„Pokażmy, że jesteśmy na tyle silni, że potrafimy Pałac Kultury i Nauki pokonać”

– Pokażmy, że jesteśmy na tyle silni, kreatywni, tyle mamy energii, że potrafimy Pałac Kultury i Nauki pokonać, może częściowo go rozbierając, może robiąc z niego ruinę po komunizmie – powiedział w „O co chodzi” architekt i były opozycjonista Czesław Bielecki. – Jak tylko odzyskaliśmy wolność i widziałem, jak pięknie spadał z cokołu Feliks Dzierżyński, to marzyłem o tym, żeby ten pałac zburzyć – mówił działacz opozycji demokratycznej w PRL Adam Borowski.

„Pałac Kultury to symbol podległości wobec Stalina”

– To jest symbol podległości, jak wielka kolumna rzymska wbita w samym środku Jerozolimy. Symboliczny znak podległości wobec Stalina. Należy to...

zobacz więcej

W programie „O co chodzi” dyskutowano o gorącym temacie dotyczącym dalszych losów Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Działacz opozycji demokratycznej w PRL Adam Borowski powiedział, że od początku lat 90. marzył o jego zburzeniu.

– Jak tylko odzyskaliśmy wolność i widziałem, jak pięknie spadał z cokołu Feliks Dzierżyński, to marzyłem o tym, żeby ten pałac zburzyć. Nadal uważam, że jeśli nie ma na niego lepszego pomysłu, to należy to zrobić – stwierdził.

„Symbol górowania Sowietów nad narodem polskim”

Czesław Bielecki, działacz opozycyjny, architekt i polityk, zauważył, że Pałac Kultury to nie pomnik i mieszczą się w nim dwa teatry, Pałac Młodzieży, Akademia Nauki, liczne biura. – To jest wciąż użyteczny i używany budynek, którego wyburzenie kosztowałoby jedne pieniądze, a zbudowanie w tym miejscu czegoś sensownego - kolejne – dodał Bielecki. Jego zdaniem rzeczą najtrudniejszą do wyczucia dla nieprofesjonalistów jest pojęcie skali. – To, co jest najstraszniejsze w pałacu, co jest symbolem fizycznym górowania Sowietów nad narodem polskim, to jest jego monstrualna skala. Nie chodzi o estetykę pałacu, o którą można się spierać. Chodzi o to, że jest kompletnym zaprzeczeniem historycznej tkanki miasta, jego sieci ulic. Ale on jest – zauważył.

Bielecki, który kilka lat temu stworzył projekt Muzeum Komunizmu SocLand, które miało mieścić się właśnie w Pałacu Kultury, podkreślił, że łatwo jest zapomnieć o historii, przez którą przeszliśmy. – Komunizm to nie tylko bestie komunizmu i ci, którzy mordowali polskich patriotów. To są miliony ludzi, które należały do partii komunistycznej – powiedział i dodał, że pokazanie w tym miejscu, w tej stolicy, że potrafiliśmy pokonać ten ustrój, to jest rzecz arcyważna. Dodał, że wady pałacu są jego zaletą, bo jest rozpoznawalny, jest fasadą systemu, za którą kryją się jego lochy.

„Pokażmy, że potrafimy go pokonać”

– Może łatwiej będzie wysadzić to w powietrze i na pustej przestrzeni zbudować coś nowego – zauważył Adam Borowski.

Czesław Bielecki przekonywał: nie mówmy, że pałac nam przeszkadza. – Bo jak go zburzymy, to będziemy silniejsi. Pokażmy, że jesteśmy na tyle silni, kreatywni, tyle mamy energii, że potrafimy pałac pokonać, może częściowo go rozbierając, może robiąc z niego ruinę po komunizmie – zaproponował Bielecki.



źródło:
Zobacz więcej