88 proc. członków wybieranych przez Sejm. Jak się zmieniało stanowisko PO ws. KRS

PO przedstawiła program przed wyborami w 2007 roku (od lewej: Grzegorz Schetyna, Mirosław Drzewiecki i Donald Tusk; fot. arch.PAP/Paweł Kula)

Władza sądownicza w swojej większości musi być wybierana przez samorząd sędziowski, bo na tym polega trójpodział władzy – w ten sposób lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna komentował propozycje zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa. Jednak w 2007 r. to właśnie PO proponowała, by 88 proc. całego składu KRS wybierali posłowie.

Prezydent Duda: Ustawy o SN i KRS muszą być przyjęte w tym roku

– Nie ma kwestii spornych, a jedynie w pewnych aspektach są jeszcze różne punkty widzenia – powiedział prezydent Andrzej Duda w rozmowie z „Naszym...

zobacz więcej

25 września prezydent Andrzej Duda przedstawił swoje projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym; od tego czasu stały się one przedmiotem debaty między nim a partią rządzącą. Prezydent zaproponował m. in. zmiany w wyborze do KRS.

Teraz według ustawy zasadniczej 10 spośród wszystkich 25 członków Rady to: Pierwszy Prezes SN, Prezes NSA, minister sprawiedliwości, czterech posłów wybranych przez Sejm, dwóch senatorów wybranych przez Senat i jedna osoba powołana przez Prezydenta Rzeczypospolitej.

Propozycja Prawa i Sprawiedliwości, a następnie projekt prezydencki dotyczą wyboru tej większej części KRS, czyli 15 członków tej instytucji. Artykuł 187. Konstytucji RP mówi tylko, że 15 członków KRS wybiera się „spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych”. To właśnie sposób ich wyboru jest od pół roku przedmiotem politycznego sporu.

Większość sejmowa, czyli Zjednoczona Prawica, na którą składają się trzy partie: Prawo i Sprawiedliwość, Porozumienie Jarosława Gowina i Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, w Sejmie głosowała nad projektem, według którego 15 członków KRS wybiera sejmowa większość bezwzględna. Prezydent Andrzej Duda, wykonując gest w kierunku opozycji chciał, żeby wymagana większość sejmowa w tym wypadku była wyższa i wynosiła 3/5 wszystkich posłów, a gdy posłowie się nie dogadają, całą piętnastkę miałby wskazać prezydent.

Przyłębska: KRS zajmuje się polityką; teraz szybko powinni naprawić swój błąd

– Uważam, że KRS zamiast zajmować się sprawami, do których została powołana, zajmuje się polityką. Nie bardzo rozumiem, czego dotyczy problem ze...

zobacz więcej

Pomysł zmian zarówno klubu Prawa i Sprawiedliwości, jak i w wersji prezydenckiej od początku był krytykowany przez Platformę Obywatelską i Nowoczesną. Gdy po dwóch miesiącach od zawetowania pierwszej wersji prezydent Duda przedstawił swoje projekty, Schetyna natychmiast je skrytykował.

– Nowa propozycja prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie wyboru członków KRS sędziów to absurd – stwierdził przewodniczący PO. – Władza sądownicza w swojej większości musi być wybierana przez samorząd sędziowski. To na tym polega trójpodział władzy. (…) Ja nie chcę, żeby politycy, czy z władzy ustawodawczej, czy z parlamentu, czy z rządu, wybierali władzę sędziom – przekonywał.

Pomysł PO na KRS: Od kontroli obywatelskiej do władzy dla „samorządu sędziowskiego”

Platforma Obywatelska nie zawsze jednak miała tak zachowawcze stanowisko ws. wyboru składu KRS. Gdy w lutym 2007 r. będąc w opozycji, ale tuż przed wyborami, po których liczyła na przejęcie władzy – w przedstawionym projekcie programu PO mówiła o „głębokiej przebudowie państwa”.

W dokumencie znalazł się rozdział dotyczący zmian w wymiarze sprawiedliwości. Pod hasłem „Podniesienie jakości sądownictwa” znalazły się zalecenia opisane jako „Niezbędna korekta systemu”. Celem takiej korekty miały być m. in. „większa przejrzystość działania wymiaru sprawiedliwości” i „zagwarantowanie polepszenia jakości moralnej i profesjonalnej sędziów, co jest warunkiem poprawy społecznego zaufania do wymiaru sprawiedliwości”.

Autorzy kilkusetstronicowego projektu programu PO postulowali przekształcenie Krajowej Rady Sądownictwa „z instytucji stojącej na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów” w instytucję „stojącą na straży prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez niezawisłych sędziów w niezależnych sądach”. Proponowane zmiany w KRS były stanowcze:

„Należy przeprowadzić gruntowną reformę Krajowej Rady Sądownictwa. Powinna przestać być organem korporacji sędziowskiej i stanąć na straży prawa obywatela do uzyskania sprawiedliwości. Członków Krajowej Rady Sądownictwa powinien wybierać Sejm, spośród kandydatów zgłoszonych przez senaty wyższych uczelni akademickich. Powinny to być osoby nieskazitelnego charakteru, mające wyższe wykształcenie i wyróżniające się osiągnięciami zawodowymi. Wprowadzenie do Rady osób z autorytetem moralnym i zawodowym spoza środowiska sędziowskiego jest niezbędne, nie tylko po to, aby Rada stała się reprezentantem interesów obywateli – klientów Sądu, ale także by była efektywną instytucją obywatelskiego wglądu i kontroli nad procesem doboru i nominacji sędziów, sprawujących bardzo istotną część władzy w Państwie. Proces ten nie spełnia obecnie wymogów ładu demokratycznego – dobór sędziów w praktyce odbywa się w zamkniętym dla obywateli kręgu korporacyjnej kooptacji” – argumentowano.

teraz odtwarzane
Wizja rozwoju Polski Jarosława Kaczyńskiego

Prof. Kazimierz Kik: opozycja totalna nie dopuszcza żadnej możliwości dyskusji czy kompromisu

Prof. Kazimierz Kik był gościem programu „Gość Wiadomości”.

zobacz więcej

Jakie dokładnie zmiany proponowała PO?

88 proc. członków Krajowej Rady Sądownictwa wybieranych przez polityków

„Skoro [KRS] nie będzie po to, by reprezentować sędziów wobec Narodu, ale Naród wobec wymiaru sprawiedliwości – jej skład powinien nosić charakter niekorporacyjny. Sposób doboru składu Rady powinien gwarantować także szerszą niż tylko sędziowską kontrolę nad procedurami doboru i nominacji sędziowskich. Przeciwdziałać tu powinien w szczególności licznym przypadkom nepotyzmu przy doborze sędziów. Jednocześnie jednak Rada nie powinna być konstruowana w politycznym procesie partyjnej rywalizacji, a jej członkowie powinni mieć bardzo duży autorytet zawodowy i moralny. Dlatego proponujemy, aby 22 spośród 25 członków Rady wybierał Sejm na pięcioletnie, indywidualne kadencje” – wskazano w dokumencie.

KRS inicjująca strategiczne zmiany w sądownictwie

„(Postulowane zmiany – red.) oznaczają zasadniczo nowe ukierunkowanie misji KRS z wyłącznej troski o kondycję korporacji sędziowskiej – na zagwarantowanie obywatelowi – klientowi sądu prawa do sprawiedliwego wyroku, a więc także szybkiego, kompetentnego i dobrze zorganizowanego rozpatrzenia jego sprawy. Tym samym nowa Rada powinna tworzyć programy strategiczne dla wymiaru sprawiedliwości, które zapewniłyby obywatelowi coraz wyższą jakość procesu sądowego” – przekonywała PO.

źródło:
Zobacz więcej