Tragiczny wypadek w kopalni. Zginął górnik porażony prądem

Lekarzom nie udało się uratować życia górnika (fot. Pixabay)

34-letni górnik zginął w kopalni Budryk w Ornontowicach (woj. śląskie). Mężczyzna został porażony prądem w rejonie podziemnej stacji transformatorowej.

Tragiczny wypadek w kopalni Ruda. Zginął 34-letni górnik

34-letni górnik z kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku 600 metrów pod ziemią. To 12. w tym roku śmiertelna...

zobacz więcej

Dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego oświadczył, że do wypadku doszło we wtorek po południu. – Na miejscu była prowadzona akcja reanimacyjna, jednak poszkodowany zmarł przed godz. 17 – wyjaśnił.

Szczegółowe okoliczności wypadku wyjaśni Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach, pod nadzorem WUG.

Trzynasta ofiara

Górnik, który stracił życie w kopalni Budryk jest 13. w tym roku ofiarą śmiertelną wypadków w całym polskim górnictwie a ósmą w kopalniach węgla kamiennego. Jeden górnik zginął w tym roku także w kopalni rud miedzi, dwaj w górnictwie odkrywkowym, dwaj inni w pozostałych działach przemysłu wydobywczego.

Do ostatniego śmiertelnego wypadku doszło 7 listopada w kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej. Zginął tam 34-letni górnik, który wykonywał zadania polegające na usuwaniu zatorów, tworzących się na przenośniku transportującym węgiel. Podczas rozbijania brył węgla w rejonie przenośnika poślizgnął się i stracił równowagę. Górnik został pochwycony przez łańcuch przenośnika i dociśnięty do obudowy. Zmarł po przewiezieniu do szpitala.

W całym ubiegłym roku w górnictwie zginęło przy pracy 27 osób, a 9 doznało ciężkich obrażeń. W sumie było 2074 wypadków przy pracy.

źródło:

Zobacz więcej