. Sąd unieważnił też wtedy pełnomocnictwa, którymi oszuści się posługiwali. Po wydaniu „dekretu Bieruta” Kępski i Szczechowicz wszczęli – jako pokrzywdzeni przez dekret – postępowanie o ustanowienie prawa własności czasowej tej nieruchomości, czego odmówiono im w 1952 r. W 2001 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło orzeczenie z 1952 r. W 2003 r. prezydent m.st. Warszawy ustanowił prawo użytkowania wieczystego nieruchomości na rzecz kilkunastu spadkobierców Kępskiego i Szczechowicza, w tym - Andrzeja Waltza. W 2007 r. 91 proc. udziału kamienicy nabyła od nich Fenix Group. Według mediów rodzina Gronkiewicz-Waltz miała na tym zarobić 5 mln zł.

Mieszkańcy dostarczyli prezydent Gronkiewicz-Waltz wiedzę, że decyzję o zwrocie wydano na podstawie fałszywego dokumentu; jej obowiązkiem było wznowienie postępowania – oceniał Jaki. Informował, że komisja dysponuje nowymi dowodami w sprawie. – My te dowody pokażemy po zakończeniu rozpraw – dodawał.
Nie musisz odswieżać strony.
Relacja live odświeża się automatycznie.
17:59 05.12.2017
17:34 05.12.2017
17:34 05.12.2017
18:16 05.12.2017
Przewodniczący komisji Patryk Jaki zapytał świadka o perspektywę mieszkańców Noakowskiego 16, którzy żyli tam od pokoleń, remontowali tę nieruchomość i „nagle przyszli spadkobiercy, którzy uzyskali na tej transakcji 5 mln zł, mimo że ich rodzina nie mieszkała tam ani minuty”.

– Ocena mieszkańców jest oceną tego, co się działo w Polsce generalnie, czyli brak ustawy reprywatyzacyjnej, dlatego, że wszystkie konsekwencje, które zarówno mieszkańcy, spadkobiercy, firmy, które kupują te sprywatyzowane kamienice, urząd miasta również - wszyscy ponoszą konsekwencje tego, że nie ma uregulowań prawnych – powiedział Waltz.

– W jakimś sensie wszyscy jesteśmy ofiarami braku tej ustawy reprywatyzacyjnej, bo wszyscy się poruszaliśmy i poruszamy w takiej sferze niekonkretnych uregulowań prawnych – powiedział Waltz.

Na te słowa zareagował Patryk Jaki, który stwierdził, że świadek ma rację w jednej części, że wszyscy ponoszą konsekwencje i wszyscy są ofiarami „dzikiej reprywatyzacji”.

– Ale jest kilku beneficjentów i pan należy do jednych z nich – stwierdził Jaki.
17:21 05.12.2017
Mosiński: Czy dysponuje Pan dokumentami dot. Noakowskiego16, na których widnieje podpis Lecha Kaczyńskiego? Waltz: W dokumentach, które mam, nie ma podpisu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
16:46 05.12.2017
Waltz pytany o cenę, za którą spadkobiercy sprzedali firmie Fenix kamienicę, odpowiedział, że „kamienica czekała na nabywcę dwa lata, więc było oczywiste, że sprzedamy każdemu, kto da najwyższą cenę”.

– Firma Fenix jako jedyna dawała taką cenę, jaką można było zaakceptować – podkreślił. Świadek zeznał, że nieruchomość sprzedano za 14 mln zł.

– Mój udział w całości kamienicy był bardzo niewielki, a wszystkie decyzje musiały zapadać za zgodą wszystkich spadkobierców – powiedział Waltz. Odpowiadając na pytania komisji, ile otrzymał łącznie za nieruchomość, odpowiedział, że milion złotych.

– Ppieniądze ze spadku są na moim specjalnym koncie – wyjaśnił. Jak dodał, „majątek pochodzący ze spadku jest majątkiem odrębnym z mocy prawa”.
16:44 05.12.2017
Pytany przez Bartłomieja Opalińskiego (PSL), czy do docierały do niego informacje, że nieruchomość mogła zostać w latach 40. zbyta przez szmalcowników, Waltz odparł, że „nigdy nie miał takich informacji”.

Paweł Lisiecki (PiS) spytał Waltza, czy wie o fałszerstwie Leona Kalinowskiego, stwierdzonym w latach 40. i 50 przez sąd. – Tak, przed stalinowskim sądem, oczywiście – odparł Waltz.

– Czyli pan kwestionuje wyrok sądu, to znaczy że pan go bardzo dobrze zna; od kiedy pan go zna? – zapytał wtedy Patryk Jaki.

– Przed chwilą pan powiedział datę. Tak często się o tym mówi, że nie potrafię określić daty – stwierdził Waltz.
16:40 05.12.2017
Andrzej Waltz zapytany przez Pawła Rabieja (Nowoczesna), czy sprawdzał historię dokumentów, odpowiedział, że „od tego są odpowiednie organy państwa, żeby to sprawdzić, przekazać i mnie poinformować”. Jak przyznał „nie mam zamiłowania do grzebania w cudzych życiorysach”.

– Przeglądanie dokumentów wymaga szczególnego przygotowania. Ja jestem inżynierem, a nie archiwistą – powiedział.

– Firma Fenix była jedyną firmą, która do końca była zainteresowana – stwierdził Waltz spytany, czy spółka Fenix była jedyną spółką, która odpowiedziała na ogłoszenie spadkobierców. – Inne firmy, ze względu na fatalny stan techniczny budynku czy ze względu na lokatorów, rezygnowały – powiedział.

Rabiej pytał, czy dla firm aspekt lokatorów był obciążający. Waltz odpowiedział, że „to oczywiste, że inaczej się kupuje nieruchomością pustą niż zamieszkałą”.
16:14 05.12.2017
16:37 05.12.2017
Waltz zeznał, że sprawa Noakowskiego 16 „jest jego sprawą spadkową”. – Ustaliliśmy z żoną, że ja się tym zajmuję i ona się tym nie interesuje – podkreślił. – Ze swoją żoną o sprawie Noakowskiego nie rozmawiałem – dodał.

Pytany, dlaczego żona w takim razie przeglądała dokumenty Noakowskiego 16 jako prezydent stolicy - o czym mówili świadkowie przed komisją - Waltz odpowiedział wymijająco. – Podejrzewam, że w Ratuszu są inne dokumenty niż ja mam w domu(...) nie potrafię tego ocenić – stwierdził.

Członek komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta pytał Waltza, czy rozmawiał z żoną o tym, czy decyzja zwrotowa dotycząca Noakowskiego 16 była prawidłowa lub nieprawidłowa. Świadek odpowiedział, że „żona nie jest od spraw spadkowych”. Dopytywany odparł: – Nie było to przedmiotem naszych rozmów.
15:56 05.12.2017
Sebastian Kaleta pytał też, czy Waltz wyrażał zgodę na podwyżkę czynszów w kamienicy po przejęciu jej przez spadkobierców. Waltz odparł, że od momentu zawarcia umowy w październiku 2006 r. ze spółką Fenix, „nie interesował się tymi sprawami”. Oświadczył, że nie miał wpływu na te podwyżki.

Wtedy Kaleta przytoczył wypowiedź Waltza z grudnia 2006 r. o podwyżkach czynszów: „Czy wyście zwariowali, robić coś takiego na dwa tygodnie przed wyborami? Można się zastrzelić”.

– Jak rozumiem, pana zdumienie wzbudził nie fakt samej podwyżki, ale to, że dzieje się to w okresie wyborczym – dodał Kaleta.

– Ta moja wypowiedź, którą pan cytuje, czyli zaskoczenie, świadczy o tym, że nie wiedziałem o tym – padła odpowiedź. Waltz zaznaczył, że wszystkie decyzje „wymagały wspólnego działania wszystkich spadkobierców”. Dodał, że większości nawet nie znał.

Pytany przez komisję zaprzeczył także, aby znał podejrzanych w sprawach warszawskich reprywatyzacji mecenasów Roberta N. i Grzegorza M. oraz zajmującego się obrotem zreprywatyzowanymi nieruchomościami Marka M.
15:54 05.12.2017
Sebastian Kaleta spytał się świadka, czy ten zwracał się do organów administracji publicznej w sprawie tej kamienicy.

– Tutaj wielokrotnie świadkowie mówili, że różnego rodzaju informacje przesyłali do CBA, prokuratury itd. Nikt z tym nic nie robił. (...) Panowie mówią, że powinienem wiedzieć, bo to jest medialnie rozpowszechnione. Wobec tego ja mówię, że tak samo powinna wiedzieć prokuratura i CBA. Pan uważa, że ja mam lepsze środki niż prokuratura i CBA razem i moje prywatne śledztwo powinienem przeprowadzić, bo oni nic nie robią – odpowiedział Waltz.
15:52 05.12.2017
– Czy w ogóle dotarły do pana informacje o problemie lokatorów w jakichkolwiek źródeł? Czy miał pan świadomość, co mogło spotkać mieszkańców Noakowskiego po reprywatyzacji? – spytał Andrzeja Waltza członek komisji Sebastian Kaleta.

– Z tego, co słyszałem, mieli problemy – odpowiedział Waltz. Dodał, że nie reagował na informacje o problemach lokatorów.
15:33 05.12.2017
15:25 05.12.2017
Przewodniczący komisji dopytywał Andrzeja Waltza, czy „gdyby dostarczył mu zaraz odpis aktu wykonawczego świadczącego o tym, że Leon Kalinowski sfałszował akt notarialny, na podstawie którego linia dziedziczenia doszła do pana, to wtedy odda pan te pieniądze?”.

Waltz w odpowiedzi zapytał: - Ale na jakiej podstawie?

– Nie jestem prawnikiem i nie potrafię ocenić, czy dokument, który pan mi przedstawia jest prawdziwy lub fałszywy – mówił.

– A gdybym przedstawił panu wyrok prawomocny Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, z którego by wynikało, że Leon Kalinowski wraz z grupą fałszowali akty notarialne dotyczące Noakowskiego, czy pan wtedy oddałby pieniądze w związku z bezpodstawnym wzbogaceniem? – spytał szef komisji.

– Powinno być przeprowadzone postępowanie, w wyniku którego jest wyrok dotyczący do mojej osoby – stwierdził Waltz. Dodał, że „oczekuje, że organy państwa będą postępowały zgodnie z prawem”.

Patryk Jaki zapytał, czy uważa, że gdyby ponad wszelką wątpliwość została wyjaśniona sprawa Noakowskiego 16, czy należałoby oddać pieniądze.

– Jeżeli otrzymam taką decyzję administracyjną, tak – powiedział Waltz.
15:23 05.12.2017
– Co musiałoby się pojawić, żeby pan uznał, że ten akt notarialny został sfałszowany? – pytał Jaki. Waltz odpowiedział, że „oczekiwałby od administracji państwowej formalnych dokumentów, które będą mi wysłane”.

Waltz zaznaczył, „w mediach są publikowane różne dokumenty i ja nie wiem, czy one są prawdziwe, czy nie”.
15:21 05.12.2017
Szef komisji Patryk Jaki pytał Waltza, czy on lub ktoś ze spadkobierców zaglądał do księgi hipotecznej. - Sprawę prowadził mój adwokat i może on zaglądał, ja chciałem sprawę doprowadzić do końca - odpowiedział.

Dopytywany, czy był informowany o domniemaniu fałszerstwa, Waltz podkreślił, że „nie jest prawnikiem”. – Wydaje mi się, że adwokat działał na podstawie dokumentów, które otrzymał z ratusza – zaznaczył.

– Informację o tym, że jest ewentualność popełnienia przestępstwa czy nieprawidłowości było zgłaszane do wszystkich możliwych organów – mówił Waltz. Jak dodał, „jako osoba biorąca udział w postępowaniu nie otrzymał żadnych dokumentów z żadnych instytucji, że była jakaś nieprawidłowość”.
15:04 05.12.2017
15:06 05.12.2017
15:00 05.12.2017
Andrzej Waltz spytany przez przewodniczącego komisji Patryka Jakiego czy uważa, że Kępski to prawowity spadkobierca Noakowskiego 16 odparł: – Ja opieram się na dokumentach, które dostarczył mi Ratusz i urzędnicy prezydenta (Lecha) Kaczyńskiego; nie znam żadnych innych dokumentów – stwierdził. – Nie mam podstaw, żeby w nie nie wierzyć – dodał.

Na pytanie czy Kępski wiedział o fałszerstwie najważniejszego dokumentu ze sprawy, Waltz odparł, że „on od 1999 r. nie żyje”. – Ja nie odpowiadam za to, jakiego męża wybrała sobie moja ciotka – odpowiedział dopytywany przez Patryka Jakiego o Kępskiego.
14:48 05.12.2017
14:42 05.12.2017
– Jestem jednym ze spadkobierców po Halinie Kępskiej, mojej ciotce i żonie Romana Kępskiego. Związek małżeński zawarli w 1955 r. Po śmierci męża była ona jednym ze spadkobierców. Po jej śmierci prowadzone było postępowanie spadkowe, które zakończyło się w styczniu 2003 r. i w wyniku tego postępowania zostałem spadkobiercą. W skład masy spadkowej wchodziła część roszczeń do nieruchomości Noakowskiego 16 – powiedział Waltz w ramach swobodnego oświadczenia.

Dodał, że 22 sierpnia 2003 r. została wydana decyzja zwrotowa. – Na mocy tej decyzji prawo użytkowania wieczystego otrzymało 12 spadkobierców. (...) Mój udział w tym prawie, na podstawie dokumentów przekazanych wówczas przez miasto, wynosił 0,684 zgodnie z zapisem w dokumencie, czyli w potocznym języku 6,8 proc. – powiedział Waltz.

– Ponieważ spadkobierców było 12, to uznano wspólnie, że jedyną formą rozliczenia spadku jest sprzedaż kamienicy – zaznaczył.
14:30 05.12.2017
14:27 05.12.2017
Oświadczenie Andrzeja Waltza: – W styczniu 2003 roku zakończyło się postępowanie spadkowe, w wyniku tego postępowania zostałem spadkobiercą. W skład masy spadkowej po Halinie Kępskiej wchodziła część roszczeń do nieruchomości na ul. Noakowskego 16.
14:20 05.12.2017
Komisja rozpoczyna przesłuchanie Andrzeja Waltza, męża prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Grupa Fenix złożyła wniosek o wyłączenie jawności tej części rozprawy, został on odrzucony.
14:19 05.12.2017
Bogdan Oślak zakończył składanie zeznań. Członkowie komisji przyjęli wniosek przewodniczącego komisji Patryka Jakiego, by zrezygnować z przesłuchania kolejnego lokatora.
13:51 05.12.2017
– Nękanie mieszkańców osiągało kulminację, kiedy lokatorzy wchodzili na drogę sądową – zeznał Bogdan Oślak. Polegało m.in. na wyłączaniu wind, zamykaniu dopływu prądu czy ciągnących się latami remontach.

– Cierpienie ludzkie nie ma ceny. Nie ma kary dla tych, którzy to cierpienie spowodowali i nie potrafili go zatrzymać. Spowodowano nieodwracalne straty moralne i materialne – zeznał świadek. Oświadczył też, że urząd dzielnicy nie informował we właściwy sposób o zmianie właściciela budynku, z kolei – jak ocenił – wydział lokatorski dzielnicy wprowadzał mieszkańców w błąd w sprawie mieszkań zastępczych.
13:46 05.12.2017
13:11 05.12.2017
– Kilkakrotnie chciałem się osobiście spotkać z Hanną Gronkiewicz-Waltz – powiedział Bogdan Oślak. Składał w tej sprawie pisma do prezydent Warszawy.
12:52 05.12.2017
Lokatorzy podejrzewali, że z pełnomocnictwem, na podstawie którego przekazano kamienicę, coś jest nie w porządku i rozpoczęli poszukiwania w archiwach. – Firma Feniks prawdopodobnie myślała, że ma do czynienia z ludźmi, którzy niewiele mogą. Myśmy dociekali i odkryliśmy całą prawdę. Moim zdaniem ta kamienica powinna wrócić do miasta – powiedział Bogdan Oślak.
12:47 05.12.2017
– Zrobiłem w mieszkaniu kapitalny remont, centralne, podłogi, łazienkę. Było to pełnowartościowe, dobrze wyposażone mieszkanie. Była nas czwórka, myślałem, że będzie to już nasze mieszkanie na stałe – powiedział Bogdan Oślak. Poinformował, że na początku lat 90. wszyscy lokatorzy dostali od miasta propozycję wykupienia mieszkań. – Zaczęliśmy zbierać dokumenty, wszystko już było, i nagle ta sprzedaż została wstrzymana z powodu roszczeń – powiedział.
12:45 05.12.2017
W odczytanym oświadczeniu Bogdan Oślak podkreślił, że mieszkańcy kamienicy byli szykanowani przez firmę, która przejęła budynek po reprywatyzacji. Zamykano im dopływ wody, wyłączano prąd i windy. Szczególnie uciążliwy był remont budynku. Według świadka władze Warszawy stawały w postępowaniach sądowych po stronie firmy Fenix Capital.
12:33 05.12.2017
12:32 05.12.2017
Oświadczeniu lokatora przysłuchuje się Andrzej Waltz, który będzie zeznawał jako kolejna osoba.
12:21 05.12.2017
Przed komisją zeznaje kolejny świadek, Bogdan Oślak, były lokator Noakowskiego 16. Oświadczył przed komisją, że jako ostatni wyprowadził się z kamienicy. Stało się to w 2014 roku.
Były lokator kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 Bogdan Oślak (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
12:07 05.12.2017
Anna Błażewicz: – W kamienicy mieszkało ponad 80 rodzin. Jako pierwsze wyrzucane były osoby, które nie miały umów. Każda przeprowadzka to był dla nas wielki wstrząs. Te osoby przegrywały sprawy sądowe, wylądowały gdzieś u rodzin.
12:01 05.12.2017
Przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki w przerwie posiedzenia komisji powiedział dziennikarzom, że nie jest zaskoczony pojawieniem się na rozprawie Andrzeja Waltza. Wiceminister sprawiedliwości chce, aby do przesłuchania męża prezydent Warszawy doszło zaraz po zakończeniu składania zeznań przez dawną lokatorkę kamienicy przy Noakowskiego 16 Anny Błażewicz.
Przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki (PAP/Bartłomiej Zborowski)
11:54 05.12.2017
11:50 05.12.2017
Anna Błażewicz: – Nikt z urzędu miasta nie kontaktował się z lokatorami ani przed, ani po przejęciu kamienicy.
11:41 05.12.2017
Komisja wznowiła posiedzenie. Anna Błażewicz poinformowała, że władze miasta zaczęły remont kamienicy w 2003 roku. Zapytana, na jaką kwotę mógł opiewać remont, oceniła, że na setki tysięcy złotych.
10:46 05.12.2017
Patryk Jaki ogłosił przerwę w związku z problemami technicznymi. – Lampa, która nad nami wisi, za chwilę może spaść. Ze względów bezpieczeństwa jestem zmuszony poprosić o co najmniej pół godziny przerwy – powiedział przewodniczący komisji.
Członkowie Komisji wskazują na usterkę lampy (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
10:44 05.12.2017
Lokatorka powiedziała, że jej syn, który działał w stowarzyszeniu lokatorów, zmarł nagle w 2011 roku w wieku 26 lat. Jak mówiła, nie mógł się pogodzić z tym, że kamienica została oddana nowemu właścicielowi z lokatorami, którzy zostali pozostawieni sami sobie.

Zeznała też, że znane są jej trzy przypadki zgonów mieszkańców kamienicy, które mogły być związane z przejęciem budynku przez nowego właściciela. Do tych zgonów doszło po kolejnych podwyżkach czynszów.
10:43 05.12.2017
– Kiedy szukaliśmy jakiegoś prawnika, czy zajmie się tą sprawą, to często była taka odpowiedź: To dotyczy rodziny Waltzów, to sprawa polityczna, ja się w to nie mieszam. Ale znalazł się jeden prawnik, który nam pomagał.
10:43 05.12.2017
– To lokatorzy Noakowskiego 16 w krótkim czasie odkryli, że dokument ze sprawy jest sfałszowany, a nie urzędnicy miasta – zeznała dawna lokatorka kamienicy Anna Błażewicz. – To ja przepraszam, za co ci ludzie pieniądze brali? – spytała komisję weryfikacyjną.
10:42 05.12.2017
Błażewicz zeznała, że gdy chciała zameldować swą wnuczkę, urzędniczka odpowiedziała, że Fenix „nie życzy sobie meldowania”. – Pytałam, czy pismo Fenix jest ważniejsze od prawa konstytucyjnego, bo dziecko musi być zameldowane, aby mieć nr PESEL – dodała świadek. W końcu wnuczkę zameldowano. – A ja trzy dni dochodziłam do siebie – zaznaczyła Błażewicz.

Według niej wskutek remontu prowadzonego przez spółkę Fenix pęknięcie na ścianie pojawiło się nad łóżeczkiem wnuczki. – Patrzyłam na to ze zgrozą – powiedziała.
10:39 05.12.2017
Świadek o proteście pod Sejmem: – Wyszedł do nas poseł Arłukowicz, dał nam wizytówkę i obiecał pomoc. Do dziś jej nie otrzymaliśmy.
10:35 05.12.2017
Błażewicz: – Władze Warszawy wykazały się całkowitą bezczynnością w związku z postulatami lokatorów.
10:35 05.12.2017
Błażewicz: – Wielu lokatorów zakwestionowało sądownie skokowe podwyżki czynszu najpierw o 500, a następnie o 1000 procent. Sprawy te, około 30 pozwów, wszystkie przegrali. Wyroki były wydawane już na pierwszej rozprawie. Sędzia instruował lokatorów na sali sadowej, że socjal się skończył.
10:34 05.12.2017
10:26 05.12.2017
Anna Błażewicz w oświadczeniu mówi o nękaniu lokatorów przez nowych właścicieli budynku. – Wraz z podwyżką czynszu zaczęliśmy być nękani bardzo uciążliwymi remontami, które rozpoczęły się zaraz po przejęciu kamienicy. Trwało to 7 lat.
Anna Błażewicz, była lokatorka kamienicy przy Noakowskiego 16 (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
10:17 05.12.2017
10:13 05.12.2017
Jako pierwsza zeznaje Anna Błażewicz, była lokatorka kamienicy przy Noakowskiego 16.
10:06 05.12.2017
Komisja rozpoczyna obrady. Na posiedzenie stawił się jako strona Andrzej Waltz, mąż prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Przyszedł wraz z pełnomocnikiem Rafałem Poniewierskim.
09:55 05.12.2017
Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik oświadczył, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna podać się do dymisji. Komentując w radiowej Trójce fakt niestawienia się prezydent na poniedziałkowe posiedzenie komisji weryfikacyjnej, wiceminister powiedział, że jest rozważana kwestia doprowadzenia świadka przed komisję poprzez prokuraturę.

Michał Wójcik dodał, że grzywny nakładane na prezydent Warszawy okazały się nieskuteczne, gdyż nie stawia się ona na posiedzenia komisji ani jako strona, ani jako świadek.
Zobacz więcej