Samochód naszpikowny lewymi fajkami kontra psi nos

Funkcjonariuszom KAS pomagała labradorka Kira (fot. IAS w Białymstoku)

Na silniku, w suficie, drzwiach, siedzeniach oraz ściankach bocznych – celnicy wyciągali nielegalne papierosy z każdej wolnej przestrzeni forda transita. Pomagała im labradorka Kira, która bezbłędnie wskazywała przemytnicze skrytki – mówi portalowi tvp.info mł. asp. Maciej Czarnecki z Izby Administracji Skarbowej w Białymstoku.

Przemytnik bez hamulców. Zamiast nich miał trefne fajki

29-letni Białorusin wpadł, bo jego podstęp wywąchała specjalnie wytresowana, brązowa Astra. – Jego auto nie nadawało się do jazdy, bo zamiast...

zobacz więcej

Na przemytnicza skrytkę na kółkach natknęli się celnicy z przejścia granicznego w Kuźnicy, kiedy wjechał tam bus kierowany przez 51-letniego Białorusina.

– Po otworzeniu maski funkcjonariusz odkrył nielegalne papierosy, którymi wypełnione były wolne przestrzenie wokół sinika. Od razu wiadomo było, że mają do czynienia z pokaźnych rozmiarów kontrabandą – opowiada nam Czarnecki.

Dalsze poszukiwania ułatwiła labradorka Kira, która towarzyszyła podczas akcji. Bezbłędnie wskazywała kolejne miejsca ukrycia kontrabandy.

Kolejne paczki poutykane były m.in. w suficie, drzwiach, siedzeniach oraz ściankach bocznych forda. Gdyby papierosy trafiły na czarny rynek, Skarb Państwa straciłby ponad 170 tys. złotych. W sumie wywąchała ponad 7 600 nielegalnych paczek.

Kierowca nie miał wyjścia. Natychmiast przyznał się do przerzutu. Wszczęto wobec niego sprawę karną skarbową rekwirując nielegalny towar oraz samochód przystosowany do przewozu kontrabandy. Odpowie teraz przed sądem. Grozi mu wysoka grzywna. Czarnecki przyznaje, że to duży przemyt, jak na warunki osobowego auta na polsko-białoruskim przejściu.

źródło:
Zobacz więcej