Putin bierze się za zagraniczne media. Duma przyjęła kontrowersyjną ustawę

Niższa izba rosyjskiego parlamentu, Duma Państwowa, uchwaliła w środę zmiany w ustawodawstwie, dzięki którym media zagraniczne w Rosji będzie można uznać za „zagranicznych agentów”. Nowe prawo musi jeszcze poprzeć wyższa izba parlamentu, Rada Federacji, i podpisać prezydent.

„Sieci” o udziale Waldemara Pawlaka w negocjacjach gazowych z Rosją

„Trudno w to uwierzyć, ale Waldemar Pawlak dbał o interes rosyjski lepiej niż sami Rosjanie” – pisze o udziale b. wicepremiera w negocjacjach...

zobacz więcej

Zgodnie z przyjętymi jednomyślnie zmianami za „zagranicznych agentów” będzie można uznać media zagraniczne o różnej formie prawnej – „osoby prawne zarejestrowane na terytorium obcego państwa”, jak i „struktury zagraniczne niemające formy osoby prawnej”.

Wcześniej deputowani zapowiadali, że zapiszą w ustawie kryteria, na podstawie których dany podmiot będzie można zaliczyć w poczet „zagranicznych mediów” i że wśród tych kryteriów będzie rejestracja za granicą czy otrzymywanie funduszy z zagranicy.

Przepisy nie wymieniają konkretnych mediów

Do mediów – „zagranicznych agentów” stosować się będą analogiczne zasady, które istnieją obecnie w Rosji wobec organizacji pozarządowych mających status „zagranicznego agenta”. To m.in. restrykcyjne wymogi dotyczące sprawozdawczości oraz nakaz oznaczania swoich materiałów informacją o statusie „zagranicznego agenta”.

Uchwalone w Dumie przepisy nie wymieniają konkretnych mediów. O tym, które z mediów zagranicznych otrzyma w Rosji status „zagranicznego agenta”, decydować będzie Ministerstwo Sprawiedliwości.

Kreml przeciwko zachodnim mediom

Moskwa oskarżyła zachodnie kraje o prowadzenie wojny informacyjnej przeciwko Rosji. Obie izby rosyjskiego parlamentu chcą uznać za „zagranicznych agentów” nie tylko organizacje pozarządowe, korzystające z grantów, ale również redakcje zachodnich mediów. Na celowniku deputowanych znalazły się: CNN, Głos Ameryki, Radio Svoboda i Deutsche Welle.

Według niezależnych komentatorów tego typu oskarżenia to ze strony Rosji próba zdyskredytowania podejmowanych w USA i krajach zachodniej Europy kroków na rzecz przeciwdziałania rosyjskiej propagandzie. Komentatorzy przewidują, że podobną retorykę Władimir Putin wykorzysta w zbliżającej się kampanii prezydenckiej.

źródło:
Zobacz więcej