Dotąd obrażony, w tym roku na 11 listopada przyjedzie. W co gra Donald Tusk?

Prezydent Andrzej Duda jak co roku zaprosił na obchody Święta Niepodległości byłych polskich premierów i prezydentów. Donald Tusk, który dotąd nie odpowiadał na zaproszenie, w tym roku postanowił to święto politycznie wykorzystać. ​– Premier Tusk po raz pierwszy przyjął w tym roku zaproszenie i może z braku praktyki w tym względzie uznał za stosowne to specjalnie oznajmić – mówi portalowi tvp.info prezydencki minister Krzysztof Szczerski.

„Szczegółowo i wszechstronnie”. Prokuratura o zeznaniach Tuska

Donald Tusk po ponad ośmiu godzinach opuścił gmach Prokuratury Krajowej, gdzie zeznawał w czwartek w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym...

zobacz więcej

- Szef Rady Europejskiej skorzysta z zaproszenia prezydenta Andrzeja Dudy i będzie jutro brał udział w uroczystościach związanych ze Świętem Niepodległości w Warszawie – podała stacja TVN. Informacja ta została zinterpretowana jako polityczny krok głowy polskiego państwa, jednak jak się okazuje – prezydent co roku zaprasza byłych premierów, w tym Donalda Tuska. Szef polskiego rządu w latach 2007-14 do tej pory nie pojawiał się na obchodach; tym razem zmienił zdanie i zapowiedział, że dołączy do świętujących.

Skąd ta nagła zmiana? Najbliższy współpracownik Tuska Paweł Graś jak dotąd nie odpowiedział nam na to pytanie. Jak udało nam się ustalić, na jutrzejsze uroczystości wysłano ponad 1, 5 tys. zaproszeń. Wśród zaproszonych znaleźli się wszyscy byli prezydenci i premierzy wolnej Polski. ​

– Kancelaria Prezydenta co roku od lat na uroczystości państwowe zaprasza wszystkich byłych prezydentów i premierów. Każdego roku inne osoby to zaproszenie potwierdzały, nigdy nikt specjalnie owego zaproszenia dla siebie nie ogłaszał. P​remier Tusk po raz pierwszy przyjął w tym roku zaproszenie i może z braku praktyki w tym względzie uznał za stosowne to specjalnie oznajmić – mówi portalowi tvp.info szef Gabinetu Prezydenta RP, Krzysztof Szczerski.

O co tak naprawdę chodzi Donaldowi Tuskowi? – Taka gra medialna, typowa wrzutka, w której Donald Tusk i jego otoczenie było przez całe lata bardzo sprawne – mówi portalowi TVP.info wicemarszałek Senatu Adam Bielan.

Pytany, czy jest to gra na podział Zjednoczonej Prawicy, mówi: – Nie znam wszystkich okoliczności, nie znam intencji Donalda Tuska; ale fakt, że ta informacja została natychmiast przekazana TVN z takim spinem, że to jakieś ekstraordynaryjne zachowanie Prezydenta Dudy, może o tym świadczyć.

To nie pierwszy raz, gdy szef Rady Europejskiej, były lider Platformy Obywatelskiej reaguje emocjonalnie albo próbuje politycznie rozgrywać ważne wydarzenia z udziałem Andrzeja Dudy.

1. Brak oficjalnych gratulacji po wygranych wyborach

Po wygranej Andrzeja Dudy w drugiej turze wyborów prezydenckich Donald Tusk nie wysłał mu – tak jak to jest w zwyczaju – oficjalnych gratulacji. Wysłali mu je m. in. prezydent USA, Francji, Federacji Rosyjskiej i kanclerz Niemiec. Donald Tusk ograniczył się jedynie do wysłania tweeta. – Takie mamy czasy – tłumaczył Tuska Paweł Graś.

2. Brak Tuska na zaprzysiężeniu Dudy

W sierpniu 2015 r. przewodniczący Rady Europejskiej się obraził i na zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy nie przyszedł. Jego otoczenie tłumaczyło się, że ówczesna marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska zaprosiła go jako byłego premiera RP, ale nie dostał oddzielnego zaproszenia jako przewodniczący Rady Europejskiej. Mimo że uroczystość organizował marszałek Sejmu, czyli jego partyjna koleżanka – Tusk oczekiwał osobnego zaproszenia od samego Andrzeja Dudy.

O postawie Tuska krytycznie pisał portal „Politico”. Wiadomość mailową do redakcji z otoczenia szefa RE o niepojawieniu się na zaprzysiężeniu, portal określił jako „niespotykanie ostrą”. – To zaskakujące, że bliscy współpracownicy wysokich władz unijnych mają tak ma ograniczoną wiedzę na temat protokołu dyplomatycznego – komentował na Twitterze pracownik Kancelarii Prezydenta Marcin Kędryna.

3. Tusk zaangażował się w protesty przeciwko reformie sądów, próbował wciągnąć Dudę w ten spór

Gdy polityczna opozycja, w tym rodzima partia Tuska, organizowała protesty przeciwko zmianom w Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, szef RE postanowił zaangażować się w wewnętrzny spór polityczny w Polsce. Donald Tusk zaproponował prezydentowi RP spotkanie ws. protestów. Andrzej Duda odrzucił tę propozycję i przypomniał, że „sprawa reformy sądownictwa nie jest przedmiotem prac Rady Europejskiej”.

źródło:
Zobacz więcej